Fire Dragon Tattoo Studio II – 10 – Pewien znajomy z więzienia

Lenny ostatnio rzadko kiedy miał dość siły, a już w ogóle czasu, żeby chodzić ćwiczyć. Lecz kiedy udawało mu się coś stworzyć, zwykle bywał albo na otwartych siłowniach niedaleko plaży, albo w parku, kiedy Ryan nie surfował. Teraz miał zarówno czas, siłę, jak i brak towarzystwa. Właśnie dlatego wbił się trochę na krzywy ryj do Ryana do pracy i już na miejscu okazało się, że nie tylko on miał akurat wolną chwilę. Czytaj dalej

Pokręcony Umysł – 4 – Trochę więcej informacji

Buck tego dnia dużo myślał o ucieczce. To, że musi uciec, było oczywiste. Nie dali mu tu żadnej daty końcowej, jego ocena psychologiczna była według jego głównej prowadzącej lekarki źle prognozująca, dlatego chcieli go tu trzymać nie wiadomo jak długo. Nie mógł na to pozwolić. Zawsze był zdany tylko na siebie i chciał, żeby tak zostało. Myślał więc o wszelkich uszkodzeniach, przy jakich musiano by go przetransportować do szpitala, a nie leczyć tutaj. Wiedział już, że będzie musiał zapytać Grega, czy ma przypadkiem dostęp do jakichś protokołów, regulaminów i kodeksów w ośrodku. Czytaj dalej

Konkurs wilczkowy – zakończenie!

Ludki!

Po pierwsze – miłego dnia Świętego Mikołaja! Życzymy jakichś fajnych drobnych prezentów, jeśli jakoś to świętujecie :) Ale przede wszystkim pozytywnych emocji, bo zbliżają się najfajniejsze święta w roku (tak, są ci, którzy ich nie lubią, ale myślcie o dobrym jedzeniu XD). Jeszcze nie jest tak zimno, jak będzie w styczniu, lutym. Zwierzęta niebawem będą mówić ludzkim głosem i te sprawy… Dobra, odeszliśmy od tematu XD Konkurs wilczkowy! Czytaj dalej

Newton’s Balls – 88 – Egzystencjalne dywagacje

Courtney jak zwykle późno wracał z pracy, a przynajmniej od czasu zerwania z Chasem. Dzięki pracy nie myślał wiele o swoich prywatnych sprawach, dlatego nawet jeśli nie miał nic do załatwienia w terenie, siedział w biurze i zajmował się papierkami. Ten dzień niewiele się różnił od poprzednich, więc do domu wrócił dopiero po ósmej wieczorem. Po drodze wstąpił do sklepu po kilka rzeczy, takich jak papier toaletowy czy szampon. Z siatką wszedł do domu i od razu pochylił się, chcąc przywitać się z wesoło szczekającym Lilem. Ten pokładał się na bok i machał ogonem, ciesząc się, jakby wieki go nie widział. A minęło tylko kilkanaście godzin. Zresztą, w domu był Marshall, bo Courtney słyszał, jak z kimś rozmawiał w kuchni. Był zaskoczony. Przeszło mu przez myśl, że to może któryś z jego kumpli. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 9 – Szczęśliwa Jennifer Rebel

— Czyli o której ma przylot? — spytał Mike po raz trzeci tego samego dnia, a Marg, jak zwykle tego nie robiła, tak teraz musiała po prostu przewrócić oczami.
— Mówiłam ci, Mikey, o drugiej ma przylot, a u nas pewnie będzie po trzeciej. I nie, pytałeś też o to, ale poradzi sobie. Nie trzeba go odbierać z lotniska — wyjaśniła, krzątając się po kuchni.
Była szczęśliwa, że jej ojciec, mając trochę wolnego czasu, postanowił odwiedzić ją i Mike’a w ich nowym domu. Mike jednak zachowywał się, jakby Chris Whisper przylatywał po to, żeby sprawdzić, czy jest dobrym mężem i przyszłym ojcem. Marg przecież była już bliżej porodu niż dalej. Brzuch był widoczny pod luźnymi bluzkami, które coraz częściej nosiła.

Czytaj dalej

Newton’s Balls – 87 – Strach i przesadne reakcje

Dustin dawno nie dostał tak mocno w mordę i jednocześnie dawno nie miał tak upokarzającego końca seksu. Nie dość że Marshall ich nakrył, to jeszcze wywlókł go jak psa z domu i sprezentował mu rozciętą wargę, która teraz, kiedy leżał w łóżku, piekła go, bo naruszył strupek. Musiał odreagować po tej uwłaczającej jego honorowi sytuacji i nawet rozważał, czy jednak nie darować sobie Courtneya. Ale po seksie, który właśnie miał, doszedł do wniosku, że jednak jego dawna dupa jest lepsza. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 8 – Na rozluźnienie

Jason miał dziś spotkać się z Joe w plenerze, żeby porobić kilka zdjęć do portfolio. Managerka z agencji modelingowej, dla której ostatnimi czasy pracował, naciskała, by zrobił jakieś niezależne zdjęcia, niezwiązane z promocją żadnej firmy. Joe ten pomysł bardzo się spodobał. Zresztą, zawsze chętnie robił zdjęcia Jasonowi, uznając go za naprawdę dobry obiekt. Dlatego dzisiaj, na dzień przed wylotem Greyów do Londynu, Jason urwał się wcześniej z pracy, żeby podjechać na Miami Beach, do parku Lummus, przylegającego bezpośrednio do plaży. Czytaj dalej