Fire Dragon Tattoo Studio

Słoneczne Miami. Plaża i drinki z palemką. Gorące opalone ciała ozdobione licznymi tatuażami. A wśród tego grupa przyjaciół, która zalicza się do tych „specyficznych”.
Wspólna praca, konflikty, miłostki i głupie pomysły. Nocne życie i dzień w pracy z kacem. Książę z bajki też czasami okazuje się nie taki, jak się myślało na początku. O złych smokach już nie wspominając.

UWAGA: Opowiadanie jest przeznaczone dla osób pełnoletnich. Zawiera ono szczegółowe sceny męsko-męskiego seksu (w tym opisy seksu, który część czytelników może uznać za perwersyjny lub zboczony), przemocy, a także wulgarne słownictwo.

Beta: Ania_niut, Sachan, Hekate, C.

SPIS TREŚCI

Rozdział 1 – Kiedy świat wiruje…

Rozdział 2 – Heteryk? Czy zajęty?

Rozdział 3 – To propozycja?

Rozdział 4 – Jak to Mike pokochał Jasona

Rozdział 5 – Zakazany owoc kusi najbardziej

Rozdział 6 – Dragon

Rozdział 7 – Wódzia

Rozdział 8 – Bezwarunkowe miłosierdzie?

Rozdział 9 – Mansion

Rozdział 10 – Sen

Rozdział 11 – Noce, poranki i… kwiaty?

Rozdział 12 – Area 31

Rozdział 13 – Tylko korony tu brakuje

Rozdział 14 – Gołąbeczki

Rozdział 15 – Umowa

Rozdział 16 – Płomienny koliberek

Rozdział 17 – Wypad do „klubu”

Rozdział 18 – Triste. Perdonar.

Rozdział 19 – No heart no art

Rozdział 20 – Kobiety

Rozdział 21 – Szczęście w nieszczęściu

Rozdział 22 – Miły wypad z kumplem

Rozdział 23 – Śliczny chłopiec

Rozdział 24 – Wypadek…?

Rozdział 25 – Nocleg u kolegi

Rozdział 26 – Endless Summer

Rozdział 27 – Zgejona bazooka

Rozdział 28 – Specjalne… zdjęcia?

Rozdział 29 – Przygotowania do wyjścia

Rozdział 30 – Potrójna randka

Rozdział 31 – Gumki, gips i tatuaż

Rozdział 32 – Młody zbuntowany

Rozdział 33 – W sensie… randka?

Rozdział 34 – Mike, jeszcze!

Rozdział 35 – Szkolne czasy

Rozdział 36 – Bestia ze sztuczną szczęką

Rozdział 37 – Pobudka

Rozdział 38 – To jakieś UFO?

Rozdział 39 – Zadzwonię

Rozdział 40 – Pokój 99

Rozdział 41 – Everglades

Rozdział 42 – No to koniec

Rozdział 43 – Piję, bo mnie zostawiłeś!

Rozdział 44 – Zabawa na plaży

Rozdział 45 – Koleś od złoto-zielonego smoka

Rozdział 46 – Kolejne łamanie zasad

Bonus walentynkowy – Fap Fap Away

Rozdział 47 – Zdrajca

Rozdział 48 – Stresujący wieczór

Rozdział 49 – Dziwny człowiek

Rozdział 50 – Czarnooka atrakcja dnia

Rozdział 51 – Zwierzenia

Rozdział 52 – CocoWalk

Rozdział 53 – Pijacki wieczorek

Rozdział 54 – Hetero, hetero, homo, hetero

Rozdział 55 – Uroczy współlokator

Rozdział 56 – Różowe dziwadło

Rozdział 57 – Afterwork

Rozdział 58 – Darmowy obiadek

Rozdział 59 – Nauczę cię…

Rozdział 60 – Homo party

Rozdział 61 – Mustang i Bentley

Rozdział 62 – Ciebie chcę

Rozdział 63 – Narzeczona

Rozdział 64 – Bezczelny skurczybyk

Rozdział 65 – Threesome

Rozdział 66 – Niespodzianka

Rozdział 67 – Atak czarnej pantery

Rozdział 68 – Nie kryguj się tak, śliczny

Rozdział 69 – Ekscentryk z milionem na koncie?

Rozdział 70 – Katastrofa…?

Rozdział 71 – Aktorzyna z Hollywood

Rozdział 72 – Postrzelony orzeł

Rozdział 73 – Kefir

Rozdział 74 – Wódka pokoju

Rozdział 75 – Płatek śniegu

Rozdział 76 – Zaczynasz się uzależniać?

Rozdział 77 – Księżniczka

Rozdział 78 – Stawiasz, że są razem?

Rozdział 79 – Prześladowcy, idioci i HIV

Rozdział 80 – Zdrada…?

Rozdział 81 – Użyć?

Rozdział 82 – Przesyłka

Rozdział 83 – Przybysz z koszyczkiem

Rozdział 84 – Wymiana informacji

Rozdział 85 – Wiedźma

Rozdział 86 – Plan przetrwania

Rozdział 87 – Dżentelmen

Rozdział 88 – Ty coś o nim w ogóle wiesz?

Rozdział 89 – Ewakuacja

Rozdział 90 – Rzeczowe podejście nie tak głupiej modelki

Rozdział 91 – Z tęsknoty do pyskatego chłopaka

Rozdział 92 – Uczcić triumf

Rozdział 93 – Rak krtani

Rozdział 94 – Pierwsza prawdziwa randka

* Bonus walentynkowy – Martwy kogut

Rozdział 95 – Lone Ranger

* Bonus rocznicowy – Baśń jednej nocy

Rozdział 96 – Jednak cię zostawili…

Rozdział 97 – Bezpiecznie

Rozdział 98 – Jesteś, skurwysynu, mój!

Rozdział 99 – Krępująco o poranku

Rozdział 100 – Tylko ten ślub mi trochę nie w smak

Rozdział 101 – Wzrok mordercy

Rozdział 102 – Wieńce, alkohol i martwy drób

Rozdział 103 – Integracja

Rozdział 104 – O gorących szparkach i dawcach spermy

Rozdział 105 – Nie całkiem prywatny rejs

Rozdział 106 – Jak kumpel z kumplem

Rozdział 107 – Abyśmy wszyscy byli jak rodzina

Rozdział 108 – Niespodziewana inicjatywa

Rozdział 109 – Pranie mózgu

Rozdział 110 – Braterska burza mózgów

Rozdział 111 – Poczuj Moc!

Rozdział 112 – Opanuj się!

Rozdział 113 – Wzajemne wsparcie

Rozdział 114 – Czekający na parkingu

Rozdział 115 – Puerto de Colorido

Rozdział 116 – Podwójna frustracja i brak obciągu

Rozdział 117 – Latynos w homokrainie

Rozdział 118 – Miejsce dla Królowej Śniegu

Rozdział 119 – Powiedz to

Rozdział 120 – Kolejny stopień wtajemniczenia

Rozdział 121 – Pantery i śnieżynki

Rozdział 122 – Zgubnie złe pragnienie

Rozdział 123 – Rozwiążę to, Jason…

* Bonus – Popielniczka

Rozdział 124 – Wiedziałeś, że oni WSZYSCY są homo?

Rozdział 125 – Oszołomione Latino

Rozdział 126 – Niczym gra na giełdzie

* Bonus – Męczący poranek

Rozdział 127 – Pogrom

* Świąteczny bonus – Królowa Śniegu

Rozdział 128 – Coś wyjątkowego

Rozdział 129 – Jesteś moją straszną słabością

Rozdział 130 – Dwa tygodnie napięcia

Rozdział 131 – Nowa księżniczka

* Bonus – Lochy i smoki

Rozdział 132 – Wiem, co jest z mojej strony

* Bonus walentynkowy – Super „Blow”

* Bonus – Wariacki seks

* Bonus – Najgłębiej skrywane uczucie

Rozdział 133 – Whisky z lodem

Rozdział 134 – Pluszaki, łańcuszki i tatuaże

Rozdział 135 – O tym, co było i o tym, co będzie

Rozdział 136 – Latynoskie kłopoty

Rozdział 137 – Na stary kontynent

Rozdział 138 – Ja cię nie skreślam, ja się tylko martwię

Rozdział 139 – Martin i Olivia

Rozdział 140 – Hans

Rozdział 141 – Dostarczone kochanie

Rozdział 142 – Negocjacje

Rozdział 143 – „Troska”

Rozdział 144 – Rozwścieczony, niemiecki generał

Rozdział 145 – Wielki come back

Rozdział 146 – Ten lepszy dom

Rozdział 147 – Mógłby się tym masturbować

Rozdział 148 – Pod okiem pluszowego szczeniaka

Rozdział 149 – Poznać drugiego ogiera

Rozdział 150 – Po tym, jak dobro wygrało ze złem

* Bonus – Czopek

Rozdział 151 – Szczęśliwe związki

Rozdział 152 – Czy jest coś, czego…?

