Nightly Masquerade

Honor i krew. Na to przysięgali, za to oddawali życie. A jeśli oddać go tylko połowę? Umrzeć wyłącznie na tyle, za ile się zapłaciło? Co wtedy pozostanie z człowieka? Istota chowająca się za ludzką maską, pozbawiona serca, okrutna, bez obaw, strachu, a wypełniona żądzami, które wyssała wraz z niezliczoną ilością krwi…delicate-filigree-gold-jorika-lacy-Favim.com-134193

UWAGA: Opowiadanie jest przeznaczone dla osób pełnoletnich. Zawiera ono szczegółowe sceny męsko-męskiego seksu (w tym opisy seksu, który część czytelników może uznać za perwersyjny lub zboczony), przemocy, a także wulgarne słownictwo.

SPIS TREŚCI

* TRAILER

Rozdział 1 – Londyn 1888 r.

Rozdział 2 – Zagadka Whitehall 1888 r. Cz.I

Rozdział 3 – Zagadka Whitehall 1888 r. Cz.II

Rozdział 4 – Londyn 1889 r.

Rozdział 5 – Londyn 1918 r.

Rozdział 6 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.I

Rozdział 7 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.II

Rozdział 8 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.III

* Bonus – O zasadach

Rozdział 9 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.IV

Rozdział 10 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.V

Rozdział 11 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.VI

Rozdział 12 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.VII

Rozdział 13 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.VIII

Rozdział 14 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.IX

Rozdział 15 – Wampirzy Król Francji 1919 r. Cz.X

Rozdział 16 – Michel 1938 r. Cz.I

Rozdział 17 – Michel 1938 r. Cz.II

Rozdział 18 – Ucieczka 1946 r./1948 r. Cz.I

Rozdział 19 – Ucieczka 1946 r./1948 r. Cz.II

Rozdział 20 – Ucieczka 1946 r./1948 r. Cz.III

Rozdział 21 – Ucieczka 1946 r./1948 r. Cz.IV

Rozdział 22 – Moja pani 1950 r. Cz.I

Rozdział 23 – Moja pani 1950 r. Cz.II

Rozdział 24 – Moja pani 1950 r. Cz.III

Rozdział 25 – Nowe Tysiąclecie 1999 r. Cz.I

Rozdział 26 – Nowe Tysiąclecie 1999 r. Cz.II

Rozdział 27 – Nowe Tysiąclecie 1999 r. Cz.III

Rozdział 28 – Nowe Tysiąclecie 1999 r. Cz.IV

* Bonus – Pycha

Rozdział 29 – Nowe Tysiąclecie 1999 r. Cz.V

Rozdział 30 – Nowe Tysiąclecie 1999 r. Cz.VI

Rozdział 31 – Anglia 2005 r. Cz.I

Rozdział 32 – Anglia 2005 r. Cz.II

Rozdział 33 – Anglia 2005 r. Cz.III

Rozdział 34 – Anglia 2013 r.

KONIEC

* Bonus – Opowieść o Jacku, dyni i dziwnych fetyszach

* Bonus – Danse Macabre

*****

POSTACIE – podstawowe informacje i rysunki przedstawiające bohaterów

25 thoughts on “Nightly Masquerade

  1. Katka pisze:

    Alexa Rebel, to zawsze jest spoko, kiedy mimo oporów potem się okazuje, że opowiadanie przypadło do gustu. Mam wrażenie, że najczęściej z takimi komentarzami spotykamy się przy In Out In – gdzie jednym z głównych bohaterów jest ksiądz. Ale NM jak widać też może odrzucać z początku. Super, że się przemogłaś i że wyszło na plus :D No i widzę, że ogólnie rzeź przypadła Ci do gustu XD No cóż, wampiry, więc to trochę taki ich chleb powszedni, hehe. Dzięki za komentarz podsumowujący :D Miło nam, że dobrze spędziłaś czas przy czytaniu :)

