No Exit II – 4 – Propozycja prosto z Chicago

Gwizdanie rodem z westernu rozniosło się głośno po całej sali klubowej. Światła, z początku zaciemnione, teraz rozjaśniły się, nadając wrażenia wschodu słońca, zaś na scenę z przeciwnych stron wkroczyło dwóch mężczyzn. Obaj byli ubrani w kowbojskie kapelusze, same kołnierzyki, wytarte jeansy, skórzane ochraniacze do jazdy konnej, a przy ich pasach wisiały kabury ze sztuczną bronią. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 38 – Niezapomniana przeszłość

Jason miał wrażenie, że od bardzo dawna nie kontaktował się z Aidenem, a ten wydawał się zawsze grzecznie czekać na jego sygnał, samemu niewiele robiąc. Pozornie można byłoby to odebrać jako niechęć do spotykania się, ale Jason za każdym razem, kiedy z nim rozmawiał, czuł, że ten wyczekiwał z napięciem jego odzewu. Tak było i tym razem, kiedy młodszy Rebel zaprosił go do siebie. Aiden był ucieszony i chętny, by się dostosować. Jason pamiętał, że obiecał mu wypad motorówką, dlatego zapytał, czy ma na to chęć. Ostatecznie ustalili, że w czwartek po pracy spotkają się u Jasona i popłyną na krótki rejs. Czytaj dalej

No Exit II – 3 – Pluszowa żmijka i miś gumiś

Obudziły go różne głosy. Nie był jeszcze do końca świadom, ale na pewno rozpoznał głos Harleya i jeszcze jeden, męski, ale mu nieznany. Nie docierały z pomieszczenia, w którym się znajdował, ale tuż zza drzwi, z korytarza klubu.
— … postaram się jak najszybciej…
— Będzie dobrze. Formalności to mozolna zabawa. Lepiej szybko mieć z głowy — to na pewno był głos Harleya.
— Haha, ja mam zawsze podejście, że to, co najgorsze na talerzu, zjada się najpierw, a na sam koniec zostaje najlepsze!
— Brzmi prawie jak atut, który mógłbyś sobie wpisać w CV. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 37 – Namiętność

Upili się. Prawie wszyscy, a było to niezłym sukcesem. Co prawda Jason jakimś cudem znów wytrącał z siebie alkohol zamiast go przetwarzać, ale tak jak reszta świetnie się bawił. Zabawa z balonikami była doskonałym pomysłem, w kuchni zrobiła się strefa pogawędek. Czasami przy papierosie, czasami bez, kiedy Ryan wkraczał, aby ponarzekać na to, jak wszyscy umrą od dymu. Nikt nie poruszył tematu, który byłby niewygodny dla kogokolwiek. Dużo mówili o dzieciach, Marg już śmiała się, że nie może tego słuchać. Czytaj dalej

Pokręcony Umysł II – 2 – Dziewica i prawiczek

Greg leżał na łóżku w pokoju hotelowym, z twarzą na poduszkach. Kiedy tylko przyszli, rzucił się na nie, jakby właśnie umierał ze zmęczenia po całym dniu dużego wysiłku fizycznego.
Po zjedzeniu chwilę pochodzili po parku, aż uznali, że przecież przyjechali odpocząć i dobrze się bawić. Mieli spędzić tu jeszcze kilka dni i niekoniecznie musieli wszystko zobaczyć już na samym początku. Wrócili więc do ośrodka i teraz Buck mógł patrzeć, jak jego chłopak udawał zwłoki.
— Na dole też odpoczniemy — przekonywał go, że pójście na baseny, które były w ich resorcie, także mogło być relaksujące. Tak jak leżenie. Sam przy tym szukał w swoich bagażach stroju kąpielowego, który kupił mu Greg. Czytaj dalej