Across The Cursed Lands

1280_wild_wild_west_wallpaper

Witaj, przyjacielu.
Usiądź wygodnie, napij się prawdziwej whisky i posłuchaj historii, która rozegrała się na tych przeklętych ziemiach. Ziemiach, gdzie trwająca pięć lat wojna domowa, która podzieliła północ i południe i pochłonęła życie ponad 500 tysięcy ludzi po obu stronach konfliktu, wreszcie ustała, a nasz ukochany Rząd Stanów Zjednoczonych, na którego czele stanął prezydent Ulysses Grant, powoli tworzy wraz z tysiącami ludzi nowe zręby kraju, który, w co wierzę tak samo gorąco jak ty, przyjacielu, w przyszłości ma stać się światową potęgą i nie mieć sobie równych.
Musisz wiedzieć, przyjacielu, że w tym okresie rozkwitu państwa i względnego pokoju, co muszę nadmienić, nawet z rdzennymi mieszkańcami, prawie nikt, poza garstką zapaleńców, nie przejmował się rosnącą liczbą dziwnych zjawisk i tych zmutowanych, niebezpiecznych stworzeń. Mieszkańcy, w tym nawet ja, żyli w przeświadczeniu, że wszystkie zorganizowane służby bezpieczeństwa są w stanie sprostać wyzwaniom i ochronić ich życie i dobytek. Nikt w tym czasie nie śmiał nawet myśleć, że siły wojska i Departament Wojny Stanów Zjednoczonych będą im aż tak niezbędne…
Oczywiście wszystko musiało zmienić pewne zdarzenie, które ukazało rosnącemu w siłę państwu, a w szczególności Chicago, jak kruchy może być budowany przez nich świat. Nikt też jednak nie spodziewał się, że poza widocznymi zagrożeniami, które mogłyby cię, przyjacielu, tak po prostu złapać i rozerwać na strzępy, istnieje jeszcze inne…

*****

Wszelkie podobieństwa do autentycznych postaci historycznych i literackich są czysto przypadkowe, a autorki nie pretendują do pisania opowiadania historycznego.

UWAGA: Opowiadanie jest przeznaczone dla osób pełnoletnich. Zawiera ono szczegółowe sceny męsko-męskiego seksu (w tym opisy seksu, który część czytelników może uznać za perwersyjny lub zboczony), przemocy, a także wulgarne słownictwo.

Beta: Sachan

* TRAILER I

SPIS TREŚCI – CZĘŚĆ PIERWSZA

Prolog

Rozdział 1 – O świcie do Austin

Rozdział 2 – Niespokojne libido 

Rozdział 3 – Wsiadaj na konika, doktorku

Rozdział 4 – Z ładunkiem do celu

Rozdział 5 – Tajemniczy pomocnik

Rozdział 6 – Pasażer z sumiastymi wąsami

Rozdział 7 – Strzały, wybuchy i ciekawa propozycja

Rozdział 8 – Zirytowany pan Ranger

Rozdział 9 – Początek długiej podróży

Rozdział 10 – Boosa

Rozdział 11 – Alkoholowy wywiad w Beaumont

Rozdział 12 – Niefortunne skutki pijaństwa

Rozdział 13 – Pod czujnym spojrzeniem bestii

Rozdział 14 – Sępy

Rozdział 15 – Miasto duchów

Rozdział 16 – Ośrodek Zdrowia Karmazynowa Rzeka

Rozdział 17 – Erotyczny wieczór w bajkowej willi

Rozdział 18 – Muzeum z narządami

Rozdział 19 – Następny przystanek: Kansas City!

Rozdział 20 – O zachodzie w środku pola

Rozdział 21 – Ziemniak

Rozdział 22 – Droga do El Dorado

Rozdział 23 – Podwójna porcja cwaniactwa

Rozdział 24 – Żmija ukryta pod kamieniem

Rozdział 25 – M.B. Zwierzak

Rozdział 26 – Ciśnienie

Rozdział 27 – Burda w Little Rock

Rozdział 28 – Relaks na poddaszu

Rozdział 29 – Praca i odpoczynek

Rozdział 30 – Wzdłuż rzeki Arkansas

Rozdział 31 – Atak latających potworów

Rozdział 32 – Wypalone oko i niepokój nieporuszonego lekarza

Rozdział 33 – Prozaicznie podniecająco

Rozdział 34 – Niegościnne Fort Smith i trójnogi Kole Lingle

Rozdział 35 – Grzesznie blisko

Rozdział 36 – Tłuszcz, smutne ślepia i nawilżające wisiorki

Rozdział 37 – Wywar z pierwszej ofiary

Rozdział 38 – Przepiórkowo i niezręcznie

Rozdział 39 – Bohaterski wyczyn Oficera

Rozdział 40 – Zdradliwe słabości

Rozdział 41 – Gościnność Wielkich Równin

Rozdział 42 – Monumentalne Kansas City i jego poczta

Rozdział 43 – Nowe rozkazy od pana generała

* Bonus Halloween – Klątwa przeklętych ziem

Rozdział 44 – Pokusa

Epilog

KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ

* TRAILER II

SPIS TREŚCI – CZĘŚĆ DRUGA

Prolog

Rozdział 1 – Coś się zepsuło

Rozdział 2 – Dystans

Rozdział 3 – Płonące Vincennes

Rozdział 4 – Doskonały reprezentant

Rozdział 5 – W zaułkach Nashville

Rozdział 6 – Jeff i Jack

Rozdział 7 – Dziwki wiedzą najlepiej

Rozdział 8 – We never sleep

Rozdział 9 – Wieści o wielkich niedźwiedziach

Rozdział 10 – Nie jestem tym czymś

Rozdział 11 – Coś tu śmierdzi

Rozdział 12 – Mobilizacja przed wielką wyprawą

Rozdział 13 – Czy tak smakuje zwycięstwo?

Rozdział 14 – Oni mogą wiedzieć

Rozdział 15 – Niedoskonałości

Rozdział 16 – Dziury

Rozdział 17 – Co myślisz o sobie?

Rozdział 18 – Przez maleńką rzeczkę

Rozdział 19 – Te złe i dobre skutki

Rozdział 20 – Nie tak jak kiedyś

Rozdział 21 – Na tropie bandam

Rozdział 22 – Wyjątkowo zachwycający mutant

Rozdział 23 – Swojski ogródek Malvina

Rozdział 24 – Lepszy niż farmer

Rozdział 25 – Czy już mi się odpłaciłeś?