  2. Katka pisze:

    Alexa Rebel, to zawsze jest spoko, kiedy mimo oporów potem się okazuje, że opowiadanie przypadło do gustu. Mam wrażenie, że najczęściej z takimi komentarzami spotykamy się przy In Out In – gdzie jednym z głównych bohaterów jest ksiądz. Ale NM jak widać też może odrzucać z początku. Super, że się przemogłaś i że wyszło na plus :D No i widzę, że ogólnie rzeź przypadła Ci do gustu XD No cóż, wampiry, więc to trochę taki ich chleb powszedni, hehe. Dzięki za komentarz podsumowujący :D Miło nam, że dobrze spędziłaś czas przy czytaniu :)

  3. Alexa Rebel pisze:

    Nareszcie przeczytałam NM :)
    Na początku wydawało mi się, że to opowiadanie mi się nie spodoba mimo iż wampiry to jeden z moich ulubionych tematów. Nie podobały mi się czasy w których miała rozgrywać się ta historia..
    Zwiastun widziałam już dawno i bardzo, bardzo mi się spodobał *-*
    Co do opowiadania to… ono jest zajebiste!
    Gdy tylko pojawił się Mihai to przyznam, że trochę mnie irytował ale im więcej przeczytałam tym bardziej zaczynałam go lubić. Taki słodki diabełek :P
    Myślałam, że przez te dawne czasy historia może być drętwa ale tak niebyło.
    Opowiadanie jest dość krótkie ale ja zdążyłam polubić te wampirki :)
    Za każdym razem gdy Mihai zwiewał od Layne’a, mi też robiło się smutno..
    Ja nie wiem jak Layne znosił te humorki Mihaia, które były dość urocze, no ja bym dostała świra na jego miejscu.
    Było mi żal Layne’a gdy on był taki smutniutki bez blond diabła…
    Bal w Paryżu był ekstra chociaż bardziej podobała mi się zasadzka Mihaia i Constantina na jego wrogów. Rzeź *-*
    Ostatni rozdział był the best gdy wrócił Mihai do takiego smutnego i zmęczonego tym wszystkim Layne’a. I jak blondynek wyskoczył z tą piosenką… i to ostatnie zdanie skierowane do śpiącego Layne’a… Awww :3
    Nie jestem typem romantyczki ale to było urocze :)
    Więc tak jak już pisałam, opowiadanie jest świetne i z jednej strony chciałabym abyście dalej je kontynuowały a z drugiej, co ty jeszcze dodawać, fajnie się skończyło i git. Chociaż jakimiś bonusikami bym nie pogardziła :D

    Wielkie dzięki za tą historie! Mimo rzeki krwi i brutalności, wzbudziła we mnie pozytywne uczucia :)

    Ps. Nigdy nie byłam jakąś fanką Imagine Dragons ale dzięki Wam pokochałam Demons i już zawsze chyba będzie kojarzyła mi się Nightly Masquerade ♥♥♥

  4. Katka pisze:

    Safira, rytualny ubój to zło, znęcanie się nad zwierzętami to zło i ogólnie się zgadzam, że to, co potrafi zrobić człowiek drugiej istocie przekracza niekiedy wszelkie granice okrucieństwa. Amen.

  5. Safira Luna Blacke pisze:

    No cóż mam trochę dziwny stosunek do naszego gatunku, biorąc pod uwagę nasze wychowanie i narzuty cywilizacyjne nie lubię jak ktoś bawi się jedzeniem. Dlatego jestem przeciwna rytualnym ubojom itd ale to tylko moje zdanie. Jak się rozejrzeć od południka zero w prawo i lewo i policzyć na sztuki nie znam bardziej drapieżnego, brutalnego gatunku niż homo sapiens, ale wszystko jest ja trzeba ubrane w sport, męskie zabawy, konieczne wojny, itd nie będę wymieniać. Lubię ludzi którzy mnie otaczają kocham rodzinę ale do nas jako gatunku nie mam złudzeń:-)

  6. Katka pisze:

    Safira Luna Blacke, ktoś, kto jest silniejszy, zawsze na swój sposób będzie odczuwał władzę i wyższość nad słabszymi, tylko teraz kwestią jest sposób, w jaki będzie to odbierał i jak okazywał. A kto jak kto, ale wampiry akurat mają duże predyspozycje do tego, by okazywać to w sposób całkiem okrutny i bezwzględny. Fajnie, że taka wizja Ci odpowiada i że nie boli Cię to jako gatunku ludzkiego XD W końcu byliśmy w tym opowiadaniu w sumie tylko jedzonkiem XD Och, i bardzo mi miło w ogóle widzieć fankę ATCL :D Kontynuacja nastąpi, nie ma się co martwić, żebrać chyba nie będzie trzeba XD Pozdrawiam Cię cieplutko :)