Rozdział 153 – Bajka z dzieciństwa

Rozdział 154 – Samochód marzeń

Rozdział 155 – Przesłuchania

Rozdział 156 – Więcej smaku

Rozdział 157 – Wielka tajemnica

Rozdział 158 – Lepiej

Rozdział 159 – Grey Tower

Rozdział 160 – Ojcowskie marzenia

* Bonus – Anglia nie taka straszna

Rozdział 161 – Być z kimś, kto kocha

Rozdział 162 – Polowanie na cztery koła

Rozdział 163 – Pod białymi szczytami, nad błękitną tonią

Rozdział 164 – Lubię, kiedy mówisz o nas w przyszłości

Rozdział 165 – Erotyczna intryga

Rozdział 166 – Frajer, narkomanka i dzika bestia

* Bonus – Świąteczny chochlik

Rozdział 167 – Wieczór z kartami

Rozdział 168 – Większy niż banan

Rozdział 169 – Z tobą mogę się starzeć codziennie

Rozdział 170 – Ochota na czekoladę

Rozdział 171 – Emocjonalny rollercoaster

* Bonus – Lody

Rozdział 172 – Kolczykowe przedsięwzięcie

Rozdział 173 – Wielki potencjał

Rozdział 174 – Frustracja, niepokój, troska

Rozdział 175 – Kochanie, boli mnie głowa

Rozdział 176 – Prawie jak zaręczyny

Rozdział 177 – Bo już kiedyś to zrobiłeś

Rozdział 178 – Rozgrzewka

Rozdział 179 – Plany bliższe i dalsze

Rozdział 180 – Zarezerwowane „za dobrze”

Rozdział 181 – Szpiegowanie i podchody

Rozdział 182 – Wyjątkowy pierwszy raz

Rozdział 183 – Za lodową barierą

Rozdział 184 – Zwycięstwo

Rozdział 185 – Chill out

Rozdział 186 – Degustacja angielskim dżentelmenem

Rozdział 187 – Wiadomości

Rozdział 188 – Pochwycony drapieżnik

Rozdział 189 – Zazdrośnice

Rozdział 190 – Przemówić do rozsądku

Rozdział 191 – Penis-penis-wagina

Rozdział 192 – Doradcy

Rozdział 193 – To nie tak, że cię nie chcę

Rozdział 194 – Księżniczka jest najważniejsza

Rozdział 195 – Powrót do raju

Rozdział 196 – Warto było to kształtować

Rozdział 197 – Małże

Rozdział 198 – Oszust

* Bonus – Potrzeba na… papierosa

Rozdział 199 – Jak z bajki

Rozdział 200 – Wszystko na swoim miejscu

Rozdział 201 – Zaraza w krainie lodu

Rozdział 202 – Słodki żart

Rozdział 203 – Jestem z ciebie dumny

Rozdział 204 – Na złość

Rozdział 205 – Kłopotliwe wybory życiowe

Rozdział 206 – Doceniać to, co się ma

Rozdział 207 – Przed obiektywem

Rozdział 208 – Co by było, gdyby…

* Bonus – Romans na plantacji

Rozdział 209 – Kusiciele

Rozdział 210 – Poszaleć zamiast kawalera

Rozdział 211 – Gorące zakończenie

Rozdział 212 – Najpiękniejszy dzień w życiu

Rozdział 213 – Długa, niezapomniana noc

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ 

* Bonus/epilog – Tęczowe wakacje Cz. I

* Bonus/epilog – Tęczowe wakacje Cz. II

* Bonus/epilog – Smutna przeszłość i piękna przyszłość

* Bonus – Dalia

* Bonus – Zaspokoić Lenny’ego

*****

POSTACIE – podstawowe informacje i rysunki przedstawiające bohaterów

126 thoughts on “Fire Dragon Tattoo Studio

  1. Katka pisze:

    Tigram, tak, zniknęły. Tak jak pisałyśmy przy wydawaniu „Coś się zaczyna”, zostały one wplecione w historie chłopaków, dopracowane i gdzieniegdzie poszerzone. Więc jako właściwa część innej historii nie widnieją już tutaj jako bonusy. Podobnie z bonusem „Arthur” czy czymś tam jeszcze.

  2. Shivunia pisze:

    Sora >> Oh, znam to uczucie. Może trochę inne, ale kojarzę o czym mówisz. Dziś widziałam taki filmik na internetach i ohhhh, skojarzył mi się tak z jedną z postaci, że oh ah i w ogóle. Mam ochotę pisać, a jak nie pisać to chociaż jeszcze raz przeczytać co napisaliśmy do tej pory z nią. Takie małe spaczenie. Zresztą, właśnie robię skład i się powstrzymuje aby nie czytać tylko pracować. Więc całkiem rozumiem. Genialnie czasami tak dać się wchłonąć w coś. Tak wsiąknąć w inny świat niż codzienny. Mrrr
    Miłego czytania mogę tylko życzyć :D

  3. Sora pisze:

    Oficjalnie zabieram się zaczytanie FDTS po raz 3 XD Wczoraj skończyłem: „Coś się zaczyna” i już od pierwszych stron miałem ochotę po raz kolejny przeczytać dalsze losy bohaterów od początku czy też końca, jak kto woli :D Rozsadza mnie podekscytowanie, jeśli mogę to tak ująć – za każdym razem, nieważne ile razy bym to nie czytał i znał niemalże na pamięć niektóre fragmenty <3

  4. Katka pisze:

    Alciak, ooo, FDTS poczytane :D Fajnie, że nasz tasiemiec zdobył Twoją sympatię! :) A Jason jest chyba tu naszą małą gwiazdą XD Ale cóż, jest za co go kochać :) Osoba, która go szukała, cały czas pozostaje tajemnicą, ale w 2 części wszystkiego się dowiemy :) Dziękujemy za komentarz! :)

  5. Alciak pisze:

    To opowiadanie jest tak świetne, że zdecydowanie staje się moim numer 1. Jason jest moją ulubioną postacią i czytając ostatni rozdział, popłakałam się pod koniec, bo jeśli dobrze myślę, szukał go jego ojciec ;-;. Nie mogę się już doczekać 2 części. Życzę weny :D

  6. Katka pisze:

    Marta, jeżeli chodzi o bonusy, to na pewno na jakieś można liczyć w challengach ;) ale jeśli chodzi o nowe-nowe FDTS to jeszcze troszkę niestety. Wiem, że to już trochę trwa, ale staramy się zakończyć obecne projekty, zanim zbierzemy się za FDTS, bo jak za dużo na raz piszemy, to niestety się to odbija na jakości :(

  7. Katka pisze:

    Lexi, witamy! :) No tak, FDTS jest niczym Moda na sukces, nigdy się nie kończy XD Żeby to nadrobić od zera, to trzeba duuużo czasu, ale widzę, że sobie poradziłaś, że nie wystraszyłaś się ilością i chwała Ci za to :D Co do błędów, to „nieraz” i „nie raz” pisze się czasem razem, czasem osobno, w zależności od kontekstu. Obie wersje są więc poprawne, jednak możliwe, że w złych momentach używałyśmy takiej czy takiej i może się w oczy rzuciło. Jeśli chodzi o Miami Ink, to przypadkowa jest zbieżność miasta i studia. Pamiętam, że te ileś lat temu, jak wymyślałyśmy to opowiadanie, to chciałyśmy właśnie napisać coś o artystach (padło na tatuażystów), a potem kminiłyśmy, jakie duże miasto by się zdało. Padło na Miami. I się połapałyśmy po fakcie, że jest coś takiego jak Miami Ink XD Ale nie, nie inspirowałyśmy się tym, chociaż skojarzeniu się nie dziwię ;) Super, że widać różnorodność bohaterów! Przyznam, że czasem się boimy powtarzalności, szczególnie, że już tyyyle opowiadań mamy, wiele charakterów już się pojawiło i… pisz tu człowieku coś nowego XD Zresztą, co za fun pisać cały czas o takich samych osobowościach, nawet jak takie czy inne nas konkretnie bardziej jarają? Jakoś wiesz, fajnie się jednak bawić różnymi kreacjami i jak widzisz, na dobre wychodzi, bo możemy skusić do czytania wielu czytelników :) Och, Alexik… fajnie, że na niego padło :D Jest słodki i straszny (jak widać te cechy się nie muszą wykluczać XD). Też miło, że jakoś nasze opowiadanie do czegoś zainspirowało, czy pchnęło Twoje plany i marzenia :) Trzymamy kciuki za spełnienie! I bardzo dziękujemy za komentarz. Oczywiście opowiadanie będzie kontynuowane, jednak chwilowo zrobiłyśmy sobie od niego przerwę. Pisanie bez ustanku jednego opowiadania przez 6 lat jest męczące mimo wszystko, jakkolwiek kocha się swoje „dzieci” XD Ale spokojnie, dalsze losy chłopaków na pewno będą opisane! :)

  8. Lexi pisze:

    Hej, niedawno (stosunkowo) trafiłam na Waszą stronkę, jednak nadrobienie tylu rozdziałów, które tu znalazłam było zadaniem na więcej niż kilka dni :D

    Niemniej jest to jedno z najlepiej zrobionych opowiadań, na które się natknęłam. Co prawda, strasznie rzuciły mi się w oczy dwa błędy, które przewijają się chyba przez całe opowiadanie (nie „nie raz” tylko „nieraz” i „pomyśleć” ale „wymyślić” a nie „wymyśleć”)

    Zastanowiło mnie w pewnym momencie na początku, czy to ma być jakieś nawiązanie do „Miami Ink”? (chyba jakoś tak to się nazywało, moja eks coś takiego oglądała i w sumie na tym kończy się moja wiedza :p )

    Fajnie, że bohaterowie są naprawdę bardzo różnorodni, nie wskazują na konkretny gust autorek. To naprawdę duży plus, bo każdy może znaleźć coś dla siebie :) Mi chyba najbardziej „bliski” okazał się Alex, ale to może być kwestia imienia xD Fakt, że całkiem sporo zagrywek znalazłoby się nawet podobnych, no i nawet gust, bo też najbardziej w moim typie jest chyba Jason (jeszcze rude włosy <3 no i artysta, facet idealny, trochę w sumie nawet podobny do mojego xD )