Rozdział 26 – Pośrednik

Rozdział 27 – A jak Allen

Rozdział 28 – Troska i tęsknota

Rozdział 29 – Samcza fiutolandia

Rozdział 30 – Zwierzak, furka i mysz

Rozdział 31 – Zbyt dawno temu…

Rozdział 32 – Tajemniczy Edmund Rise

Rozdział 33 – Ożywianie

Rozdział 34 – Zagadkowe miejsce X

Rozdział 35 – Coś z nią nie tak

Rozdział 36 – Interesująca zawartość klatki piersiowej

Rozdział 37 – Podłóżkowe doświadczenia

Rozdział 38 – Trochę na zapas

Rozdział 39 – Wilk i zając

Rozdział 40 – Kwitnące Chicago

Rozdział 41 – Niczym pan młody

Rozdział 42 – Nowy, lepszy start

Rozdział 43 – Szczury i ogony

Rozdział 44 – Obowiązek sumienia

Rozdział 45 – U krawca

Epilog

KONIEC CZĘŚCI DRUGIEJ

* TRAILER III

SPIS TREŚCI – CZĘŚĆ TRZECIA

Prolog

Rozdział 1 – Skrytobójca

Rozdział 2 – Kolejna krwiożercza mutacja

Rozdział 3 – Zemsta dla syna

Rozdział 4 – Sposób na dotkliwe rany

Rozdział 5 – Człowiek prezydenta

Rozdział 6 – Wyboista droga

Rozdział 7 – Radosne miasto o mrocznej historii

Rozdział 8 – Zboczeńcy

Rozdział 9 – Mało zachwycony gospodarz

Rozdział 10 – Bezużyteczny

Rozdział 11 – Każdy spełnia się w swojej roli

Rozdział 12 – Więc plotki są prawdziwe

Rozdział 13 – Wspólny dom na południu

Rozdział 14 – Szansa na porozumienie

Rozdział 15 – Znów zaznać trochę przyjemności

Rozdział 16 – Dużo szczerości

Rozdział 17 – Łagodny i zadufany

Rozdział 18 – Ktoś przyjemniejszy w obyciu

Rozdział 19 – Chwila uniesienia

Rozdział 20 – Hall, Hill i Hamilton

Rozdział 21 – Spokojny finisz uporczywej podróży

Rozdział 22 – Sam na sam

Rozdział 23 – Samotna misja

Rozdział 24 – Strach

Rozdział 25 – Gdy doktor ciężko pracuje…

Rozdział 26 – Mało ludzka istota

Rozdział 27 – Mała, prywatna przestrzeń

Rozdział 28 – Wieści od zaginionego przyjaciela

Rozdział 29 – Dobry humor na drogę

Rozdział 30 – Istny cyrk

Rozdział 31 – Więcej zwierząt niż ludzi

Rozdział 32 – Pierwszy cel osiągnięty

Rozdział 33 – Schronienie dla kowala i sarenki

Rozdział 34 – Pan Berry i pan Hill

Rozdział 35 – Trzy dni do Charleston

Rozdział 36 – Dobrze wspominane miejsce

Rozdział 37 – O Czarowniku z Waszyngtonu

Rozdział 38 – Zajazd, który strawił kilka żyć

Rozdział 39 – Rozdzieleni

Rozdział 40 – Odnaleziony spokój

Rozdział 41 – Nie poddać się

Rozdział 42 – Tecumseh i szare małpy

Rozdział 43 – Analityczność, tajemniczość, odkrywczość

Rozdział 44 – Dobro kraju poczeka

Rozdział 45 – Metzerott Hall

Rozdział 46 – Wreszcie z planem

Rozdział 47 – Nieradzący sobie w dziczy ziemniak mężnieje

Rozdział 48 – Gotowanie się do walki

Rozdział  49 – Niebezpieczna kobieta

Rozdział 50 – O poprzedniku Smitha i Jessice Orkenzy

Rozdział 51 – Przystanek w Richmond

Rozdział 52 – Zjednoczenie w stolicy

Rozdział 53 – Wyprawa mięsa armatniego

Rozdział 54 – Twarzą w twarz z fanatykiem

Rozdział 55 – Nocą, na białym polu toczy się krew

Rozdział 56 – Reorganizacja

Epilog

KONIEC

*****

* Bonus – Pan lekarz i pan policjant

* Bonus – Wyprawa do miasta

* Bonus – Świąteczne wyzwolenie

* Bonus – Odkrycie nad jeziorem 

* Bonus – Miami Lands

********

BESTIARIUSZ – spis stworzeń pojawiających się w historii

POSTACIE – podstawowe informacje i rysunki przedstawiające bohaterów

MAPKI – zaznaczona na mapie USA przebyta przez Jeffa i Willa trasa

65 thoughts on “Across The Cursed Lands

  1. Katka pisze:

    Anmitsu, Boże, to bardzo DŁUGO czytałaś! O.O Bardzo nam miło z tego powodu :D I w ogóle to bardzo budujące, że piszesz takie miłe słowa, studiując to, co studiujesz. Domyślam się, że właśnie w tych medycznych aspektach coś jeszcze dałoby się poprawić, ale robiłyśmy co mogłyśmy, żeby napisać to dobrze. Był duży research i starałyśmy się pomijać fragmenty, w których była szansa na jakąś wielką, ale nieświadomą pomyłkę. Przydałby się taki lekarz siedzący obok, kiedy to pisałyśmy, żeby podpowiadał, hehe. Och, marzy nam się wydanie tej historii :) Na pewno na własną rękę to zrobimy, ale masz rację, fajnie by było to puścić w obieg ogólny, bo w sumie to nasze jedyne opowiadanie, które w tak dużej mierze skupione jest na fabule nieromansowej. Ale na razie to marzenia. Może kiedyś :)
    Jeszcze raz bardzo dziękujemy za komentarz! Cudownie się go czytało :) I TAK, też widzę Hamiltona niczym Littlefingera XD To jego wymuskanie wypisz wymaluj XD

  2. anmitsu pisze:

    Wczoraj skończyłam całość. Najlepszy Wasz tekst. Wciąga tak, że nie spałam całą noc do 7 rano, non stop czytając. Zasługuje na wydanie i rozpowszechnianie nie tylko w środowisku lubiącym „te” tematy. Świat jest tak świetnie stworzony, cała fabuła i jej zwroty- niesamowite. Aż prosi się o kontynuację, albo powrót do historii Boosy. Nazwy mutacji, mechanika z wykorzystaniem upiorytu, nawet fragmenty z medycyną są napisane tak, że miło mi się czytało, chociaż to studiuję. Samą operację Jeffersona trochę bym dopracowała o szczegóły bardziej kardiochirurgiczne, ale i tak bardzo się postarałyście o to, żeby sprawy, które poruszacie ze sobą nie kolidowały i zgadzały się z ówczesnymi czasami. Wiele razy szukałam nieznanych mi terminów w google :D Wielki szacunek i podziękowania ode mnie :)
    Swoją drogą, nie uważacie, że Hamilton to istny Littlefinger z Gry o Tron? :D

  3. Katka pisze:

    Adela, tak, trzecia część jest ostatnia. Rozdziałów malutko, ale te ostatnie będą całkiem długie, no i wszystko jest pięknie zakończone :) Co do Adeli – nie czujemy jej żałoby, ponieważ nie jest nic napisane jej okiem. Przebywa teraz z nieznanymi za bardzo sobie ludźmi, więc nie wspomina o przyjacielu. To nie ten rodzaj znajomości. Na pewno, gdyby była scena napisana jej okiem, z jej myślami, to by się to odczuło, ale głównymi bohaterami są niestety inni :) Hehe, a amerykańskie romansidła i wpadnięcie w ramiona… no cóż, troszkę inaczej było, ale mam nadzieję, że wciąż romantycznie ;)

  4. Adela pisze:

    No dobra skończyłam. Czy trzecia część to ostatnia część? Bo malutko tych rozdziałów, a jeszcze duzo powinno sie wydarzyć. Drugie pytanie – czy ktos w ogole oświecił Ad ze jej przyjaciel z młodości nie żyje? Bo jak tak,to w sumie zajebiscie dobrze znosi żałobę.
    I przyznam sie ze trochę mialam nadzieje ze Will widzac Jeffa wpadnie mu w ramiona jak w amerykanskich romansidlach. :-)

  5. Katka pisze:

    Adela, haha, spoko. W takim razie życzę owocnego wdrożenia się w fabułę :) Super, że znów jesteś :D Miłego czytania!

  6. Adela pisze:

    Dzięki wielkie! mam taki zamiar właśnie, tylko nie chciało mi się tak całkiem od początku :P Będę na bieżąco pewnie pytać o fabułę, bo chyba z 3 lata mnie nie było.

  7. Katka pisze:

    Adela, hej! Miło Cię widzieć :D Pamiętam Twój nick i bardzo fajnie znów zobaczyć, że się pojawiłaś :) Spróbuję pomóc z ATCL, choć nie wiem, czy się uda XD Jeżeli chodzi o bzykanko Jeffa i Malvina, to miało miejsce w 24 rozdziale 2 części, więc pewnie jesteś dalej. Bo nie wiem, jak daleko za tym seksem się znalazłaś? Może po prostu dla odświeżenia poczytaj nawet kilka rozdziałów, które już widziałaś i będzie Ci łatwiej?

  8. Adela pisze:

    hej, jakiś czas temu przestałam odwiedzać waszą stronę i ole w FDTS się odnalazłam, to w tym tytule, nie potrafię znaleźć momentu gdzie skończyłam czytać Może ktoś mi pomoże?
    Pamiętam że zakończyłam czytanie chyba po rozdziale o Nikolasie i Mweriku? (Mam nadzieje ze nie mylę iniom :P chodzi o ta drugą parę – Pana wyaliemowanego od społeczeństwa, lubiącego zwierzęta i kolesia z protezą, sorki, ale chyba z 2 lata temu skończyłam czytać i mało co pamiętam). Cieżko mi jakoś zakreślić fabułe, wiem ze to był już któryś seks tej dwójki xD a Jefferon i William na pewno już byli parą – parą, po akcji jak Jefferson przeleciał jakiegoś farmera. To chyba 2 część opowiadania. Nie pamiętam jakiś sensownych szczegółów, natomiast jeśli wskaże mi ktoś chociaż rodział mówiący o powyższej „zdradzie” to może jakoś się odnajdę.

  9. Katka pisze:

    Asiek8, wow, kilka dni temu nas znalazłaś i już przeczytałaś? Fajnie, szybko! To znaczy, że historia wciągnęła. Ale w sumie miałaś niezły luksus z czytaniem ATCL. Bo wydaje nam się, że to jest akurat opowiadanie, które najlepiej się czyta tak na raz. Kiedy są wszystkie rozdziały i nie trzeba czekać na kolejne. Intryga jest chyba na tyle pełna różnych wątków i szczegółow, że żeby nadążać, trzeba szybko pochłonąć całość.
    W ogóle mega nas cieszy, że Ci się spodobało! Szczególnie tez, że doceniasz relację Jeffa i Willa. Rzeczywiście ta relacja rozwijała się bardzo wolno, mimo że w sumie bardzo szybko zaczęli ze sobą sypiać. Ale przy tym ich przywiązanie długo się budowało, nie mówiąc już o miłości. Hehe, no i mamy kolejną fankę Willa :) Nasz szalony doktorek jest bardzo lubiany XD
    Dziękujemy za Twój komentarz! Mam nadzieję, że jeszcze coś od Ciebie przeczytamy i dasz nam znać o swoich opiniach :) Nie tylko przy tym opowiadaniu, ale i przy innych :) pozdrawiamy cieplutko!

  10. Asiek8 pisze:

    Kilka dni temu znalazłam waszego bloga i powiem, że jest niesamowity, a przeczytałam dopiero jedno opowiadanie. Historia bardzo wciągająca, nie mogłam się od niej oderwać. Cały czas czytałam w napięciu, umiecie naprawdę zaskakiwać swoich czytelników. Jak okazało się że osobą która próbuje zabić głównych bohaterów jest Jess to po prostu mnie zatkało O_O. Te ich przygody dopiero rozwijająca się technologia, upioryt, mutacje nic dodać nic ująć. Natomiast relacja Jeffersona i Williama mnie po prostu zauroczyła, cieszę się, że ich uczucie rozwija się tak powoli to dodaje uroku temu opowiadaniu. Najbardziej z postaci spodobał mi się Will ta jego fascynacja medycyną i ludzkim ciałem, nieporadność w niektórych momentach i królicze libido. Po prostu niepowtarzalny XD.
    Dopiero co skończyłam czytać i jestem jeszcze cała roztrzęsiona ;-) ale mam nadzieję, że komentarz jest choć trochę zrozumiały.
    Dziękuję za to, że miałam możliwość , aby przeczytać to cudowne opowiadanie.
    Nie mogę się doczekać ciągu dalszego.
    Życzę weny i pozdrawiam.