  7. Safira Luna Blacke pisze:

    Podobnie jak SilencedUnknown zabierałam się za to opowiadanie z rezerwą, przyzwyczajenie do Mihai zajęło mi mniej czasu bo czym może się zadowolić istota mająca tak wiele lat. Czas, moralność (typowo ludzki wynalazek) zdają się nie obowiązywać tej rasy. Czy my chodząc po chodnikach i lesie zastanawiamy się ile istnień zdeptaliśmy uważając się za rasę nadrzędną nad wszystkim stworzeniem. Nie zastanawiamy się nad tym co nie wydaje się nam ludzkie. Antropomorfizujemy otaczające nas zwierzęta upodobniając je do ludzi, wtłaczając na siłę ludzkie motywacje i moralność, zamykając w klatce naszych oczekiwań. W tym opowiadaniu nasza rola trochę się zmienia, mnie to nie przeszkadza. Jak to mówią albo ty zjesz albo będziesz zjedzony. Ale i tak zostaję fanką opowiadania Across The Cursed Lands, które też niespodziewanie przeczytałam. Jeśli będzie trzeba będę żebrać o kontynuację:-)
    SLB

  8. Katka pisze:

    SilencedUnknown, dzień dobry :) To zawsze taki przyjemny zaskok, kiedy człowiek spodziewa się kolejnego komentarza pod najnowszym rozdziałem, a widzi komentarz pod zakończonym opowiadaniem :D Tym przyjemniej, kiedy opowiadanie dało dużo frajdy i się spodobało :) Rozumiem Cię, jeśli chodzi o awersję do niektórych czasów i historii w nich osadzonych. Nie zawsze mi się to też podoba, choć też zależy, jakie czasy. Ale miło, że tym razem nie sprawiło to problemu :) Hehehe, bohaterowie, oooch jakże się nie dziwię, że Mihaś irytował XD Naprawdę, on już taki jest, że jest za co go nie znosić XD Ale tym fajniej, że jednak ostatecznie zdobył Twoją sympatię. Zaś jeśli chodzi o samo jestestwo wampirów – też nie przepadam za wydelikaconymi wampirkami, bo to nijak wampira nie przypomina. W końcu z jakiegoś powodu żywią się krwią. Dzięki za komentarz, bardzo miło widzieć takie podsumowanie :) Mam nadzieję, że następne historie Cię nie zawiodą :)

  9. SilencedUnknown pisze:

    Witam ^^
    Dość długi czas zbierałam się w sobie żeby przeczytać to opowiadanie. Daty w tytułach mnie bardzo odstraszały ze względu na to, że nie lubię historii umieszczanych w tak odległych czasach.. ale teraz, szczerze mówiąc, dziwię się sobie, że w ogóle na to patrzałam. W ogóle nie czułam tego, że akcja dzieje się w takich a nie innych latach, tzn, może nie tak w ogóle, ale na poziomie który kompletnie mnie nie raził, za co gratuluję ;)
    Kolejną rzeczą, oczywiście pozytywną była sama forma wampirów. Jak już kilka osób wspomniało, wampiry ze „Zmierzchu” to po prostu coś śmiesznego w porównaniu z „Nightly Masquarade”. Tutaj były to prawdziwe „wysysacze” krwi, co niezmiernie mi się podobało. Ta agresja, brak współczucia, zero jakiejś empatii dla człowieka.. tak, to było coś czego potrzebowałam. Agresja i brutalność w swojej pięknej, długowiecznej naturze ^^
    Natomiast co do bohaterów… tutaj w pewnych momentach było trudniej… Do Layne nic nie mam, bo rzeczywiście podobało mi się jego zachowanie, w pewien sposób mogłam się z nim utożsamić, czego oczekuję od głównych bohaterów, lecz Mihai… w niektórych momentach był iście irytujący i nie do zniesienia… miałam ochotę krzyknąć na jego syna by ogarnął to co ma w spodniach i mu się przeciwstawił.. ale tutaj pojawiał się argument siłowy tego starszego… na szczęście były to tylko momenty i polubiłam tego diabła ^^ Szczególnie gdy był zazdrosny i pod koniec z tą muzyczką. To było definitywnie urocze, jak zresztą on cały :P
    Nie będę narzekać na ilość seksu w całości, bo mi definitywnie to nie przeszkadza, a wręcz w pewien sposób dodaje na realności, w końcu to faceci plus do tego nieśmiertelni… więc co mają innego robić skoro mogą się zająć sobą i nikt im nie zabroni? ^^
    Uhh.. i te ich ostre zabawy z Constantinem.. to było mraśne ^^
    Tak więc podsumowując: Opowiadanie podobało mi się i w żadnym wypadku się nie zawiodłam, tak jak na reszcie tekstów tutaj umieszczonych, z czego niezmiernie się cieszę ;)
    Cóż poza tym? Właściwie to chyba nic. :)
    Dziękuję za kolejną ciekawą przygodę i za rozpieszczonego Mihaia, rozpieszczającego go Laynea… i epizodycznie drapieżnego Constantina^^ (nie umniejszając innym pobocznym postaciom, za nie też dziękuję^^ )
    Pozdrawiam! :)