    Chciałam jeszcze powiedzieć "dzięki" bo przypomniałyście mi o moich własnych pomysłach, które w sumie nawet mają szanse powodzenia, jak dobrze pójdzie to może w 3mieście za parę lat pojawi się nowy klub :3 już nawet w międzyczasie zaczęłam gadać z paroma znajomymi, czy by nie chcieli się w coś takiego pobawić, no ale to tak na marginesie, tatuować też miałam się nauczyć, żeby się nie skończyło na malowaniu i projektowaniu co najwyżej tatuaży :)

    No i oczywiście pytanie, czy będzie coś więcej? Bo dalszymi perypetiami przede wszystkim Alexa i Jasona bym nie wzgardziła :3 Chociaż Ryan+Lenny są też nieziemsko fajni, ale mniej jakoś tak osobiście ich odbieram. Charlie+Rush zieją cukrem na kilometr, nie lubię rzygać tęczą :p

    Nie zostaje mi więc nic innego, jak tylko życzyć wszystkiego dobrego, w tym weny oczywiście :) pozdrawiam serdecznie

  9. Katka pisze:

    Neferu, witamy w naszych skromnych progach i w naszym shikattalesowej, radosnej rodzinie! :) Strasznie nam miło, że przybyłaś z takim wielkim komentarzem, choć zgadzam się z tym, co napisałaś, że o FDTS można mówić wiele, bardzo wiele i żeby faktycznie przedłożyć całościowo swoją opinię, to nawet taki długi komentarz nie wyczerpie tematu. Niemniej super, że pokusiłaś się o kilka słów odnośnie bohaterów. Słusznie zauważyłaś, że tutaj parka Jason-Alex szczególnie króluje, hehe. No panowie są popularni, nie ma co mówić. Może kwestia tego, że każdy z ich jest pewnego rodzaju pożądliwym elementem, bo niekiedy jednak w parkach zdarza się, że to tylko jedna postać jest szczególnie lubiana, a druga jest dopełnieniem jako takim. A tu zarówno Alex, jak i Jason przyciąga. Ale to tylko jedna z moich teorii ich popularności XD Bo tak po prawdzie sama nie wiem, gdzie jest ten szczególny urok, który przyciąga. Ale nie narzekamy, nie narzekamy XD Co do Ryana i Lenny’ego – super, że lubisz Ryanka, jest bardzo specyficzną osobą. Pewnie rzadko kiedy ma się okazję spotkać taką osobistość. Lenny z kolei… tak, jest dość mocno kontrowersyjny, bo jak widzisz (choć raczej widzisz przez nie widzisz XD), zalety ma, ale ma też dużo wad i tera kwestia osobistych granic tolerancji i gustów, czy danej osobie bardziej rzucą się w oczy te wady, czy zalety i co będzie przesądzać o sympatii do naszej czekoladki. Może w drugiej części FDTS uda Ci się go polubić, ale to nigdy nie wiadomo ;) Co by się nie rozpisywać, powiem tylko jeszcze raz, że bardzo nam miło powitać Cię na naszej stronie. Mamy nadzieję, że się tu u nas zadomowisz ;) I oczywiście życzymy miłego czytania następnych opowiadań! :D

  10. neferu pisze:

    Witam, mój pierwszy komentarz bo niedawno trafiłam na tą stronę i tak mnie wciągnęło FDTS, że w tydzień obaliłam całe opowiadanie , gratuluje pomysłu i wykonania, czyta się naprawdę przednio ;D
    Podoba mi się zarówno klimat jak i wielowątkowość opowiadania, podobają mi się również bohaterowie i to jak są wykreowani. I to jak ewoluują w czasie, choć czasami zmiana wydaje mi się iść na gorszę ;P. Czytałam trochę komentarzy i widzę że nie jestem odosobniona w swojej sympatii do Jasona i Alexa.
    Jasona lubię za tą zadziorność, wredność i złośliwość która ma przykryć fakt że jest naprawdę człowiekiem troszczącym się o ludzi na których mu zależy, choć czasami w złośliwościach posuwa się za daleko ale i tak jest w sumie całkiem zrównoważonym i dojrzałym facetem pasującym do pełnego sprzeczności Aleksa, takiego twardego i niewzruszonego z zewnątrz i miękkiego wrażliwego w środku.
    Darze też sympatią Charliego, choć podobał mi się bardziej z charakteru przed związkiem z Rushem, zdawał być się bardziej zadziorny, pyskaty i wyszczekany, potrafił się postawić , trochę mi tego brakuje pod koniec opowiadania, pominę milczeniem tą fazę wydumanej zazdrości o Rusha …
    Co do Rusha, to jest on postacią idealnie w swoim kanonie, taki cudowny plastikowy książę zwłaszcza z początku opowiadania , ale potem zmienia sie dla mnie na korzyść i z czasem zaczynam naprawdę darzyć do sympatią, myślę ze z czasem pracując i zbliżając się do brata, stanie się naprawdę całkiem fajnym odpowiedzialnym gościem.
    Generalnie za takie zjechanie charakterów i osobowości braci ich rodzice powinni zostać skazani na prace w kamieniołomach, a mamusia najlepiej w kanałach ściekowych ;p
    No i ostatnia homoparka Ryan, kocham tego gościa, jego poczucie humoru, pogodę ducha, stosunek do świata i nawet ten słowotok, który wszystkim serwuje. Nie przeszkadza mi nawet ta nutka nieodpowiedzialności i szaleństwa która jest u niego zarysowana, choć uważam ze jazda po alkoholu to jednak durny i szkodliwy pomysł ;p Lubię czytać o Rayanie i Charlim , ich relacje są takie ciepłe i widać że chłopakom na sobie zależy .
    Został mi Lenny i tu mam problem straszny, po prostu nie mogę polubić tego gościa, na przestrzeni całego opowiadania starałam się jak mogłam dostrzec jego zalety, które posiada, nie mówię ze nie, ale zawsze zostaje mi gdzieś z tyłu głowy, nawet nie fakt ze jest mordercą, tylko sprawa jego podejścia do Ryana, tego ze wprosił sie do jego domu bez jego zgody, zgwałcił go, a potem z taka pewnością uważał ze wie lepiej czego Ryan potrzebuje w związku i życiu. Wiem ze z czasem sytuacja się wyklarowała, i już później zaczęłam przełykać gule tego braku sympatii dla gościa, ale w którymś z ostatnich rozdziałów, Lenny myśląc o Ryanie powiedział sobie z e cieszy się że nie zrobił w wiezieniu z chłopaka swego cwela bo wiedział ze by mógł go sobie ułożyć (albo coś w ten deseń ;p) i koniec nie mogę, po prostu nie mogę zaakceptować gościa który jest zdolny do takiego podejścia w stosunku do innego człowieka tj. zrobię tak a nie inaczej bo ja wiem ze tak jest lepiej i w duszy mam twoje zdanie i upodobania. Zwłaszcza w świetle tej pary i toksycznej relacji Ryana z jego popapranym ojcem. Tu zgadzam sie z Charlim, choć uważam ze mógł by on wyrazić swoje wątpliwości do Lennego w inny sposób ;(
    Kurd ale się rozpisałam ;P a tu jeszcze został Mike, Meg i Kate których też strasznie lubię za to jak ożywiają atmosferę opowiadania i nadają głębie relacja pomiędzy bohaterami. Kurde mogła bym napisać cały elaborat o FDTS, bo nawet nie ruszyłam czubka góry lodowej. Tak czy inaczej opowiadanie jest świetne i czekam na ciąg dalszy. Zabieram sie za czytanie innych produkcji na stronie to jest No Exit i ATCL Dzięki za Waszą prace ;D

  11. Katka pisze:

    Miku Nao, a widzisz, czyli mój błąd :) Ale już wygooglałam, więc można powiedzieć, że poszerzyłaś moją wiedzą o świecie XD Oj, a co do FDTS, to liczę, że czas oczekiwania upłynie Wam szybciej niż się wydaje ;)

  12. Miku Nao pisze:

    Pudło xD Na avatarze mam Andrewa z Black Veil Brides. Jak chcesz zobaczyć jak wygląda wokalista z Blood On The Dance Floor, to wpisz w wujka google Jason von Monroe 2015. W tym roku bardziej przypomina naszego kochanego, rudego Jaya (nie chodzi mi o koteczka Ryana xd) z Fire Dragon niż w wcześniejszych latach ;)
    Tyle czekania na FDTS T-T Załamie się, dzięki! D”x

  13. Katka pisze:

    Miku Nao, FDTS czytane po raz piąty – szacun XD Chociaż było już kilku takich szaleńców, którzy też tyle razy czytali, haha, no ale to tylko nas napawa dumą, że Wam się chce :D Co do zespołu – przyznam, że nigdy chyba żadnego ich kawałka nie słyszałam, ale kojarzę wokalistę szczególnie ze zdjęć pojawiających się tu i tam. Podejrzewam, że to właśnie jego masz w avatarku. Nie wiedziałam, że się nazywa tak samo XD Urocze skojarzenia ;) ale niestety nie mogę powiedzieć, kiedy będzie FDTS dalej, bo nawet nie wiem. Chwilowo zajmujemy się innymi opkami – teraz szczególnie ATCL, żeby móc wypuścić nową część niebawem. W końcu to ATCL skończyło się wcześniej niż FDTS, więc to je chcemy pchnąć najpierw. Gdy będzie coś o FDTS wiadomo, na pewno damy znać :) Ale bardzo nam miło, że tak wyczekujesz :D