  11. Katka pisze:

    Asus, ooo, bardzo, bardzo fajnie widzieć komentarz od Ciebie! :D No i do tego taki fajny XD Długi, pozytywny i w ogóle. Mega nas cieszy, że ATCL zdobywa taką popularność. To budujące, bo tak się przy nim staramy! Okej, już się nie chwalę. Ale serio, zawsze fajnie widzieć takie komentarze pod opowiadaniem, do którego na początku mnóstwo osób podchodziło sceptycznie. Co do relacji, to faktycznie, kiedy chłopcy są na ranczu, to wiele się dzieje na polu ich wzajemnych kontaktów, bo jest na to trochę więcej czasu. Takiego rozwoju chyba nie widać ot tak podczas ich drogi. Ale fajnie, że trochę takiego spokoju też Ci się podoba. Choć akcja za jakis czas ruszy z kopyta. I na pewno będzie sporo sytuacji emocjonujących. Co do postaci – ciekawa jestem w takim razie, czy Eddie zdobędzie jakoś więcej Twojej sympatii. A Hamilton, hahahaha, spoko, czasami podłe postacie są tymi najbardziej śmiechowymi i fajnymi XD A jego konik chyba faktycznie dodaje mu takiego uroku. Cóż, dobrze wiedzieć, że jest ktoś na świecie, kto lubi jego postać XD Dzięki za komentarz! :D Miło nam bardzo, że wciąż nas czytasz!

  12. Asus pisze:

    Boru zielony i wszystkie jeże! Jak mnie tu dawno nie było… pierwszy raz mogę się przyznać, że wciągnęło mnie życie, ale to jednorazowy wypadek :D Mam co nadrabiać…

    Cóż mogę powiedzieć, ATCL było zaraz po FDTS moim ulubionym opowiadankiem, a po przeczytaniu sporej ilości rozdziałów naraz podskakuje w rankingach XD ach, ten klimat, te tajemnice, Will i Jeff <3 (oczywiście o innych panach nie zapominając) no co więcej od życia chcieć?

    Wracając jednak do rzeczywistości. Historia od kilku rozdziałów nabiera tempa, naprawdę ciężko jest się oderwać. Mam wrażenie, że w ostatnich rozdziałach jeszcze bardziej skupiacie się na relacjach pomiędzy bohaterami, co mnie niezmiernie cieszy :) poznawanie świata i rozwiązywanie zagadek było bardzo ciekawe, jednak kocham czytać o przemyśleniach i relacjach postaci. To wyznanie Willa i jego troska o Jeffa i wgl ta bliskość między bohaterami, no po prostu najlepsze, co można mieć.

    Ale oczywiście akcja również trzyma w napięciu. Mamy podejrzanego, kruk zastrzelony (dziękuję ci Edwardzie, wspaniała robota), z Jeffem coś nie gra, Willek próbuje dowiedzieć się co… i jeszcze ich rozdzielają! Jak coś się komuś złego stanie to mój laptop nie przeżyje mojego wyładowania…

    Czekam tylko na sytuację, gdzie po pleckach zaczną mi biegać dreszcze strachuXD W poprzednich częściach baaaardzo je lubiłam ;P taka chwilka dreszczyku ^^

    Co do nowych postaci : pan kowal jest mi na razie dosyć obojętny, jakoś tak jeszcze nie podbił mego serca, a jednak przykro mi było, gdy się rozstał z panem od zwierzątek, więc ma szanse zapunktować ^^ Zwierzaka i Nicka odkrywam na nowo XD taka słodka parka się z nich zrobiła < 3 natomiast pan Hamilton… tu mam największą zmianę XD jak na początku go nie lubiłam, tak przez te 3 rozdziały zmienił się mój cały światopogląd… jak można takiej wrednej, małej, głuchej na empatię i ludzkie uczucia dzidy nie polubić? Toż to kwintesencja wszystkiego co dobre w pracowniku oddanemu sprawie. Dziwna jestem, bo myślę, że jest rozkoszny szczególnie ze swoim konikiem.
    Weny życzę wspaniałym autorkom :)

  13. Katka pisze:

    Sakue, bardzo nam miło słyszeć, że zaczytałeś się w ATCL! :) Ogólnie z jego początkami było ciężko, bo z jednej strony byłyśmy świadome, że sporo ludzi może się zrazić do tego opowiadania z racji na pewną rozwlekłość i w ogóle ten dziki zachód w tle, ale nie chciałyśmy na siłę przyspieszać akcji, czy zyskiwać czytelników jakimiś niesamowitymi erotycznymi uniesieniami, bo jednak planowałyśmy, żeby było to naprawdę dopracowane opowiadanie, takie serio z fabułą na pierwszym planie. To nam zapewniło w sumie mały odzew na początku, ale bardzo nas cieszy, że jednak koniec końców dobrze na tym wyszłyśmy i teraz mamy wrażenie, że ATCL jest bardzo poczytalne. Czyli od czasu do czasu dobrze pójść w coś ambitniejszego :) Miło czytać, że tak Cię bohaterowie zdobyli! Nasz słodki doktorek ma wiele na sumieniu, ale jak widać zdobywa sympatię XD A takie emocje, o jakich piszesz, przy czytaniu o Nicku i Mavericku i ich porażkowych kontaktach są jak najbardziej pożądane, bo to mega frustracja, gdy się widzi, co każda strona myśli i jakie to bzdury XD Ekstra, że teraz jesteś na bieżąco! I dzięki za ten duży komentarz! Nawet nie wiesz, jak nas to motywuje do dalszego pisania :D Pozdrawiamy :)

  14. sakue pisze:

    Śledzę Waszego bloga już od dłuższego czasu. Wasze opowiadania są prześwietne i doskonale doświadczyłem tego na własnej skórze, a mimo to… długo wzbraniałem się przed tym konkretnym. Rok temu, może dwa, przeczytałem kilka rozdziałów i coś mi… nie pasowało, krótko mówiąc. Mimo idealnie moich klimatów. XIX-wieczne Stany, Texas Ranger, protetyka, technologia, trochę taki steampunk, konie, Indianie, zmutowane stworzenia… wow! I coś mnie tknęło 3 dni temu, przypomniałem sobie „hola, hola, a pamiętasz takie opowiadanie… Across The Cursed Lands?”. Jak wparzyłem na bloga, jak zacząłem czytać… 3 dni, 2 zarwane noce i jestem tutaj, na bieżąco. I aż mnie… och, niesamowite to opowiadanie. Fabuła jest przegenialna, bohaterowie jeszcze lepsi. To jak łatwo jest mi się wczuć w klimat stworzonego świata i postacie… no mega! Jefferson to człowiek, który bardzo mi odpowiada. Typowy Texas Ranger z rewolwerami, na koniu, całe życie w drodze. Silny, muskularny i przystojny ;). Ale to Will podbił moje serce. To jak kocham tego nieporadnego, głównie w dziczy, ale i bardzo mądrego, bezwstydnego doktorka w głowie mi się nie mieści. Nie będę się rozwodzić, bo to i tak komentarz-tasiemiec. Uwielbiam też Nicka i Zwierzaka. Jak mnie wkurza kiedy tak krążą wokół siebie i… nic nie wiedzą. Nicholas by chciał ale nie wie czy ten drugi chce. Maverick też by chciał ale też nie wie czy Nick chce. Jeden oszpecony przez blizny, drugi w wieku kiedy ludziom zaczynają doskwierać kompleksy i zmarszczki, a oboje tacy piękni i kochani ♡. I o tym nie wiedzą! Tak mnie to jednocześnie wkurza i rozczula, że najchętniej wszedłbym do opowiadania, strzelił po pyskach i zamkną ich w jednym pokoju aż zrozumieją i wszystko sobie wyjaśnią. Czekam z niecierpliwością aż Jeff przekona się o tym, że Mały Nick i Zwierzak są ze sobą grzesznie blisko. Bardzo grzesznie i bardzo blisko. To będzie legendarny moment! Czekam też na to aż Will łaskawie powie Rangerowi „kocham” albo Jeff jemu. Jednak William ma chyba większe predyspozycje do takich wyznań :D. Kochany Doktorek. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału. Życzę Wam weny i pozdrawiam serdecznie :).

  15. Katka pisze:

    Safira Luna Blacke, oj tak, romansowy wątek też będzie mocno poruszony, a jak będziesz za nich trzymać kciuki, to na pewno się im uda przetrwać!

  16. Katka pisze:

    Safira Luna Blacke, yey, super widzieć wyczekujące na ATCL ludki :D już niebawem się pojawi, więc nie ma dużo czekania, ale mega nam miło, że się niecierpliwicie. Fajnie też, że tak wielu z Was ogarnia poprzednie części, by być na czasie z nową i mniej więcej wiedzieć, co się dzieje. To się ceni, bo wiele razy powtarzałyśmy, że jednak tutaj dobrze znać szczegóły, bo trzeba łączyć fakty. Mam nadzieję, że 3 część Cię nie zawiedzie! :D

  17. Safira Luna Blacke pisze:

    Jestem zakochana w tym opowiadaniu. Z racji wznowienia i pojawienia się w niedługim czasie przeznaczyłam wolną część świąt na przeczytanie jeszcze raz by przypomnieć sobie wszystkie zdarzenia. Już czeka z niecierpiętliwością na dalszy ciąg :-)

  18. Katka pisze:

    Marli, hej! Dziękujemy bardzo za uznanie :D superowo że ATCL jest wyczekiwane. Bardzo nas cieszy że to opowiadanie znalazlo aż tyle fanów :) wena na pewno się przyda :D pozdrawiamy cieplutko

  19. marli pisze:

    Witam
    Chciałam powiedzieć że piszecie wspaniale opowiadania i nie mogę doczekać się kolejnej części ATCL czekam z niecierpliwością na trzecia część
    Pozdrawiam. I życzę dużo weny

  20. Katka pisze:

    Psyche, super proteza, William bardzo to lubi! Chetnie by to komuś przyfastrygował. No i miło że wyczekujesz ATCL, już tuż tuż

  21. Katka pisze:

    Taria, dzięki za zrozumienie odnośnie publikacji. Taki sposób niweluje wiele zgryzów i myślę, że czytelnicy nawet jakby już chcieli natychmiast to, co mamy, to jednak tez jakoś doceniają systematyczność. Wiemy, co dla Was dobre, hehe.

  22. Taria pisze:

    Cieszę się, że sprawiłam Wam przyjemność swoim komentarzem :)
    Myślę, że wydanie ATCL jest świetnym pomysłem i ja z pewnością kupie wszystkie tomy.
    Choć z niecierpliwością oczekuje kontynuacji, to jednak sądzę, że Wasze podejście do publikacji jest bardzo rozsądne. Zawsze to lepiej mieś wszystko odpowiednio zaplanowane.

  23. Katka pisze:

    Taria, och, zawsze nam megaśnie miło, jak ktoś docenia tak mocno ATCL, bo jest to opowiadanie, które bardzo dużo wkładu od nas wymaga i staramy się, aby naprawdę było nieźle dopieszczone. Dlatego, jak sama rozumiesz, super się czyta takie komentarze. W ogóle wow, jestem w szoku i aż mi serce rośnie po takich słowach – „Ba, jest to jedno z najlepszych opowiadań (a raczej już powieści), jakie czytałam w ogóle, zarówno w sieci jak i na papierze.” – w ogóle przyznam, że niebawem będziemy myśleć o wydaniu tego opowiadania na papierze, więc mamy nadzieję, że książeczki będą śliczne i nie tylko będzie można czytać elektronicznie. Ale wracając do Twojego ciśnienia, by poczytać dalej – przyznam, że mi się już marzy pisanie dalej ATCL, więc mam cichą nadzieję, że niebawem faktycznie będziemy mogły powiadomić Was o zbliżającym się powrocie. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że zawsze wrzucamy tekst dopiero, kiedy mamy jakiś sensowny zapas tekstu, aby rozdziały wychodziły cały czas, bez jakichś większych przerw. Ale rozumiem ogólnie ból, kiedy odkryłaś, że to nie jest koniec i trzeba czekać. Myślimy, że całe ATCL zamknie się w 4 częściach, chociaż też nie jest to na 100% pewne, bo możliwe, że uda się już w trzech. Zobaczymy. Jest na co czekać, bo zapewniam, że jeszcze bardzo wiele będzie się działo! :D

