Newton’s Balls – 101 – Romantycznie nad Riverwalk

Chase, kiedy już jechał do ojca na widzenie, nie był wcale pewien, czy nie powinien zawrócić albo w ogóle w kompletnie inny sposób nie wykorzystać tego czasu. Niby często powinien się z nim widywać. Byli rodziną. Jedyną, na której im obu zależało, a w końcu to był jego ojciec. Facet, który, co prawda, przez swoją odsiadkę niewiele miał do powiedzenia, ale nadal chłopak czuł, że na niego wpływał i przejmował się jego opinią. Courtney uważał to za plus. Zawsze mówił, że jest to kontakt, o który powinien dbać i że wszystkie te odczucia są potrzebne. Ale Chase wcale nie był tego taki pewien. Wolałby teraz jechać na widzenie z obojętnością wobec tego, co ojciec może powiedzieć. A było przeciwnie. Mieli pogadać o tym, że jest z facetem i cholernie go to stresowało. Czytaj dalej

Pokręcony Umysł I – 13 – Z Miami do Orlando

Buck wstał wcześniej i starał się nie robić hałasu, nie chcąc obudzić Grega. Zamierzał wykorzystać trochę samotności i spróbować zrobić na śniadanie coś więcej niż jajecznica. Nie chciał przy tym świadków, ponieważ czuł, że Greg za plecami tylko by go bardziej zestresował i nic by nie wyszło z jego kuchcikowania. A miał w głowie pewien przepis, który pamiętał z książki kucharskiej jeszcze sprzed próby samobójczej. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 100 – Męscy mężczyźni w kuchni

Chase właśnie kończył zajęcia i naprawdę cieszył się z tego faktu. Był wykończony po dzisiejszym dniu i miał wrażenie, jakby mózg wylewał mu się uszami. Co prawda nie było to dla niego nowe uczucie, ale i tak dziś uważał, że był najgorszy z możliwych dni. Jak zwykle. Mały, wewnętrzny dramat był czymś całkiem naturalnym. Tak samo jak obecność kumpli wokół. Nie umiałby i nie chciałby żyć jako samotnik. Dlatego osłodą po takim długim dniu była obecność braci aniołków i Roya, kiedy całą czwórką wychodzili przed szkołę na parking i przystanek, żeby po drodze jeszcze pośmiać się z innych uczniów. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 21 – Problem rozwiązany

Pierwszą osobą, którą Finn zobaczył po wyjściu na piętro, był Jason. Ten, nawet siedząc, wystawał ponad tłumem. Uśmiechnął się pod nosem znacząco.
— Już z powrotem? — spytał, kiedy pilot znalazł się dostatecznie blisko. Zrobili mu miejsce.
Charlie siorbał swojego kolorowego drinka i patrzył z zaciekawieniem, mimo że Rush coś szeptał mu do ucha. A Finn zajął miejsce przy stoliku i przysunął sobie szklankę, w której jeszcze był jego drink. Napił się, zanim odpowiedział, żeby pozbyć się smaku tamtego pocałunku. Choć wcale nie był taki zły. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 99 – Milwaukee jest jednak małe

Marshall miał dziś wolne. Nie dlatego, że wziął sobie wolne z jakiegoś głupiego powodu, tylko dlatego, że ostatnimi dniami ciągnął nadgodziny i teraz dosłownie musiał zakosztować chwili oddechu. Z tej okazji umówił się z bratem na mały wypad na miasto. Mieli pochodzić i poszukać projektora do domu. Nie był to taki zły pomysł, ale na razie kompletnie w fazie surowego projektu. Nie zakładali, że cokolwiek dziś kupią. Bardziej chodziło o rozejrzenie się, co w ogóle dostępne jest obecnie na rynku. Liczyli, że potem, jeśli znaleźliby chwilę, Marshall mógłby jeszcze kupić sobie buty do biegania. Czytaj dalej