Newton’s Balls – 111 – Grill na czwartego lipca

Umówili się z Walterem pod budynkiem sądu. Wydało im się to najbardziej odpowiednie miejsce z racji tego, że właśnie tam zawierane były małżeństwa. Pogoda była wymarzona, słońce świeciło, a oni siedzieli pod fontanną przed monumentalnym budynkiem. David go nie lubił. Niby robił wrażenie swoją wielkością, ale uważał, że wygląda przy tym groteskowo. Jakby był fatalną imitacją Panteonu postawioną na zbyt wysokich fundamentach… z oknami. Nie podobało mu się to. Kojarzył mu się z wysokim blokiem kamienia z wciśniętymi na siłę w jego formę kolumnami. Ale nie budynek, pod którym się spotkali, był istotny, a ludzie będący wokół. Flagi i transparenty przypominające, że faktycznie miłość wygrała. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 32 – Więzienie zawsze wychodzi

Kłótnie o nic były zdaniem Lenny’ego stratą czasu, ale on nie poczuwał się do winy, więc nie zamierzał przepraszać. Nie miał za co. Przypuszczał, że prędzej czy później i tak będzie musiał to zrobić, ale jeszcze miał dość siły, żeby brać Ryana na przetrzymanie. Nawet jeśli minęły już trzy dni niekomfortowego milczenia i mijania się we wspólnym domu. To było niedorzeczne i męczące. Nie pocieszał fakt, że dla Ryana również było to nieprzyjemne. Tym bardziej, kiedy ten uciekł z Mikiem na siłownię, skazując Lenny’ego na sam na sam z kotem i telewizorem w ten wolny wieczór. Paskudny żart losu, musiał przyznać. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 110 – Tęczowy dzień

Piątek dwudziestego szóstego czerwca był szczególnym dniem dla Stanów Zjednoczonych, a szczególnie ich… tęczowego społeczeństwa. Piątka sędziów Sądu Najwyższego oddała głos za legalizacją małżeństw homoseksualnych w całym kraju. Walter Mason, kiedy dowiedział się o tym, właśnie wychodził z pracy. Zatrzymał się na parkingu, w drodze do swojego samochodu, kiedy odczytywał na telefonie najnowsze informacje. Zupełnie zapomniał o tym, co miał zrobić. Że miał pojechać do domu, zamówić kolację i zjeść z Jamesem, spędzając z nim spokojny wieczór. Ale teraz, kiedy widział informacje o tym, jak kolejni ludzie wzbogaceni w tęczowe flagi wychodzą na ulice, odbierało mu dech w piersi. Czytaj dalej

Pokręcony Umysł I – 19 – Zajęty umysł

Jak jeszcze rano Greg miał niepomierną potrzebę, żeby zapalić, tak po trwającej ponad trzy godziny rozmowie z grupą prawników było mu o niebo lepiej. Znowu czuł, jak impulsy przebiegały pomiędzy komórkami w jego mózgu. Było to genialne uczucie i naprawdę pobudzało go do życia. Mógł zająć się na kilka chwil pracą, zrobić własne dochodzenie, zagłębić się w literaturze, aby zgrabnie znaleźć lukę, która była im potrzebna do wygrania sprawy. Ale najpierw chciał zadać pytanie, którego nie zadał na samym początku rozmowy. To pojawiło się w jego głowie, gdy tylko wszedł do pokoju, w którym już czekał Oscar, Leo i dwójka prawników współpracująca z nimi w tej sprawie. I to do nich zwrócił się Greg, siedząc nonszalancko przy dużym stole konferencyjnym. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 31 – Na białej pościeli

Lenny był już dostatecznie zmęczony po pracy, ale dodatkowo jeszcze wykończony ciągłym myśleniem o niedorzecznej rozmowie z Ryanem, którą odbył z nim przez telefon. Oczywiście był również wkurzony na Finna, że ten puścił farbę, ale bardziej poirytowany samą reakcją swojego kochanka. Oraz tą wiadomością, że ma nie mówić do niego „księżniczko”. Czuł się, jakby zataczali jakieś głupie koło, nie pierwszy raz. Był tym zwyczajnie zmęczony. Przez to nie do końca wiedział, co powinien w tej sytuacji zrobić. Myślał o tym, jadąc do domu, ale nie olśniło go po tej krótkiej podróży. Czasami wydawało mu się, że w ich przypadku nie istniał złoty środek. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 109 – Gorąca noc

— Serio, nie spinaj pośladów i spadaj. — Lucy uśmiechnęła się do Chase’a, ściskając go mocno.
Siedzieli na kanapie z tyłu taksówki, która obecnie stała pod domem Courtneya Corna. Lucy miał odebrać David, ale kiedy zadzwoniła do niego po czwartej w nocy, ten kazał jej wezwać taryfę, bo za nic nie chciało mu się wstawać z łóżka. Zresztą, dziewczyna przypuszczała, że Shane miał w tym swój wkład i nie puściłby swojego mężczyzny nigdzie tak późno w nocy. Czytaj dalej

Pokręcony Umysł I – 18 – Rozstanie?

Koniec września nadal był ciepły. Zresztą skoro całe lato było gorące, to jak jego koniec mógł być chłodny? Greg cieszył się z tego, bo gwarantowało to dużo czasu na świeżym powietrzu. Nie był jego szczególnym zwolennikiem, ale zapach zioła był inny, kiedy paliło się w zamknięciu, a inny, kiedy siedziało się między drzewami na dużej skale i we względnej ciszy zaciągało dymem marihuany. Buck był w pracy, a on nadal nie skalał się żadną. Pomijając krótki, dwutygodniowy okres, kiedy próbował dorabiać jako księgowy. Ale… znudził się. Czytaj dalej