  24. Taria pisze:

    Przeczytałam większość Waszych opowiadań, ale to jest zdecydowanie najlepsze. Ba, jest to jedno z najlepszych opowiadań (a raczej już powieści), jakie czytałam w ogóle, zarówno w sieci jak i na papierze. Historia jaką przedstawiacie jest bardzo fascynująca. Mogłabym na jej temat wiele napisać, ale komentarz Kasi w tym względzie doskonale obrazuje moją opinię na temat ATCL i podpisuję się pod nim całym moim sercem i rozumem :)
    Gdy zaczynałam swoją przygodę z ATCL oba pierwsze tomy były już zakończone i nie od razu zorientowałam się, że ta opowieść jest jeszcze nieskończona, więc proszę wyobraźcie sobie moją rozpacz, gdy II tom zakończył się w tak dramatyczny sposób, ja tak bardzo, bardzo chciałam wiedzieć co będzie dalej, ale jak wiecie było, to zupełnie niemożliwe:( Mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę z tego, iż takie długie pozostawianie czytelników w niepewności jest dość okrutne ;) Oczywiście rozumiem, że zapewne macie ważkie powody, które sprawiają, że nie publikujecie, przynajmniej na razie, kolejnego tomu ATCL, co oczywiście rozumiem i szanuję, ale chcę tylko powiedzieć, że naprawdę z wielką niecierpliwością wyczekuje momentu rozpoczęcia publikacji III części ATCL.
    Pozdrawiam i życzę dużo weny oraz czasu :)

  25. Katka pisze:

    Kasia, i właśnie to, że intryga główna najbardziej tu zachęca, jest najwspanialsze :D Takie „ufff, nie staramy się po nic” XD

  26. Kasia pisze:

    Ucieszyłaś mnie że będzie więcej Nicka i Mava :) Oni jeszcze muszą trochę popracować nad swoim związkiem :) Ale mimo wielkiej chęci przeczytania o ich romansie chyba bardziej będę wyczekiwać rozwiązania całej tej zagadki. Niby czegoś się już tam domyślam, ale mogę się założyć że na pewno mnie nie raz zaskoczycie. Tak więc czekam z niecierpliwością :) Pozdrawiam

  27. Katka pisze:

    Kasia, hura, komentarz pod ATCL :D I to taki fajny! :) Na wstępie więc dziękujemy za całe to podsumowanie i mamy wieeelki zaciesz, że opowiadanie tak bardzo przypadło Ci do gustu. I oczywiście dzięki za te wszystkie komplementy odnośnie budowania fabuły i intrygi. Wiem, że w innych opowiadaniach w sumie próżno tego szukać, bo tam skupiamy się na romansach, tutaj zaś jest więcej „świata”. Ale bardzo nam miło, że taki sposób prowadzenia tekst Ci się podobał. Widzę, że polubiłaś obu głównych bohaterow, co jest fajne, bo na pewno się milej czyta, a i wiem, że Will i Jeff są na tyle specyficzni, ze też można ich nie lubić, co nieco komplikuje. Fajnie, że uważasz, ze do siebie pasują i zgadzam się, że ta ich odmienność tutaj wiele zdziałała. Ciągnie ich do siebie, a czasami równocześnie odpycha XD Dzięki temu dzieje się. Dobrze też, że pasuje Ci drugi wątek – Mava i Nicka. Będzie on mocniej rozwinięty w trzeciej części ;) Na pewno więc ich osobowości i sytuacja trochę się rozwiną. Historia pewnie też. Jeszcze raz wielkie dzięki za to podsumowanie! Mamy nadzieję, że nie pożałujesz wyczekiwania następnej części :D

  28. Kasia pisze:

    Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem fabuły w tym opowiadaniu. Wszystko jest tak niesamowicie przemyślane i łączy się w naprawdę fascynującą zagadkę kryminalną. Świat jaki stworzyłyście jest genialny, ten cały upioryt i skutki jakie wywołuje… Zupełnie nie spodziewałam się tak wciągającego opowiadania kiedy zaczynałam je czytać. A i główne postacie przedstawiają niezwykły rozwój. Od dwóch prawie całkowicie nieczułych mężczyzn po jakże romantyczne wyznania pod koniec. To ich uzgodnienie że są teraz parą co wiąże się z wiernością było wg mnie niesamowicie rozczulające. Trochę brakowało mi tego uczucia pomiędzy nimi w pierwszej części, ale za to w drugiej zostało to zrekompensowane z nawiązką :) Bardzo polubiłam głównych bohaterów i to jak bardzo różnią się od siebie. Ta fascynacja Willa medycyną, ludzkim ciałem oraz wszelkimi nowinkami technicznymi, a Jeff najchętniej udawałby że te nie istnieją. Myślę że ta ich odmienność przyciągała ich do siebie, choć z początku wydawało się to wręcz niemożliwe. No i oczywiście namiętność – tylko pozazdrościć takiego popędu seksualnego jaki ma Will :) A tak serio to niektóre ich zbliżenia były bardzo, bardzo gorące… :)
    Bardzo mnie poruszył również drugi wątek dotyczący relacji Małego Nicka i Zwierzaka. Niby faceci są tacy prostolinijni i nie potrzebują rozmawiać o uczuciach, a jednak okazuje się że to nie do końca prawda. Podoba mi się sugestia poprzednio komentującej o napisaniu listu :) Nie mogę trochę zrozumieć tej niechęci Maverika do opuszczania rancza, ale liczę na to że wymyśliłyście jakieś rozsądne tego wytłumaczenie. Oczywiście najbardziej liczę na to że jednak ruszy za Nickiem :)
    I jeszcze ta niespodzianka na sam koniec z Jess… W ogóle bardzo mi się podoba jak potraficie stworzyć te wszystkie podejrzenia, powoli naprowadzacie czytelnika na właściwą drogę ale na potwierdzenie domysłów jest zawsze pewien czas.
    Jak nic ta trzecia część jest po prostu konieczna :)
    Chicago po odbudowie jest przerażające i jednocześnie fascynujące, aż się czeka na tą kroplę, która przepełni czarkę. Dobrze że choć niewielka jego część została w poprzednim stanie.
    Bardzo się cieszę, że „nauczyłyście” Willa jeździć konno. Doprawdy te jego powozy były nieco irytujące, chociaż biorąc pod uwagę ilość, a raczej wagę bagaży doktorka… Cały czas wyobrażam sobie minę ojca Willa kiedy zobaczył go na na koniu, to musiało być niezapomniane przeżycie :)
    Przez chwilę bałam się, że zostawicie rannego Jeffersona na koniec, ale na szczęście nie byłyście takie okrutne :)
    Wspaniale czytało mi się to opowiadanie i z niecierpliwością będę wyczekiwać na ciąg dalszy :)