  10. Katka pisze:

    Shirogace Kamui, oooch, jaki uroczy pojazd po NM XD Spoko, rozumiem że seks jednak mógł tutaj przytłoczyć. Cóż, nasze wampirki sobie w tym właśnie znajdują dużo przyjemności w życiu (bądźmy szczerzy, jak nie można mieć szczęścia z jedzenia czekolady, to trzeba szukać innego ujścia XD). Na poczucie braku fabuły poza taką ilością seksu na pewno też miała wpływ sama konstrukcja opowiadania, bo nie było w końcu jednego ciągłego wątku, a rozdziały stanowiły tak naprawdę wyrwane z ich nieżycia scenki z dużymi odstępami czasowymi. Ale cieszy mnie, że przynajmniej krwawość świata się spodobała ;) W końcu to istotki żyjące z picia krwi, inaczej być nie mogło (chociaż jak Zmierz udowodnił, jednak sie da…). Mrrr i Constantinek zdobył Twoje serce :D Przyznam się cicho, że mnie też jego charakter bardzo pociąga. Samiec z niego fajny. Och, a Mihaś… obie z Shiv byłyśmy świadome, że to postać, którą można albo uwielbiać, albo nienawidzić. Więc nie dziwię się XD Oczywiście dzięki wielkie za komentarz, fajnie, że natchnęło Cię na jego stworzenie ;) Och i napisz fika, koniecznie! :D Bardzo chętnie poczytamy!