  14. Miku Nao pisze:

    Jeju, czytam już Fire Dragon po raz piąty bodajże i uwierz, ja zaraz zacne sobie włosy z głowy wyrywać z frustracji xD Pragne już drugiej części (i pewnie nie jestem w tym osamotniona), więc moje pytanie brzmi… Kiedy ona się pojawi? XD
    Kolejna rzecz… Nie wiem, czy słuchacie czy kojarzycie zespół Blood On The Dance Floor. I jest tam piosenkarz Jason, który jest łudząco podobny do Jaya z waszego opowiadania xD Tylko wzrost się nie zgadza, ale tatuaże, kolczyki, fryzura już owszem. Tak właśnie sobie wyobrażam Jasona z Fire Dragon. Osobiście strasznie kocham Jaya i Alexa, dlatego tak bardzo pragnę tej kontynuacji, no ludzie! XD
    Pozdrawiam ~

  15. Katka pisze:

    Kaczuch_A, awww, jak słodko XD Nie no, serio, tak nam posłodziłaś, że miałyśmy takie „oooooooch, jak fajnie” XD Ale w ogóle to też mam wrażenie, że u nas się jakaś specyficzna atmosfera wytworzyła i rzadko kiedy można zaobserwować jakąś wrogość pomiędzy czytelnikami w komentarzach czy jakieś psychofanizmy czy inne dziwne rzeczy. Strasznie nas cieszy taki brak wrogości u nas, bo może tak na co dzień nie myślimy o tym, ale jednak jak się patrzy na jakieś inne blogi, to często (choć nie mówię, że zawsze) widać pojawiające się od czasu do czasu antagonizmy. Myślę, że zasługa jest po obu stronach – i naszej, i waszej. I niech tak zostanie :D

  16. kaczuch_A pisze:

    Katka, stoi w zasięgu mojego wzroku słoik nutelli, nie on mi się z nikim i niczym nie kojarzy xD Tak te znaczące spojrzenia kiedy tylko dwie osoby ogarniają o co kaman, znam to znam. O lubię tą część o nowym opowiadaniu :3 Jakoś nigdy nie byłam skłonna do komentowania, ale jakoś tak dużo czytałam opowiadań tutaj i pokminiłam, że jeżeli Wy dajecie mi tyle dobroci, to ja chociaż Wam za to podziękuję. Czasem są nieskładne, czasem nie napiszę, bo mam słabszy dzień, nie mam weny ale i tak zawsze mam ochotę Wam podziękować za to że piszecie i dzięki opowiadaniom można się oderwać od czasem brutalnej rzeczywistości. Druga kwestia to taka, że straaaasznie się miło czyta jak odpowiadacie na nasze komentarze. One są tak cholernie sympatyczne, że już po nich można stwierdzić, że jesteście po prostu zajebiste xD I to jest strasznie miłe, że czytacie nasze wywody, że tego nie ignorujecie. Miałam taką sytuację kilka razy, że moje komentarze zostały olane, nie zwrócono na nie uwagi, bo „ę ą ja piszę nie masz prawa się do mnie zwracać w sposób bezpośredni plebsie”, a przed rozdziałem prośba o komentarze…nosz k*wa xD

    Ale, ale wracając do przyjemności tutaj na stronie panuje taka przyjazna, wręcz rodzinna atmosfera, nie wie wiem jak to robicie, ale aż chce się czytać, komentować i ogólnie udzielać. :D

  17. Katka pisze:

    Kaczuch_A, fik, fik, fik, fik, taaak :D Będziemy czekać z nadzieją, że jednak coś stworzysz! W ogóle high five odnośnie tego zauważania w normalnym świecie odniesień do opowiadań XD Najzabawniejsze, że tego jest coraz więcej, im więcej tekstu piszemy! Triumph i Bentley faktycznie już kojarzyć się będą z jednym, haha. Ale też ostatnio z Shiv piszemy pewne nowe opowiadanie i jakoś tak wyszło, że „potocznie” (jakoś mi nagle słowa zabrakło) nazywamy to „Buczki”. I gdy wybrałyśmy się do Zakopanego, jechałyśmy z moim ojcem w samochodzie i była jeszcze jedna laska z blablacaru, i jak ona rzuciła tekstem, że jest z Buczkowic, nasze spojrzenia z Shiv momentalnie się skrzyżowały i głupi wyszczerz na twarzy XD Teraz już wszystko się kojarzy. Ale to urocze, że nie tylko nam i nie tylko psychofanom, haha XD I meeeeeeeega dziękujemy za docenienie, serio, może się wydaje, że nastukanie kilku zdań w komentarzach to takie nic, ale jednak potrzebujemy tego, by tworzyć dalej i by nam się chciało i byśmy miały z tego jakąś satysfakcję XD Także dzięki :)

  18. kaczuch_A pisze:

    Katka, taka wielowątkowość naprawdę jest ciężka do ogarnięcia. Tym większy szacun. Sama nie mam talentu w pisaniu, tym bardziej w wymyślaniu akcji, która ma mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości. (Jak się może kiedyś zmobilizuje i napiszę jakiegoś ficka to może same zobaczycie). Wykreowanie całego świata jest trudniejsze do opisu, ale można wszystko w nim stworzyć, a raczej podpasować świat pod bohaterów. A mając w swej pamięci FDTS jak widzę Triumpha na drodze (rozważałam i tą markę, ale chyba się sama skuszę na Harley’a jednakowoż :P ), salon Bentleya czy jedne buty które miał Lenny, nie pamięta jakie to od razu mi się przypomina wasze opowiadanie. I to jest niesamowite, nie jestem jakąś psychofanką, nie rzucę cytatami z każdego z rozdziałów, ale takie szczegóły zapadły mi w pamięć i istnieją w mojej świadomości. I to świadczy, że Wasze opowiadanie jest naprawdę dobre i warte tego, żeby do niego wrócić.

    Dobra mega filozoficzny nastrój mi się włączyć xD

    Ale wiadome, przy takiej ilości charakterów jest niemożliwym, żeby lubić wszystkich, ale doceniam każdą postać którą wykreowałyście. I będę czekać z niecierpliwością na kolejną część :D

  19. Katka pisze:

    Mia, dwa tygodnie na FDTS to niezły czas! Choć przykre, że w tym czasie chorowałaś, ale w takim razie mam nadzieję, że czytanie jakoś uprzyjemniło ten niefajny czas ;) Dziękujemy oczywiście za opinię co do bohaterów. Jakoś przyznam, że nie wybijasz się, haha, z większości – Alex i Jason są powszechnie uwielbianą parą – normalnie coś faktycznie musi w nich być XD I tak, będzie kontynuacja :) Nie ma jednak jeszcze żadnego dokładnego terminu, niemniej plany i pomysły są :D

  20. Mia pisze:

    Wczoraj w nocy skończyłam czytać FDTS i przyznam się że zajęło mi to tylko dwa tygodnie, jestem w szoku. Wciągnęłam się. Na tempo czytania pewnie miało też wpływ to, że owe dwa tygodnie przeleżałam na antybiotyku, ale ciii…
    Uwielbiam Alexa i Jasona, są świetni. Trochę jakbym widziała moich znajomych, kojarzą mi się bardzo. Czytanie o nich sprawiało mi najwięcej przyjemności.
    Charlie z Rushem im dalej tym bardziej mnie irytowali swoim przesłodzeniem, ale też przebrnęłam.
    Za to do Ryana i Lenny’ego mam najbardziej mieszane uczucia. Z jednej strony darzę ich ogromną sympatią kiedy są osobno (Lenny jest chyba trochę faworytem, ale dobra) za to jako para… No po prostu nie widzę tego. Nie i już.
    Jakkolwiek czekam na kontynuację (bo ma być, prawda?).
    ;*

  21. Katka pisze:

    Kaczuch_A, haha FDTS od początku, słodko XD I to jakie wnioski! Z niektórymi mogę się w 100% zgodzić, hehe, Alexowi na pewno przydałby się porządny psycholog… Ale najbardziej urocze w tym wszystkim jest to, że mimo że tak różnie na nich patrzysz i niektórzy irytują, to jednak chcesz o nich czytać. Zresztą, zawsze mega fajnie czytać takie docenienie, bo kurde świat FDTS jakkolwiek mało może skomplikowany, bo istniejący, nie zaś fantasy, jest jednak szeroki przez fakt wielu wątków i nie zawsze łatwo to wszystko opanować. Mam więc niekiedy wrażenie, że pisze się je trudniej niż inne obyczajówki. Dobrze w ogóle widzieć, że tak czekasz na dalszą część i że jest to wciąż pożądane opowiadanie mimo takiej ilości rozdziałów :) Dziękujemy więc bardzo za tego komenta. Aż się ciepło robi. Postaramy się w sensownym czasie puścić kontynuację ;)

  22. kaczuch_A pisze:

    Skończyłam ze dwa dni temu czytać całe FDTS od początku (nie pamiętam już który raz) i doszłam do kilku konkluzji. Charlie jest irytujący, Lenny potrafi być niezłym skurwielem, Alex mógłby zostać uznany za nienormalnego/psychicznego pot. świra, Kate jest szurnięta, o Nell i Theo nie wspominając. Rush jest księciuniem, nie mój typ, nie moja bajka. Marg i Mike są normalni pomijając ich starych i znajomych xD Ryana i Jasona kocham nad życie.

