Fire Dragon Tattoo Studio II – 27 – Czarny gust

Lenny miał spotkać się z Jasonem w sklepie sportowym po jego pracy. Im obu buty do kosza już nieźle się starły i uznali, że mogą wspólnie poszukać czegoś fajnego, a przy okazji spotkać się w innych warunkach niż na boisku. Wybrali sklep sportowy na Miami Beach, po jego zachodniej stronie. Mieli pod nosem park i jedzenie. Jason nie zdradzał, że wybrał tę stronę, by Lenny nie miał pretekstu do zaciągnięcia go na plażę. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 105 – Do domu

W bagażniku spoczywały dwie duże walizki i jedna torba sportowa. Tyle powinno wystarczyć, żeby zapakować Chase’a. Ostatecznie chłopak powiedział, że jakby co, ma w domu u dziadków jeszcze jakieś torby, więc będą wszystko upychać. Ale to nie tym się denerwował, tylko reakcją swoich dotychczasowych opiekunów. Trudno było powiedzieć, jak będą się zachowywać. I może zdawał sobie sprawę, że właśnie miał się od nich uwolnić, że prawnie nie mieli już nad nim opieki, ale musiał ten ostatni raz wejść do ich domu i zmierzyć się z tym, co tam było. A było tam całe jego gówniane dzieciństwo. Czytaj dalej

Pokręcony Umysł I – 16 – Rekonwalescencja

Greg dawno nie był chory. Dawno też nie był tak otumaniony, nie biorąc żadnych narkotyków. Temperatura nieustająco i stopniowo mu wzrastała. Dlatego leżał na plecach na środku materaca, bez koszulki i spodni, czując, że nadal było mu gorąco, ale nie miał siły wstać i otworzyć okno. Sufit kręcił się wokół punktu, na którym się skupiał, a on miał wrażenie, że Bucka nie było przynajmniej kilka godzin. I może faktycznie tak było, bo w sypialni nie wisiał żaden zegar, by mógł sprawdzić, czy miał rację, czy to przeziębienie atakowało go ze zdwojoną mocą. W tym wszystkim rozważał kolejne scenariusze, w których Buck jednak łamie obietnice i go zostawia. Albo ktoś go okrada. Albo Buck postanawia w inny sposób się na nim zemścić za kłamstwo. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 26 – Trochę wrócić do szafy

— Jak stracę pracę, może przyjmą mnie do Starbucksa — zażartował Rush, kiedy wszedł do salonu, niosąc dwa wysokie kubki, pełne pięknie wyglądającej kawy. Na sojowym, smakowym mleku z bitą śmietaną, polewą orzechową i posypką z czekolady.
Podał jeden gorący kubek Charliemu.
Mieli dziś jeden z tych leniwych dni, kiedy to siedząc w dresach w domu, jedli słodycze i oglądali komedie romantyczne. Nie liczyło się w tej chwili niczyje zdanie. Oglądali „Hitcha” już któryś raz, więc nie powstrzymywali się przed rozmowami w trakcie filmu. Komentowanie akcji, aktorów albo rozmowy o czymś zupełnie niezwiązanym z filmem były przyjemnym dodatkiem do oglądania. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 104 – Burza… w słoneczny dzień nad jeziorem

Wybrali się nad jezioro, ponieważ dopisywała pogoda. Był sam początek maja. Żadnej chmurki na niebie i niestety mnóstwo innych ludzi przy jeziorze. Mimo to, na szczęście udało im się znaleźć miejsce w cieniu drzew. Rozłożyli się tam z przenośną lodówką braci „aniołków”, pełnej zimnych napoi. Roy przyniósł kawałek kiełbasy, którą urywał i rzucał Tankowi. Ten wesoło za nią biegał i szczekał, chcąc więcej. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 25 – Przyzwoita księżniczka

Charlie zastanawiał się, kiedy to się stało, że miał tak wielu przyjaciół. Ich ekipa co jakiś czas niepostrzeżenie poszerzała się o nową osobę i chyba nawet tego nie zauważali. On jednak wczoraj, siedząc z Rushem wieczorem w domu i oglądając wyjątkowo nudny film, pomyślał, że dawno nie widział się ze Spencerami. Mike i Marg żyli wokół zbliżającego się porodu, ale przecież wciąż mogli od czasu do czasu się z kimś spotkać. Z Juanem też dawno nigdzie nie wyskoczyli. Bo może i widział się z Lennym i Ryanem ostatnio na koszu. Może był wypad do gejowskiego klubu z okazji urodzin Ryana. Ale to wciąż nie byli wszyscy znajomi. Dlatego uznał, że może chociaż na jeden wieczór gdzieś wyskoczą. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 103 – Mówiła, że potrzebujesz relaksu

Courtney wracał ze swojego ostatniego spotkania z psychologiem, który nadzorował jego zawieszenie. Wszystko przeszło gładko, a on zastanawiał się, czy to z racji jego doświadczeń z psychologami. Grał bardzo dobrze. Z drugiej strony, naprawdę czuł się lepiej. Panował nad sobą. Nie było więc powodów, żeby przedłużać ten okres i zabierać czas specjaliście.
Ale nie o tym myślał, kiedy wracał do domu. Upewnił się, że Chase miał wrócić ze szkoły dopiero o czwartej. To dawało mu pole manewru do jego planu. Musiał się jednak jeszcze upewnić w czymś innym… Czytaj dalej