  11. SHIROGACE KAMUI pisze:

    Dobra. Nadszedł jakże „wspaniały” dzień, w którym (nie)zacna SHIROGACE KAMUI, szerzej znana jako Magister Trucia Tyłka skomentuje Nightly Masce… Nihgtly Maque… Kur, NM. <– niesamowita zdolność mówienia po angielsku i pisania.
    Cieszycie się? xD
    Dobra. Mam być szczera? Jeżeli miałabym ocenić opowiadanie w skali, dałabym 6/10. Nie chodzi o to, że ów dzieło jest złe. Postacie są dobrze wykreowane, każda ma inne przyzwyczajenia, nawyki, zachowanie, wszystkie są ciekawe. Podoba mi się okrutny sposób, w jaki został wykreowany świat wampirów – jesteś słabszy, umierasz. I nikogo nie obchodzi (no chyba, że zdążysz sobie zrobić dzieciaka) twoja śmierć. Właśnie tak sobie wyobrażam znienawidzony przeze mnie świat wampirów (jakby to powiedzieć, Zmierzch, którego niegdyś nawet lubiłam, i kilka innych dzieł o krwiopijcach napawa mnie wstrętem do tego mrocznego światka ^^” Cóż, mój problem, nikt się nie będzie dostosowywał do moich potrzeb xD). Bezlitosny, krwawy.
    Okay, czas wyrazić moje największe żale. JAK JA CZYTAM YAOI, TO WIEM, ŻE BĘDZIE PORNO, ALE NIE TYLE TEGO PORNO xD. Oni się ciągle pieprzą. Wszędzie. Zawsze. Podteksty seksualne widzę tu i tam. TYLE JEST MOMENTÓW DO PODNIECANIA SIĘ, ŻE NI MAM CZASU SIĘ PODNIECAĆ xD. A tak na serio – fabuły nie ma. Ukryła się. Stwierdziła, że zysk z produkcji erotycznych jest większy i napchała wszędzie napalonych facetów… No, dobra. Chyba ktoś rozumie, o co mi chodzi (o ile da się pojąć mój bełkot). Za dużo seksu. Za mało akcji niezwiązanej z seksem. Przyznam szczerze, że nie znoszę erotyki, gdzie fabuła jest, coś się dzieje, coś świta, ale, że tak powiem brzydko, rżnięcie się przysłania owe światełko w tunelu. Bee. Nie lubię. <– super sensowna wypowiedź, bez żadnych powtórzeń.
    Druga rzecz… (Tutaj czekam na hejt.) Mihai xD. Ja go po prostu nie trawię. Tak jak całe serce oddałam Constantinowi, który, jak na razie, jest moim ideałem faceta z charakteru (z wyglądu jest, uwaga Layne), tak całą nienawiść podałam na tacy Mihaiowi. Jest uroczy z wyglądu, ideał do łóżka dla niektórych, ale… Boże, jego charakter. Boże, jego psychopatia i żądza władzy. Strasznie, strasznie go nie lubię. Niestety, sprawił on, że tylko bardziej zniechęciłam się do NM – mimo mojego ukochanego Constantina, mimo Layne’a, którego również uwielbiam (lubię oziębłych, poukładanych mężczyzn. Zawsze w opowiadaniu są tacy.. przyjemni do poznawania, nawet jeżeli zna się ich przyszłe decyzje i postępowania). Mimo, moim zdaniem, dobrze wykreowanego świata wampirów, nadmiar ukochanego przeze mnie seksu i Mihai sprawili, że po prostu nie mogę dać więcej NM niż 6.
    A, jeszcze coś. ZA MAŁO PAIRINGU LAYNE’A I CONSTANTINA xD. Boże, jak oni mnie jarają. Znaczy się, Constantin mnie jara. Chcę go za męża. GOTÓW JESTEM ZREZYGNOWAĆ Z TRANSWESTYTY PRZED OŁTARZEM, BYLEBY BYŁ CONSTANTIN xD. ZOBACZYCIE, JA ZROBIĘ FANFICKA LAYNExCONSTANTIN! (Ta, jasne, bo z moim talentem literackim i niepohamowanym libido uda mi się skonstruować coś sensownego. Do tego fanficka, a nie własne opowiadanie. Bójcie się, gdyż naprawdę zamierzam to zrobić xD.)
    Poza tym nie mam uwag…
    P.S. Tak w ogóle, trochę nawet polubiłam Mihaia, o ile można nazwać to lubieniem, kiedy zaczął obierać damskie łaszki… xD (Miłość do transwestytów, niestety.) Ale niestety, nie wystarczyło ,bym zaczęła go akceptować jako kochanka Layne’a.

  12. Katka pisze:

    惺子 高島, yey, dzięki za opinię na sam koniec :D A widząc po tym, co Ci się spodobało, a co nie, to chyba najlepiej by było, gdyby opowiadanie było caaaałkowicie zdominowane przez krew XD W sumie się nie dziwię, krew jest fajna XD No i obiecałyśmy, że żadnego diamencikowego błyszczenia nie będzie, hehe. To nie nasze klimaty. Bardzo fajnie, że skończyłaś czyta z pozytywnymi odczuciami. A co do IOI… och, nie wiem, czym Cię zachęcić, poza tym, że no cóż, można spojrzeć na Walta chyba z innej strony, niż był pokazany w NBTS, jest ukazanych więcej jego wad, no i oczywiście pojawia się jego dawny kochanek, który chyba jest dość interesującą postacią, jak wynoszę po opiniach innych czytelników :)