    Nie wiem czy ten facet co się pojawia w ostatnim rozdziale jest ojcem/wujkiem/dalekim krewnym, ale mnie niepokoi. Tak samo matka książątek. I co najważniejsze i tak strasznie mi brakuje nowych perypetii tej całej, wesołej gromadki. I pomimo, że moje wnioski/konkluzje mogą nie wyglądać zbyt pozytywnie, to serio z utęsknieniem czekam na dalsze losy każdego z nich. Jacykolwiek by nie byli stwarzając to opowiadanie wykonałyście tak niesamowity ogrom pracy, że normalnie czasem żałuję, że bozia poskąpiła mi talentu do pisania.

    Czekam na szczęśliwą FTDSowską gromadkę z utęsknieniem~!

    PS.: Na ATCL też, ale te wsze wzmianki o zwiększonej śmiertelności boaterów wywołują u mnie ciary na plecach i to nie są te przyjemne.

  23. Katka pisze:

    Alexa, początek FDTS jest faktycznie w 2008 roku, a obecna akcja była w 2009. Dla nas to były czasy „bardziej obecne”, bo zaczęłyśmy pisać FDTS w 2009 roku ;) (nie, nie jest ono nowe, to staroć XD) Więc nie chciałyśmy wybiegać w przyszłość, bo kto tam wiedział w 2009 roku, czy aby 2012 faktycznie nie przyniesie apokalipsy XD

  24. Alexa Rebel pisze:

    Czy akcja FDTS toczy się w 2008 roku? :)
    Bo znalazłam czas, sprawdzam kiedy nasi chłopcy mają urodziny i tak na Jasona wpadłam. Zaraz jego urodziny ale przeliczając na obecny rok to miałby już zaraz 35 lat :P
    Myślałam, że to się dzieje bardziej obecnie :D

  25. Cherrypie pisze:

    Dzięki Bogu, już myślałam, że jeżeli jest w planach to trzeba będzie długo, długo na to czekać. Przypuszczałam , że nie macie nawet zarysu niczego, ale na szczęście tak nie jest.

  26. Katka pisze:

    Cherrypie, tak, mamy pomysł ;) W każdym wątku wydarzy się pewien przełom, będzie o czym pisać i o czym czytać, zapewniam :)

  27. Cherrypie pisze:

    Czy macie już pomysl na II część? Bo na pewno ją napiszecie, tak? Musicie ją napisać.

  28. Katka pisze:

    Kasia, superowo, że podobało Ci się FDTS :D Jest mega długaśne, więc już podziwiam pomysł przeczytania od nowa, hehe, ale super, że tak wciągnęło. Rozstawanie się z bohaterami jest trudne, ale u nas na stronie często bywa tak, że nawet jak opowiadanie się zakończy, to nas czasem nachodzi na napisanie czegoś jeszcze z danymi postaciami, więc tworzymy bonusy i można poczytać coś spoza historii ;) No i wow, super, że każda postać jest z jakiegoś powodu przez Ciebie lubiana. Dzięki temu może momentami nie czyta się jakoś irytująco XD I my również dziękujemy, ale za Twój komentarz! :) Mamy nadzieję, że do ponownego usłyszenia :)

  29. Kasia pisze:

    Doslownie połknęłam to opowiadanie. I juz wiem ze przeczytam je znowu bo jest niesamowite :) i ogromnie się cieszę że kkontynuujecie pisanie bo ciężko byłoby mi się rozstać z bohaterami. Powoli się rozkręcalo ale ja lubię taki niespieszne tempo. Uwielbiam Charliego, kocham Rayana. Zresztą każda z postaci ma w sobie cos co mi się podoba :) okropnie się stresowalam gdy pojawiła sie druga Charlie, wkurzalam przy spotkaniach rodzicow Rayana, roztkliwialam (nie wiem czy jest takie slowo ) przy wyznaniach milosnych ale przede wszystkim wiele się smialam – macie rewelacyjne poczucie humoru:) ostatnio troche mnie tylko Alex denerwuje ale to wszystko zmienia sie u mnie z rozdziału na rozdział: ) Bardzo mi się podoba że nie mogę przewidzieć co będzie dalej – zaskoczyłyscie mnie juz wiele razy tokiem wydarzeń i mam nadzieje ze nadal tak będzie:) Trochę się teraz obawiam o konsekwencje trójkąta chlopakow. Jason zaskakuje mnie swoim romantyzmem – na początku wydawał się taki oschly a teraz… :) No i Lenny… Ach chciałabym takiego faceta – chociaz jak znam zycie to byśmy się pozabijali – ale pomarzyć można: ) Dziękuję Wam za te wszystkie emocje i cudownie spedzony czas przy lekturze i oczywiscie wyczekuje nastepnego rozdzialu :)

  30. Katka pisze:

    Karmazynowa Gwiazdka, widziałyśmy, ale faktycznie, ma to coś z JA, hehehehe, taki grzeczny, ułożony blondynek i wredna bestyjka obok XD Widać, że knuje coś niedobrego, hehehehe, Alex strzeż się XD

  31. Katka pisze:

    Porebula, w sumie masz rację, wiele naszych prawdziwych wyobrażeń mogłoby się Wam nie spodobać i magia uwielbiania jakiejś postaci straciłaby swój czar XD To może faktycznie zostańmy przy wyobraźni. Chooociaż, jakbyście od samego początku znali nasze wyobrażenia, zanim byście wyrobili sobie własne, to może nie byłoby tak źle… A spoilery to zło!!!

  32. porebula pisze:

    Katka, a ty wiesz że ja sama nie wiem jak oni wyglądali… Kate, Jason i Charlie w miare, ale Alexa ze snu nie pamiętam… Tylko wiem że to był on… I Ryana też nie pamiętam… Ale Lennego wiem jak sobie wyobrażam! buahahaha Wy chcecie wizje czytaleników, a ja bym waszej tak nie do końca chciała xD Ja lubie te obrazki w mojej głowie :3 Znaczy… Fajnie by to było tak jak mają wyglądać zobaczyć, ale wole nie… To coś w rodzaju spoileru… Chcesz, ale nie chcesz jednocześnie… Znaczy u mnie bo ja jestem tak do spoilerów przyzwyczajona że uż uwagi prawie nie zwracam i ja widze że spoiler to takie że chce i nie chce… namieszałam

  33. Katka pisze:

    Porebula, nie wiem, ale zazdroszczę takich snów, bo mi się nasze postacie baaaardzo rzadko śnią! I jestem ciekawa, jak oni w Twoich snach wyglądali :) Chciałabym mieć sposób na zwizualizowanie wyobrażeń czytelników i porównanie ich, hehe. Pewnie każdy widzi ich wszystkich inaczej :)

  34. porebula pisze:

    Znowu mi sie FDTS śniło… To źle? Coś ze mną nie tak?! Bo byli w sklepie i Alex stał przy kasie, a tak się niestety złożyło, ż Charlie kupowal w tym sklepie farbe. Białą farbe! (tak teraz mnie nasxlo, ze Alex i biały… PRZEZNACZENIE!) I Charlie sie wózkami z Kate ścigał i sie potknął i troche farby sie na Alexa twarz wylało. I Alex sie juz wkurzac zaczàł, to Charlie wziął pędzel i mu całą twarz pomalował na biało. I wtedy przyszedl Jason i stanął koło Kate, bo oni w tym sklepie pracowali razem i Jasin byl caly rudy i sie zaczeli lać z Alexa, a on sie obrazil i wyszedł ze sklepu! Chore sny o FDTS… Juz drugi… I drugi w okolucach sklepu… Czy to co§ znaczy??

  35. prince pisze:

    Katka,haha,no afera by była niezła,tylko ciekawe do kogo poleciałby teraz Charlie „odreagować” skoro Jay jest zajęty :D.
    No ale,ale zdaje się na Waszą wene!:)

  36. Katka pisze:

    Prince, hehe, taaa, niby z jednej strony fajnie, jak jest większa afera (którą na pewno by stworzyła faktyczna zdrada Rusha), a z drugiej… no dziwnie tak XD Mam nadzieję, że rozwój wątku przypadnie Ci do gustu tak, jak cała reszta :D

  37. prince pisze:

    Katka, czytam, czytam, i jak dla mnie na razie żadnych większych upadków nie widać :-). Losy bohaterów nie są obojętne (przynajmniej mi), i czekam z niecierpliwością na nowy rozdział, i sam nie jestem w stanie przewidzieć co wyniknie z podejrzeń Charliego wobec Rusha… Nie wiem też czy bardziej cieszyłbym się gdyby „blondi” serio coś na boku ten-teges czy jakby jednak nie hehe. :D Tak czy inaczej pewien jestem tego, że miło się zaskocze:-).

  38. Katka pisze:

    Prince, hehe, osobiście uważam, że FDTS ma takie swoje fazy, raz gorzej, jak lepiej, ale ważne, że ostatecznie zawsze to „lepiej” nadchodzi, więc chyba jeszcze nie ma całkowitego wypalenia się XD Tym bardziej, jak wciąż bawi i sprawia, że losy bohaterów nie są obojętne :) I uuuuuuuf, kamień spadł z serca, że pies nie marudzi XD Byłoby szkoda psiaka, jakby ucierpiał na Twoim czytaniu, hehe.

  39. prince pisze:

    Prawda, człowiek w pewnym momencie się zaczyna wypalać. Ale,ale,żeby napisać tak zniewalającą historię, i podtrzymywać na takim poziomie, to.. Nawet nie wiem jak wyrazić to pod jakim wrażeniem Waszej pracy jestem. Mogę jedynie prosić aby żadne „wypalanie się” Wam nie groziło!
    FDTS to naprawdę coś co czyta się miło, z uśmiechem na ustach, a czasami wybucha się śmiechem na głos, a czasami robi się żal względem jakiejś postaci po prostu. To naprawdę miła odskocznia od codzienności.

