Jude Wagner

Imię: Jude Jude-gotowe

Nazwisko: Wagner

Data urodzenia: 6 czerwca 1996 r.

Miejsce urodzenia: Denver, Kolorado

Wzrost: 182 cm

Kolor włosów: czarne

Kolor oczu: niebieskie

Klasa: 4

Cel: Kontrakt na płytę

Liczba wykonanych zadań: 3

02.09

Występ się udał. Jak to w szkole, nie wszystkim się podobał, ale swoich fanów i antyfanów, jednych niezależnie od drugich, zawsze będzie się miało. Nie jestem więc zrażony, a pozytywnie nastawiony. Do zadań także, bo wiążę z wygraną ogromne nadzieje. Nic mnie nie zniechęca, nawet konkurencja. Z nią planuję mieć dobre relacje. Nikt nie spodziewa się niespodziewanego, więc nawet idiotyczne komentarze co poniektórych mnie nie zrażą. Wolę być pozytywnie nastawiony, w końcu o to chodzi. Człowiek z pozytywnym nastawieniem zawsze dalej dojdzie, a ja jeszcze wierzę w sobie, więc co może pójść nie tak?

18.09

… Nie powinienem przeklinać, ale… ale.. o ja pierdolę! Jules Fox jest rąbnięty i zarzekam się, że będzie pierwszą osobą, którą pogrążę. Nie wiem, czy wiecie, ale wykonywałem zadanie, proste, czyli chyba akurat na początki. Co nie zmienia faktu, że masakrycznie długo trzeba było na nie czekać. ALE! Jules Fox jest nieobliczany! Ten pseudoblogger nie ma chyba którejś klepki albo jest na zabój zakochany w tym swoim współlokatorze. Mam nawet nadzieję, że w nim, a nie ma jakieś chore fanaberie i jednak leci na mnie. O nie, to by było złe. Ale, do rzeczy. Pocałował mnie, nagrał i… jeszcze ten Rodrick, kumpel Cody’ego Solta (co by było mało, też kolejnego z projektu), uwiecznił to na zdjęciu. Czuję w kościach problemy. Nie żeby pierwsze w moim życiu, ale… cholera. Jules ma przerąbane! Jeśli jakiekolwiek zadanie dostanę przeciwko komuś z projektu, to ta gwiazdorzyna ma przerąbane! Nie mogę po tym ochłonąć. Co chwilę ktoś wali mi w drzwi, zaczepia albo są jakieś śmiechy na korytarzu i cmokanie. W życiu nie miałem takiego… czegoś. Ludzie mnie kochają! A teraz myślą, że Jules Fox także mnie kocha i to ze wzajemnością. Nie jestem homofobem… ale… nie zawiedźcie mnie i dajcie jakieś zadanie, którym będę mógł mu się zrewanżować. Proszę.

09.11

Sprali kolesia. Nie powiem, ale jestem w szoku. Naprawdę go sprali. Futboliści są tępi i nie miałem wyrzutów sumienia, aby coś im się stało. Zresztą ten gaz było aż za łatwo im akurat podłożyć. Na kogoś musiało paść, ale Jules dostał w dziób! Zasłużył za tę akcję z pocałunkiem. Może go to czegoś nauczy, aby nie afiszować się jak jakaś flaga, że jest homo. Może też ten porąbaniec odejdzie z projektu. Oh, to by było piękne. Z drugiej strony, kurwa, ci futboliści są jak jakieś wściekłe zwierzęta. Zero mózgu. Ale nie żałuje. Byle z tego jakieś restrykcje w szkole się nagle nie urodziły. Albo ktoś nie ogarnął, kto podkablował na Foxa. Ale niby kto? Może jak ten Azjata dziwak, ale on też jest przeciw Julesowi. Niezłe zadanie, nie ma co. Pogratulować w ogóle za pomysł. Nie wiem co tam bierzecie, ale mocne. Za dużo internetu, panowie.

07.01

Znowu się wokół mnie zakręciło. Nie pojmuję kompletnie, czemu staję się celem tych śmiesznych ataków. Ale chociaż znowu zaistnieję w szkolnej gazetce. Cody udaje prawdziwego dziennikarza, chociaż jest tego dalej, niż był wcześniej. Ale niech się bawi. Opowiedziałem mu, że to wszystko bzdura i mam nadzieję, że panowie profesorowie tego jesteście świadomi. Z Izzym łączy mnie TYLKO pokój. Co za chory pomysł, abym coś z nim.
Nie, zdecydowanie nie.

19.01

Wiecie co jest najlepsze w tym całym projekcie? W tych całych zadaniach? To, że czasami można wykorzystać je na swoją korzyść. Uwielbiam, znaczy uwielbiałem swoje włosy, ale teraz filmik z ich ścięcia konkuruje niemal z tymi przygłupimi filmikami Foxa. On w ogólnie nie powinien być tak popularny w szkole. To jest aż niezdrowe. Zresztą teraz jest mega popularny przez te wszystkie rzeczy, które się wokół niego dzieją. Przez Tomasa i całą resztę. A mi zostało ścięcie włosów i mój nawiedzony współlokator. Ciekawe, czy coś się w najbliższym czasie znowu pokomplikuje. I czy coś nie będzie związanego z Foxym. Wspominałem, że go nie lubię? Chyba zbyt często. Ale Kevin, z tego co widzę, też go nie lubi. Chociaż on już trochę przegina w tym swoim zachowaniu. I Nakano… on za to uderza we wszystkich. Jest jak azjatycka bomba wybuchowa!
Przyznam szczerze, że nawet nie same zadania tu są najdziwniejsze, ale to, co one robią z ludzi. Bo każdy zachowuje się ponad miarę dziwnie. I kiedy coś wybuchnie, to mam nadzieję, że nie znowu na mnie. Za często się na mnie ten cyrk odbijał.

31.03

O. Ja. Pierdzielę. W tym roku szkolnych strasznie trudno jest być gwiazdą w szkole, bo cały czas ktoś inny przejmuje tę rolę. Chociaż chyba jakby trzeba było wybrać rok jakiegoś ucznia, jak to jest w tych Azjatyckich kalendarzach, to na pewno byłby to Rok Sena.
Chyba nawet na tę chwilę cieszę się, że nic nie kręci się wokół mnie. Bezpieczniej jest czasem poobserwować z daleka.
Ale tak poważnie… Dyrektor z panem Craigem…?

One thought on “Jude Wagner

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s