  29. Katka pisze:

    Psycho Kot, dzięki za krótki, ale treściwy komentarz! Bardzo nam miło, że doceniasz fabułę i że ta konkretna Ci podpasowała. Miód na nasze serce, bo mamy często wrażenie, że mimo wszystko szukający opowiadań homoerotycznych, szukają ich dla seksu, więc mogłoby się wydawać, że ATCL nie ma tak wiele do zaoferowania jak niektóre inne nasze teksty, ale jak widać, nie jest to regułą. Mamy nadzieję, że kontynuacja Cię nie zawiedzie :)

  30. Psycho Kot pisze:

    Powiem krótko, bo nie mam co się rozpisywać. Musiałabym powtórzyć słowa poprzedników ( nic dodać nic ująć), opowiadanie po prostu świetne z rozbudowaną fabułą( co w tym gatunku smutnie rzadkie i bolesne, bo nie każdy czytelnik chce samego seksu). Jedyne co mogę, to zapisać waszą stronę w Ulubionych i śledzić z dnia na dzień, wypatrując wieści dotyczących ciągu dalszego. Ehhh nie lubię czekać, to bolesne ale cóż … myślą że warto :P

  31. Katka pisze:

    Aeneryss, dzięki za docenienie ATCL :) Bardzo nam miło z tego względu, naprawdę. Fabuła fajna rzecz czasem XD Haha, no a Jess moooooże jeszcze kiedyś uda się przekonać Cię do siebie. Zobaczymy XD Będę tego wyczekiwać XD

  32. Aeneryss pisze:

    Katka, jak bardzo nie uwielbiałabym tego rodzaju romansów, tak zawsze wypadają one lepiej na tle świetnej fabuły. I głównie za to to opowiadanie uwielbiam, bo zawiera i romans i fabułę w odpowiednich dawkach c:
    I na zaskoczenie przez Jess właśnie liczę, bo mam w planach ją polubić, ale trochę ciężko mi to idzie jak próbuje zabić moich ulubionych bohaterów ^^”

  33. Katka pisze:

    Aeneryss, widzę, że ogólnie sprawa Jess mocno Tobą poruszyła i cóż, cieszy mnie to :) To wszystko dlatego, że zawsze jednak fajnie widzieć, że poza romansem (który jest dominujący w naszych opowiadaniach i którego czytelnicy jakby nie patrzeć szukają) część zwyczajnej fabuły też wywołuje duże emocje. Robimy na to nacisk szczególnie w ATCL, dlatego miło nam to czytać. Ale jesteśmy pewne, że postać Jess jeszcze nie raz Cię zaskoczy. Wszystko jest ładnie zaplanowane i uwierz, jeszcze nie wiesz o niej wszystkiego :D Także jest na co czekać, jeśli chodzi o następną część. Dzięki wielkie w ogóle za te wszystkie słowa. Bardzo fajnie, że zdecydowałaś się skomentować! A co do PS, hehe, wszystko zależy od ich dobrej woli XD

  34. aeneryss pisze:

    Kilka rozdziałów temu zaczęłam się zastanawiać nad tym, czemu nigdzie nie było podanego imienia towarzyszki Hibikiego, nawet nie pamiętam czy był podany w przybliżeniu jej wiek… jedyne co to ten czarny warkocz i uwielbienie do broni. Powiedziałam sobie, że złamiecie mi serce, jeśli okaże się, że to Jess. To zbyt dobrze zaczynało pasować, ale do momentu tego medalika miałam nadzieję, że jakimś cudem to jednak nie ona. Chociaż moze fakt, że wysłała Nickowi ten list świadczy choć trochę na jej korzyść….. Ale w tym momencie to nabiera zbyt wiele sensu. Uciekła kiedy dowiedziała się, że Nick kocha Mavericka, stąd jej reakcja na chłopaków. Powiem szczerze, że jej zachowanie mnie boli. Samo to czym się teraz zajmuje…. złamałyście mi serce, serio. I to na tyle, że w końcu zebrałam sie za skomentowanie tego opowiadania. Chyba za bardzo się w to wczuwam i BOOSA zaczynają się stawac też moimi bohaterami. To był pierwszy raz, kiedy modliłam się, żeby moje podejrzenia co do czyjejś tożsamości okazały się fałszywe….
    Zawsze zazdrościłam ludziom umiejętności wywoływania takich emocji u czytelników, jesteście super!

    Pewnie nie będe jedyną osobą, któa to napisze, ale… mam nadzieję, ze trzecia część pojawi się jak najszybciej c:

    Ps. Mam nadzieję, że Nick i Mav się w końcu ogarną. Jak już nie chcą ze sobą rozmawiać to niech ejden do drugiego list napisze ;-;

  35. Katka pisze:

    Tshabace, niestety nie XD ciężko nam przewidzieć, naprawdę. Postaramy się, by nie było dużo czekania, ale daty nie chcę podawać, bo nie wiem, jak to wyjdzie w praniu ;)

  36. tshabace pisze:

    Aleś mnie rozczarowała… już myślałam, że napiszesz, że np.w kwietniu i będę miała co wypatrywać:(

  37. Katka pisze:

    Tshabace, a widzisz, jednak warto dać czasem czemuś co pozornie się nie podoba szansę :D Bardzo fajnie, że dałaś taką ATCL! :D Fakt, minus jest taki, że trzeba czekać na 3 część, ale cieszy nas, że czytanie tego, co już jest, dało Ci radochę. Dzięki wielkie za uznanie :) Wciąż nie wiemy, kiedy będzie 3 część, musimy ją dobrze zaplanować, ale jak będzie coś wiadomo, damy znać :)

  38. tshabace pisze:

    Cholercia! jakoś nigdy nie miałam przekonania do ATCL, dopiero niedawno z nudów po to sięgnęłam.. i teraz nie wiem czy żałować że nie wcześniej zaczęłam czytać, czy może żałować, że nie po 3 części kiedy miałabym tyyyyle więcej i tyyyyle więcej bym wiedziała, i mogłabym czytać i się rozpływać…
    gratuluję- wasze najlepsze opowiadanie:)
    a kiedy będzie trzecia część??