    PS. Żadne obowiązki nie uległy zaniechaniu, pies ma się dobrze i chyba nie ma nic przeciwko(a przynajmniej nie daje tego znać) mojemu odcięciu się od rzeczywistości:).

  40. Katka pisze:

    Prince, hehe, piszemy FDTS już tak długo, że jakkolwiek się kocha opowiadanie, postacie i tak dalej, to człowiek trochę się wypala, więc jak się pojawia nowa osoba i jest oszołomiona, to jakoś tak bardziej chce się dalej pisać XD Mam nadzieję, że Twoje obowiązki albo coś nie ucierpiało przez tę dominację czytaniem opowiadania, hehe. To życzę miłego czytania dalej i na pewno szybko ogarniesz co i jak :)

  41. prince pisze:

    Katka, a jak coś TAKIEGO miałoby się nie spodobać? Moim skromnym zdaniem to cudeńko po prostu. Przez ostatnie kilka dni czytanie tego opowiadania było moim głównym i w sumie jedynym zajęciem(poza karmieniem psa i przerw na sen;) ). No w sumie masz rację, trochę jeszcze nie ogarnąłem tu rzeczy, bo w sumie całkiem niedawno wpadłem na tą stronkę:).

  42. Katka pisze:

    Prince, oczywiście, że będzie więcej :D Ogólnie nie lubimy urywać historii i sprawiać, żeby sobie umarła śmiercią naturalną, więc FDTS się cały czas tworzy i rośnie w siłę. Pewnie nie ogarnąłeś jeszcze, ale rozdziały tutaj wychodzą co 3 dni, ale opowiadaniami na przemian, więc jeśli patrzeć na samo Fire Dragon, to rozdział pojawia się co 9 dni. Zresztą na samym dole strony po prawej jest rozpiska, kiedy co wychodzi, zachęcam do zapoznania się :) I oczywiście mamy mega zaciesz, że się podoba! :D Pozdrawiam serdecznie :)

  43. prince pisze:

    Witam. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest szansa na jakieś kolejne rozdziały? Opowiadanie jest niesamowicie wciągające, właśnie skończyłem czytać ostatni rozdział, i właśnie zaczynam czytać drugi raz, i fajnie byłoby gdyby akcja się jeszcze toczyła, bo naprawdę wszystko jest po prostu cholernie wciągające i po prostu… Chce jeszcze! :).

  44. Katka pisze:

    O., och, trzymasz rękę na pulsie! Przyznam, że wcześniej też nie ogarniałam, jaka jest data, ale od kiedy wszystko podczas poprawiania spisywałam, zapisuję każdą nową scenę w kalendarzu i wszyyystko jest oczywiste, więc jakby co, to pytajcie, to chętnie udzielę odpowiedzi, jaki jest u nich dzień :) A co urodzinek Ryana, hehe, rzeczywiście są już blisko. Na razie jednak chłopak o tym nie myśli, bo jego „męskość” cierpi i jedyne życzenie, jakie by pomyślał, mając teraz zdmuchiwać świeczki na torcie, to by się już zagoiło XD

  45. O. pisze:

    Chyba warto tu zaznaczyć, że na chwilę obecną tj dnia 31.03.2014 w opowiadaniu mamy już CZERWIEC 2009 xD Co oznacza, że w pobliżu są urodziny Ryana xD Ojjj ciekawe co Lenny wymyśli na jego urodziny <33333333333333333333333333333 może by mu się oddał? Ale już bez głupot w trakcie, albo jakaś zabawa z kolczykiem? hm? xD No ale nie o tym chodziło xD Chciałam raczej pomóc jeśli ktoś się gubi w tym jaka jest data w opowiadaniu ;)) Bo sama nie raz miałam xD
    I niedługo powinno być ich święto niepodległości, tj niedługo długo xD w zależności co się będzie rozgrywało i co będzie ważniejsze niż imprezki, święta xD

  46. Shivunia pisze:

    Aquina >> spoko, miejsce dobre jak każde inne. I tak, jak je spina/związuje, to tak aby były nad karkiem. Takie „gniazdo”, koka robi. Ciężko to mi dokładnie opisać, ale zamiar jest taki, aby te wszystkie kłaki, były w jednym miejscu jak najwygodniej i aby nie przeszkadzały.
    Edycja:
    Może z tego pseudo coś takiego wychodzić. Tak mi się wydaje ;)

  47. Aquina pisze:

    Hmm.. Nie wiem, czy to odpowiednie miejsce, ale nie czuję się najlepiej i nie miałam siły do szukania tego w całym opowiadaniu, więc.. Mam pytanie.
    Jeśli Lenny nosi związane włosy, to raczej nad karkiem.. Prawda?

  48. Katka pisze:

    Tigram, już mamy pewną ideę na nagrodę, ale wymaga mocnego dopracowania, niemniej jeśli wypali, to tak, będzie związane z FDTS ;)

  49. TigramIngrow pisze:

    No wiem… ale rozsądek w tym aspekcie przegrywa z sercem. Mam nadzieję, że jak konkurs z filmikami wypali, to że nagrody będą związane z opkiem albo chociaż jeśli nie główna to pocieszenia.

  50. Katka pisze:

    Tigram, na pewno nie jesteś osamotniona w swoim marzeniu XD Ale na pewno wiesz, że to nierealne. No, może by było realne na miesiąc… a potem by było pół roku przerwy, haha.

  51. TigramIngrow pisze:

    Tak sobie siedzę i magluję znane rozdziały i zdałam sobie sprawę jak kurewsko szczęśliwa bym była jakby każdego dnia pojawiał się odcinek FDTS. Albo co drugi dzień. Toż ja bym chyba nie udiedziała w jednym miejscu.

  52. Katka pisze:

    Luinlos, spoko, ja w pełni rozumiem to „dominuje”, bo mam to samo. I tak, to jest przerażające XD Ale też przyjemne. Dużo pozytywnego myślenia w tym :)

  53. luinlos pisze:

    Nie, nie – opowiadanie nie jest zapychaczem czasu. Ono DOMINUJE w moim czasie (to przerażające trochę:P). Przez to, że myślę o nowym rozdziale inne rzeczy idą mi fatalnie więc żeby umilić oczekiwanie czytam starocie :D

  54. Katka pisze:

    Luinlos, oooch, słodko, jesteśmy zapychaczem czasu XD A cokolwiek nie będzie w rozdziale, to a) mamy nadzieję, że się spodoba i b) fakt, że następny jest szybciej, jednak ukoi nerwy oczekiwania niektórym :) No i tak… ten fragment kłótni o to, by Lenny nie poszedł wlać Rogerowi aż się sam nasuwa na myśl w tych okolicznościach :( I tak, skoro to właśnie tego się Ryan bardziej boi niż ojca… no może świadczyć o tym, że może być ciężko… :(
    A ja mykam spać, więc już teraz życzę miłego czytania i dobrej nocki ;*

  55. luinlos pisze:

    Czekam na rozdział, nie mogę zabrać się za nic konstruktywnego do roboty więc czytam stare rozdziały z Alexem i Jasonem. Oni są tak doskonali ze sobą…
    Ostatnio Lenny zdominował rozdział, jak nie będzie AJ dziś w większej ilości to się zasmucę.
    Btw. Trafiłam też na kawałek, jak Lenny pożarł się z Rayanem i zdał sobie sprawę, że to wina ojca Rayana że ten ma taki wielki problem z zaakceptowaniem że lubi być na dole. I chciał lecieć wtłuc Rogerowi. I Rayan go powstrzymywał mówiąc, że to nie o ojca się boi tylko o to, że Lenny będzie miał przez to kłopoty, a przecież dopiero wyszedł z więzienia. Matko, ja się tak bardzo zaczynam martwić, jak Rayan to wszystko zniesie… :(:(:(
    PS. Nie wiem nawet po co napisałam ten komentarz.

  56. Shinu pisze:

    Podałby mi ktoś linka do tej notki od dziewczyn gdzie było napisane jaka data teraz jest w FDTS i ile czasu dani bohaterowie są ze sobą? Nie mogę jej znaleźć.

  57. Katka pisze:

    Tigram, biedna ;* Wiesz, że się nie da częściej :( Pocieszeniem są chyba jedynie bonusy pojawiające się tu i tam…

  58. TigramIngrow pisze:

    Nie mam co czytać! Buuuuuuuuuuuuuu. Czemu uzależniłyście mnie od swoich opowiadań a potem skazujecie na mękę czekania od trzech do dziewięciu dni na nowy odcinek? Cierpię!