  13. 惺子 高島 (@gyaruhoshii) pisze:

    przeczytałam! ^_^ w skrócie: opowiadanie genialne. sama kreacja wampirów cudowna, żadnego pseudozmierzchowego sparklenia i wielkiej miłości wampir-człowiek, tylko ich prawdziwa mroczna natura i krew, wszędzie krew:3 szczególnie podobał mi się Mihai jako stary wampir pozbawiony (na pierwszy rzut oka!) uczuć, który czasami zachowuje się jak pięciolatek. Layne idealnie wpasował się w moje kanony jeśli chodzi o wampira:3 fajnie też ukazałyście jak zmienia się świat, że nie jest już taki fajny, jak był, dlatego Layne cierpi, dodatkowo z powodu braku Mihai’a i generalnie to gdzie są tamte czasy?! (generalnie ja też urodziłam się zdecydowanie nie w tej epoce, w której powinnam, więc doskonale rozumiem jego ból)
    jedyna rzecz, która mi się nie podobała, to ilość scen erotycznych. jak jeszcze na początku było super, idealnie wyważone, to już od „nowego tysiąclecia” miałam wrażenie, że oni NIC nie robią, tylko się, brzydko mówiąc, rżną, a sama fabuła oscyluje tylko wokół ich seksu.
    generalnie całość super:3 a teraz coś na zachętę, żebym się wzięła za ostatnie, czyli IOI…

  14. Shinu pisze:

    Wyjezdżam i wrócę za tydzień, a tu będą na mnie czekać aż dwa rozdziały NM ;D
    Aaaach, życie jest piękne ^_^
    Dużo Mihaia poproszę ;P

  15. Katka pisze:

    Tigram, jak już nie raz mówiłam, zależnie czego się oczekuje od czytania, to różne emocje przychodzą. Niestety, skoro czułość jest priorytetem, to nigdy NM nie będzie, hehe, w czołówce, jak się domyślam (chociaż kto wie), aczkolwiek jakieś drobne smaczki w tym guście na pewno ujrzysz ;) I już ciekawa jestem tego pomysłu!

  16. TigramIngrow pisze:

    Dobra… nadrobiłam brakujące rozdziały ze środka. Hym, hym. Niby fajne, niby seks udany… ale jakoś mnie rozstraja to znikanie Mihaia. No i ja jednak lubię więcej czułości niż dominacji o władzę. Ale zobaczymy co dalej. Mihai mnie natchnął do pewnego pomysłu, ale poczekam aż mi się wszystko skrystalizuje zanim zacznę pisać :)

  17. TigramIngrow pisze:

    Ten opis chyba wyjątkowo nie przypadł mi do gustu. Jakoś jak dla mnie mało konkretny. Ech. Wiem, wiem, że nie można zdradzać wszystkiego, ale i tak… Strasznie niejasny.

  18. Katka pisze:

    Yaoistka, no mamy nadzieję, że w końcu czas dla Savage Virus i Across The Cursed Lands się znajdzie, bo polecamy :) To są bardziej dynamiczne opowiadania, więc oby przypadły do gustu. Hehe, no i czuję, że jakbyśmy zrobiły znowu jakiś quiz z wiedzy o FDTS to byś miała spore szanse, skoro tyle razy czytasz :) No i dzięki za takie miłe komentarzowe wsparcie ;*

  19. Yaoistka^^ pisze:

    Ja kocham wasze opowiadania! ;) Najgorsze jest to, że nie mam czasu kiedy przeczytać „Savage Virus” i „Across The Cursed Lands” xD Po prostu jak tylko biorę się za czytanie, ktoś mi przerywa! xD Na razie przeczytałam „Outsider” i Never Be The Same” :) A FDTS na bieżąco czytam i już znam prawie wszystkie momenty na pamięć, kiedy wchodzę i nie ma rozdziału czytam ostatni jaki dodałyście i tak jeden rozdział mogę czytać z… 3 razy. ;)

    CZEKAM NA ROZDZIAŁ! ^^

  20. Katka pisze:

    Yaoistka, hehe, tytuł się długo wymyślał, ale w końcu nas olśniło. Mamy nadzieję, że oddaje klimat i opowiadanie się spodoba :) Choć trzeba jeszcze na nie troszkę poczekać.

  21. Yaoistka^^ pisze:

    Hym…podoba mi się nazwa tego opowiadania, które niedługo tutaj się rozwinie. ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s