  39. Katka pisze:

    Safira Luna Blacke, och jak ja lubię, gdy czytelnik daje szansę opowiadaniu, które pierwotnie nie miało u niego szans. I tym lepiej, gdy się okazuje, że to opowiadanie wciąga! :D Dzięki za komplementy odnośnie opka! Miło nam widzieć, jak zdobywa sympatię czytelników, bo początki były trudne (chyba ludzie w większości podchodzili do tego podobnie jak Ty, na zasadzie, że skoro to dziki zachód, to będzie niefajne). Na dalszy ciąg nie wiem dokładnie, kiedy można liczyć, bo jeszcze nie zabrałyśmy się za pisanie 3 części. Kiedy już zaczniemy (a wymaga to zrobienia wcześniej dokładnego planu), to będzie można bliżej określić, kiedy pojawi się na stronie. Postaramy się, żeby nie trzeba było czekać zbyt długo :) Bardzo fajnie, że świat Cię wciągnął :D I dzięki za komentarz! Również cieplutko pozdrawiamy!

  40. Safira Luna Blacke pisze:

    Musze powiedzieć, że zaczęłam czytać wasza stronę od innych opowiadań i do tego zaglądnęłam stwierdziłam hym dziki zachód western to nie dla mnie. Ale czytam bardzo szybko i zwykle kilkukrotnie (bo szybkie czytanie nie zawsze jest dobre) i zabrakło na tej stronie nowych odcinków. Więc zaglądnęłam jeszcze raz w bestiariusz i stwierdziłam że trzeba jeszcze raz spróbować. Połknęłam opowiadanie w trzy dni zarywając nocki bo wtedy mogę czytać i nie żałuję. Super historia, tyle obiecujących domysłów i intryg, świetne postacie itd… nie będę chwalić bo jak zwykle niecierpliwość mnie ogarnia co dalej i kiedy można liczyć na ciąg dalszy? Na razie przeczytam jeszcze raz może coś pominęłam choć jak na mnie to i tak czytałam dość wolno. A byłabym niesprawiedliwa podoba mi się opis świata czułam się jakbym patrzyła na grę RPG typu Obliviona czy Skyrim. Pozdrawiam SLB.

  41. Katka pisze:

    Aloi, mmm, bardzo, bardzo nam miło słyszeć takie słowa o ATCL! Jesteś, przyznam, na dobrej pozycji jeśli chodzi o czytanie tego opowiadania, bo myślę, że wydaje się ono bardziej zrozumiałe, kiedy czyta się w całości. Mam na myśli oczywiście całą intrygę. Gdzie jest dużo szczegółów mających duże znaczenie i kiedy nie czyta się tego jednym kęsem, to mogą się nie rzucać w oczy. Co do kreacji bohaterów – miło, że uważasz je za dobre. Starałyśmy się, by były bardzo wyraziste i charakterystyczne. Nie mogę powiedzieć, kiedy powstanie 3 tom, bo zawsze ciężko nam określić datę, ale zapewniam, że będziemy nad tym gorąco pracować i postaramy się, by czas oczekiwania nie był strasznie długi. I dziękujemy za wenę i w ogóle miłe słowa :D

  42. Aloi pisze:

    To opowiadanie jest genialne!
    Wciagnelo mnie bez reszty I w ciagu kilku dni przeczytalam oba tomy I jedna mysl wysuwa sie zdecydowanie naprzod, a mianowicie: dlaczego tak malo I kiedy bedzie kontynuacja??
    Jeff I Will to moja ulubiona para ever. Obaj maja specjalne miejsce w moim sercu, ktore zaskarbili sobie genialnie wykreowanymi charakterami. Sa niesamowici ♥♡
    Cale to opowiadanie jest tak dobre, ze ciezko mi powiedziec cos wiecej oprocz: TO JEST CUDO!
    Cala ta zagadka tajemniczego Smitha byla intrygujaca I z kazdym rozdzialem coraz bardziej chcialam poznac odpowiedz. Kurcze tak wciagajacego watku nigdy jeszcze nie spotkalam. Brawa, naprawde genialnie poprowadzona fabula. Nie bylo nawet jednego, najmniejszego momentu, ktory by mnie nudzil (a to nie zdarza mi sie czesto).
    Ogolnie caly klimat opowiadania jest swietny. Mi bardzo pasuje I naprawde licze na to, ze szybko bede miala mozliwosc przeczytac tom trzeci :3
    Na ten czas, zycze Wam duzo weny, pomyslow I czasu na tworzenie tak genialnych opowiadan^^
    Jestem na serio pod wielkim wrazeniem Waszego warsztatu, jest niezwykly :D

  43. Katka pisze:

    Dante, też o tym pomyślałam, gdy zobaczyłam Twój nick. Takie combo mi się zawsze DMC, Boska komedia i piesek. Dlatego mroczno-słodko :)

  44. Katka pisze:

    Dante, nie czuj się! Mnie się bardzo podoba! W ogóle zdaje się znajoma Shiv miała psa o takim imieniu, hehe. Zawsze mi się to wydawało być takim słodko-mrocznym imieniem XD

  45. Katka pisze:

    Wokk, yey, fajowo, że Cię wciąga! :D Takie jest zadanie tego opowiadania, aby jednak mimo tego schematu „a oni szli… i szli… i szli” jakoś intrygowało i wciągało. Jak widać, niektórych nudzą obyczajówki, a innych takie westerny. Miło nam, że doceniasz ATCL :)

  46. wookk pisze:

    A ja powiem, że mnie to opowiadanie wciągnęło bez reszty i przeczytałam wszystko w kilka dni ;) Już nawet z Fire Dragon nie jestem na bieżąco, bo chwilami mnie nudzi, tak tutaj nie potrafię się oderwać. Kwestia gustu.
    Z niecierpliwością czekam na dalsze części.

  47. Shivunia pisze:

    Floo >> Hahahaha, toś mnie rozwaliła. Chociaż to Jeff mógłby się z tego nauczyć też i mieć skojarzenie… „Will”. Pokrętnie myślę XD

  48. Floo pisze:

    Po prostu muszę to tu dać! Bo, z jakichś dziwnych powodów, moje pierwsze skojarzenie z tym tekstem… „Jeff?”

  49. Yaoistka^^ pisze:

    Kurcze nie potrafię usiąść przy tym opowiadaniu xD Wybaczcie, ale mnie ono za bardzo nie kręci xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s