  59. Katka pisze:

    Floo, no geniusz, geniusz XD Chociaż ten moment z tym wręcz beznamiętnym „Matko, ojcze, pozwolicie że wam przedstawię mojego męża Jasona… Kamerdyner, wezwij karetkę, rodzice mają zawał. Chodź kochanie, za godzinę mamy samolot na nasz miesiąc miodowy” mnie rozgromił XD Serio, ujrzałam, jak to Alex wypowiada z taką pozbawioną emocji miną XD

  60. Floo pisze:

    Jestem GENIALNA! Alex i Jason powinni mi być wdzięczni. Wiem co powinni zrobić żeby pozbyć się….eee…. nie pamiętam jak jej było… Wiedźmy. A przynajmniej żeby zyskać trochę czasu.
    Alex powinien wynająć prywatnego detektywa, na pewno jakiegoś znajdzie/zna, facet by za nią pochodził, i na bank znalazłby dowody że ona zdradza Alexa na prawo i lewo, i dzięki temu Alex mógłby zerwać zaręczyny, i udawać że bardzo to przeżywa, i na razie nie może znowu się komuś oświadczyć, bo to było zbyt bolesne. Mieli by czas z Rushem rozkręcić firmę, a potem by przedstawił rodzicom Jasona „Matko, ojcze, pozwolicie że wam przedstawię mojego męża Jasona… Kamerdyner, wezwij karetkę, rodzice mają zawał. Chodź kochanie, za godzinę mamy samolot na nasz miesiąc miodowy” XD
    No i co?! To iście genialny plan!! Mogę nawet zapanować nad światem, bułahahahhahahahaaaaa…aa..a…. e nie, za dużo roboty by było, ech. =.=

  61. wadera92 pisze:

    luinlos, bardzo mi umiliłaś :D przyznam, że mimo że od początku czytam to opowiadanie z zapartym tchem to jeszcze sobie nie oglądałam ani konwentu ani studia (niedopuszczalne ;)
    Bardzo się cieszę, że wkleiłaś te filmiki, bo ja jestem leń patentowany (zbyt leniwy by opatentować swoje lenistwo) [mama mi tak mówi XD ] i sama bym ich pewnie nie szukała, a było na co popatrzeć :D
    Właśnie też się zastanawiam ile wśród nas jest facetów, wiem o trzech (co komentują/owali).

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!Męska rzeszo czytelników, zgłaszać się żeby nie było, że tu tylko dziewczyny są !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ha, ciekawe czy będzie odzew? XD

  62. Katka pisze:

    Luinlos, och, och, ten konwent taki duuuży. Byłyśmy z Shiv na jednym w Wawie, ale to takie tyci się wydawało w porównaniu do tego, który tutaj zalinkowałaś. I oczywiści ten „Twój” bardziej przypomina ten, na którym była nasza ekipa. Extra :D Chciałoby się wybrać. A co do pracy w studiu – może właśnie dlatego Jason ma tak czyściutko w mieszkaniu i schludnie, bo i w jego pracy jest to wymagane i tak się nauczył? Chociaż w sumie… myślę, że taki już był po prostu, za to stało się to pewnym atutem w jego fachu potem. W sumie ciekawa zagwozdka. Ale jeśli tak szperasz, to polecam „Miami Ink” – taki program o pewnym studiu w Miami (który, żeby nie było, nie był naszą inspiracją, ale podobieństwo samo się nasuwa). Fajnie jest pokazana taka praca, wiec jeśli Ci się będzie nudzić, to sobie obejrzyj na youtube, jest tam trochę odcinków :)
    A propos PS’ów – :DDD Cieszę się, że komentujesz! Mam nadzieję, że mimo wszystko przyjemnie się to robi, hehe. A w ostatniej ankiecie była opcja zaznaczenia płci, skąd wyszło, że trochę (niewielu, ale jednak) mężczyzn również tutaj mamy, więc lepiej zwracać się do obu płci, hehe :D

  63. luinlos pisze:

    Hej ludziki!
    Dla wszystkich którzy (tak jak ja) nie mogą się doczekać kolejnej notki wysyłam 2 linki:

    http://www.youtube.com/watch?v=CEWzI5OOEiw –> tattoo convention (nie wiem czemu dopiero teraz przyszło mi do głowy żeby obczaić jak taki konwent wygląda… a przecież ekipa z FDTS była na takim zjeździe i powinnam już dawno przegrzebać internet by zobaczyć dokładniej jak taka impreza wygląda…)
    http://www.youtube.com/watch?v=a6OMaOocAF0 –> filmik z salonu tatuażu. Jak to oglądam, to wyobrażam sobie, że Fire Dragon też jest takie schludne, czyste i z fajnym zapleczem do robienia kawy :D to tak jakby ktoś chciał podpatrzeć sobie pracę w salonie tatuażu.

    Kurcze, pewnie wszyscy już takie rzeczy oglądneli kilka razy już na samym początku czytania FDTS a ja tu wyskakuję, takie nieogarnięte stworzenie… No ale. Może ulimi to czas oczekiwania komuś na „głodzie czytelniczym”.

    Pozdrawiam,
    luinlos

    PS. Przez ankietę poczułam się w obowiązku przełamać nieśmiałość i częściej komentować.
    PS2. Czy kiedykolwiek była przeprowadzona ankieta odnośnie płci? Pytam z ciekawości bo z rozpędu chciałam napisać na początku „hej dziewczyny” a potem się złapałam że paskudnie mogłam kogoś tu zdyskryminować…

  64. Yaoistka pisze:

    :3 Dziękuję za oprównanie do Williama. ;P Ale jak na razie z tego opowiadania ATCL jestem na 4 rozdziale i na razie nie umiem ruszyć dalej. XD CZEKAM NA ROZDZIAŁ. ;p

  65. Katka pisze:

    Yaoistka, jesteś niczym William z ATCL – nieposkromiony popęd XD A tak serio to spoko, 16-17 już niedługo! :) I i tak podziwiam, że 4 dni wystarczyły na przeczytanie 100 rozdziałów :)

  66. Yaoistka pisze:

    :3 Jestem zawziętym fanem jeśli chodzi o te blogi, które bardzooooo mi się podobają i je poprostu kocham ;P

    …Chyba nie wytrzymam do tego 16-17!! :( Buuuuuu Kurde nie umiem spać nocami bo myślę co się stanie pomiędzy moją ulubioną parą (Alexem i Jay’em) *,,*
    ….Mam nadzieję, że jednak wytrzymam swój popęd XD Najlepiej, gdybym mogła czytała bym teraz od początku xD ale przeczytanie rozdziałów zajęło mi 4 dni, a siostra nie pomagała, raczej opóźniała. xD Weny! ^^

  67. Yaoistka^^ pisze:

    Wytrzymam! …chyba XD To czekam! Proszę o dość dużo pikantnych rzeczy z moją ulubioną parą Alexem i Jay’em :D ;P Weny! ^^ I bd chyba pierwszą osobą , która preczyta i da komcia do 101 rozdziału ;P

  68. Katka pisze:

    Yaoistka, tak jak mówi Tigram :) U nas tutaj jest dość regularny grafik, jeśli chodzi o wychodzenie rozdziałów. Są co 3 dni, w odpowiedniej kolejności: FDTS -> SV -> ATCL. Także nim będzie 101 rozdział FDTS, musisz jeszcze przeżyć kilka dni. Mam nadzieję, że wytrzymasz ;*

  69. Yaoistka pisze:

    No kiedy następny rozdział!? ;P Kurde codziennie wchodze po kilka razy XD Zakochałam się w tym opowiadaniu! ^^ Czekam na rozdział 101!! :D

  70. Mua pisze:

    Hej dziewczyny… wiem że to kolejny raz kiedy pytam o to samo ale czy mogę się dowiezieć kiedy będzie następny rozdział ? Proszę :)

  71. Mua pisze:

    Mam takie małe pytanko….kiedy będzie następny rozdział??? Nie mogę się już doczekać….!!! :*

  72. Mua pisze:

    Dziewczyny kiedy będzie nowy rozdział ????????? ja tu już usycham z tęskonoty za nim!! błagam powiedzcie mi kiedy :**

  73. Floo pisze:

    Zszokowałyście mnie że Lenny ma 29 O.o sądziłam ze on ma tak do 26-27… zachowuje się czasem jak taki smarkacz XD

  74. Floo pisze:

    Co wyście mi zrobiły T_T ?????
    Moje życie wywróciło się do góry nogami!
    Ja kiedy s przed kompem:
    „Iiiiiiii J-rockowiec…. Iiiiii J-popowiec…. Iiiiii k-popowiec…. Nareszcie coś nowego do słuchania… co oni mają na sobie? O ten wygląda suuuuuper * ślinotok *…. * gleba* Jeez wygląda jakby uciekł z psychiatryka… AAaaaaaa no dudna focia, kocham kocham kocham…. ITD ITP”
    Ja teraz przed kompem:
    * patrzy na zdjecie jakiegoś wytatuowanego J-rockowca * „Hmmmm…. tatuaże…. Ma identyczna fryzurę jak JASON!! Kurde szkoda że nie ma ich więcej…. O ciekawe jaby miał na ramieniu pająki…. i nie mial tuneli… troche przyciąć włosy i ogolić…. no wykapany Shane… No po za tym że to Japończyk ^^’…. O takie ciuchy pasowały by Jasonowi…. tylko nie no, ten facet musiałby być chudszy….”

  75. Katka pisze:

    Gośka, witaj i bardzo nam miło, że możemy pomóc w zabiciu nudy :) Mamy nadzieję, że dalej się będzie podobało i sięgniesz po pozostałe opowiadania :)

  76. Gośka pisze:

    stronka uratowała dobijającą nudę :D bo już wszystko z AH czytałam i szukałam coś podobnego a tu proszę niespodzianka :P wciągające to opowiadanko :) ale … zawsze jakieś ale haha jakoś od początku marzyło mi się że jednak Mike olśni i będzie z Jasonem :D bo jakoś tak niezłą chemię wytworzyłyście między nimi :) i ciągle mam nadzieję … xD

  77. Katka pisze:

    LordKurak, hahaha! Zabiłaś mnie XD Ale nie, nawet nie wiedziałam o tej gwiazdce porno… chociaż, haha, ciekaaaaawie wyszło XD A czemu Chicholina… sama nie wiem, ktoś chyba go tak nazwał niegdyś w komentarzach i już zostało XD Chyba Gazelka, ale mogę się mylić.

  78. LordKurak pisze:

    Nie wiem w sumie gdzie mogę to napisać, tu chyba jest najodpowiedniej.
    Zaczęłam się zastanawiać dlaczego Charlie jest często nazywany Chicholiną? Jest jakiś konkretny powód?
    W poszukiwaniu ewentualnych odpowiedzi zapytałam wujka google i nie dowiedziałam się nic poza tym że… Cicciolina, to pseudonim popularnej, urodzonej na Węgrzech, włoskiej gwiazdy filmów porno. Ma to jakiś związek? XD

  79. Libon pisze:

    No właśnie nie wiem, o 4. pociąg… spać kiedyś trzeba ;/
    Gome, że piszę tu jak na priw.

  80. Libon pisze:

    Dzisiaj.. Jutro.. Pieprzenie w bambus! Ja chcę notkę!!! TERAZ!!! Chyba pierwszy raz czuję takie mocne i zarazem męczące pragnienie!!! Nie mam pojęcia co się ze mną dzieje… Choleraaaa! Nie umiem usiedzieć w miejscu, co rusz sprawdzam aktualizację! Królowo moja! Dawaj notkę, bo inaczej dowiesz się, kim jest ‚zły’ Libon -__-

  81. pankotolak pisze:

    *zagryza pazurki i patrzy na zegarek*
    * jutro ?? znaczy się 1 sekunda po północy :)*
    *bierze bacik i idzie przedyskutować z zegarkiem kwestię szybkości obracania tymi wskazówkami :)*

  82. Shivunia pisze:

    Fajnie że znowu do nas trafiłaś ;) Co do Jasona i Shane’a mogę ci zagwarantować że Jason nie wytrzymał by z nim. Jest cierpliwy ale nie aż tak. Do Alexa trzeba innej cierpliwości a poza tym jest bardziej w typie Jasona. Ich sex… no jest inny ale uważam że to ciekawe wyróżnienie, że nie kolejny taki sam jak wszystkie.
    A i mogę ci zagwarantować że źle dla swoich bohaterów nie chcemy więc na pewno każdy „dostanie coś z życia”
    Liczymy że dalej będziesz do nas wpadać i komentować ;) i że nadal będzie ci się podobało
    A czytałaś NBTS?

  83. Rapsody pisze:

    Shivunia, trafiłam do Was szukając czegoś o tatuażach, tym większe było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam, gdzie trafiłam.
    Wiele sie zdarzyło od czasu mojego ostatniego komentarza. Moje przewidywania odnośnie Shane’a i Jasona okazały się fiaskiem. Z jednej strony szkoda strasznie, bo to mogło ciekawie wyglądać. Z drugiej teraz jest Alexander. Nie wiem jeszcze co mam o tym myśleć, ten ich seks był naprawdę inny niż te które dotychczas czytałam. I musze przyznać że mi się podobał, jednak uważam, że Jason powinien mieć wyluzowanego faceta. Nie jest Matką Teresą, a coś mi podpowiada, że Alex ma dużo problemów ze sobą i chyba Jason będzie miał z nim utrapienie, jeśli będą razem. Nie chcę dla niego takich problemów, on powinien wreszcie dostać coś z życia.
    Mimo to czekam na dalszy ciąg, jestem bardzo ciekawa jak to dziewczyny pociągniecie. FDTS jest naprawdę zaskakujące, uwielbiam je.

  84. Shivunia pisze:

    Rapsody >>Super komentarz, bardzo bardzo bardzo baaardzo nas ucieszył, zarówno swoja treścią jak i objętością :D
    Tak się spytam, a jak nie z AH to jak do nas trafiłaś?
    Cieszy nas ze wszystkie postacie przypadły ci do gustu :D Z ich zaletami i wadami ;)
    Oczywiście nieskromnie mówiąc liczymy na to że jednak będziesz komentować. I oczywiście życzymy zdrowia ;*

  85. Rapsody pisze:

    Mam nadzieję, że można tu wstawiać komentarze.
    Chciałam na wstępie powiedzieć, że od tygodnia nie robię nic, tylko czytam to cudowne opowiadanie. Jest dla mnie jak narkotyk. Co najpiękniejsze, również czytam opowiadania z AmericanHigh, ale nie stamtąd tu trafiłam. Kiedy więc weszłam na tą stronę i zobaczyłam link do AmericanHigh, a potem imiona autorek, od razu skojarzyłam, że widziałam Was na AmericanHigh. Wybaczcie, nie o tym chciałam pisać.
    Wciągnęłam się bardzo w to opowiadanie, ostatnio cały czas o nim myślę. Bohaterów… lubię wszystkich! To zadziwiające, bo chociaż są często bardzo denerwujący, potrafię im to przebaczyć i lubić ich dalej. Co prawda nie zawsze tak było. Na przykład Mike. Kiedy czytałam początek, strasznie mnie denerwował. Głównie przez to, że robił Charliemu nadzieje, a sam już z góry zakładał, że nic z tego nie będzie. To na swój sposób okrutne, a przecież Charlie jest jego przyjacielem z dzieciństwa! Oczywiście JA na początku nie miałam pojęcia, że nic z tego nie będzie. Byłam pewna, że celem opowiadania jest połączenie Charliego i Mike’a. Że będą razem, Mike zmieni nastawienie i będą żyli długo i szczęśliwie. Zaskoczyłam się, że jednak jest inaczej. W każdym razie, kiedy Jason zaczął dobierać się do Mike’a, zaczęłam Mike’a lubić. Możliwe, że cieszył mnie fakt, że teraz on dostaje w kość i czułam na swój sposób, że to kara za złe traktowanie Charliego. Potem jednak, z każdym rozdziałem, Mike był mi bliższy i teraz już mogę powiedzieć, że nie mam do niego żalu. Jeśli chodzi o Charliego, jest wyjątkowo uroczym bohaterem. Wydaje się co prawda najsłabszym ogniwem, nie umie specjalnie odciąć się Jasonowi i ogólnie czasem mam wrażenie, że nieświadomie specjalnie utrudnia sobie życie, wchodząc w te wszystkie sytuacje, które sprawiają, że cierpi psychicznie (chodzi mi o miłość do Mike’a, zgadzanie się na układ z Rushem, pieprzenie się z Jasonem, który nie traktuje go poważnie), to jednak go lubię. Ma pazurki, w seksie jak rozkłada nóżki to mi serce rośnie i jest sympatyczny. Następny na celowniku: Jason. Ekhm to jest poooostać! Od samego początku podszedł mi jego złośliwy charakter, fakt, że ma zachrypnięty głos sprawił tylko, że polubiłam go jeszcze bardziej (to takie seksi), a to że jest wysoki, chudy, wytatuowany… i w sumie nie w moim typie… nadaje mu czegoś, że wydaje mi się wyjątkowy. Rush. Bardzo się ucieszyłam, że stał się bardziej szczerym i naturalnym człowiekiem. Kiedy kłamał jak z nut, posyłał te niby śliczne, ale sztuczne uśmiechy i był po prostu dupkiem, byłam pewna, że to postać skazana na porażkę. W moich oczach był wtedy straszny. Dlatego dziwne, że jednak się do niego przekonałam. Teraz uważam, że jest… nawet słodki. Sama nie chciałabym mieć takiego faceta, chyba bym się przy nim zanudziła, ale jako kumpel byłby całkiem fajny. Sympatyczny, miło na niego popatrzeć i postawiłby czasem dobrą kolację. No i Shane, który ostatnio się pojawił. Takie typy lubię, chociaż pierwsze wrażenie, jakie miałam, gdy pojawił się w słonecznym, jasnym Miami, przywiodło mi na myśl taką ciemną chmurę. Jest zbuntowany i ma problemy. Trochę ponuro, jestem jednak pozytywnie do niego nastawiona.
    To tyle o bohaterach. W samym opowiadaniu po prostu uwielbiam fakt, że wszystko toczy się tak naturalnie, powoli, opisujecie czasem zwykłe dni w pracy, czasem jakiś wypad na imprezę. Miło się czyta. A czasem zaserwujecie totalne zaskoczenie. Najpierw byłam pewna, że Charlie będzie z Mike’iem, potem że z Jasonem, potem że Mike będzie z Jasonem, potem że Katy będzie z Rushem, a dopiero na końcu zaskoczyłam, że Charlie będzie z Rushem. Równolegle tak jak większość myślałam, że dla Jasona jest ten Tyson, a teraz jestem na etapie pewności, że Jason będzie z Shanem. Troszkę to skomplikowane. Ciekawe, czym jeszcze mnie zaskoczycie.
    Co jeszcze. Bardzo lubię czytać o przeszłości bohaterów. Takie flashbacki są wisienką na torcie. Męczy mnie jeszcze sprawa brata Rusha, którego ten tak się boi. Albo rodziców. Nie chciałabym, żeby Rush odleciał do domu, ale jestem ciekawa, czy wtedy opisywałybyście sceny w Anglii, czy po prostu Rush by zniknął. Jeśli opisywałybyście, bardzo bym chciała zobaczyć, co takiego strasznego jest w rodzinie Rusha. Kojarzą mi się trochę z Rodziną Adamsów. Nie wiem czemu.
    Jeszcze Wam posłodzę i powiem, że macie śliczny motyw na stronie, bardzo pasuje do opowiadania.
    Rzadko komentuję, więc pewnie nie szybko znowu się odezwę, ale cały czas czytam i życzę Wam dużo weny. A komentarz taki długi, bo leżę chora w łóżku…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s