Dyskusja – Pokręcony Umysł

Dyskusja na tej stronie dotyczy książek z serii „Pokręcony Umysł”.

Książka opowiada losy Bucka Bullocka – chłopaka ze slumsów, którego mogliście poznać już w „Coś się zaczyna”. Chłopak był bliskim przyjacielem Jasona Rebela z serii książek „Fire Dragon Tattoo Studio”. Jego historia zaczyna się tam, gdzie skończyła się w „Coś się zaczyna”. Zaznaczamy, że nie ma konieczności znania „Coś się zaczyna”, żeby nadążyć za tym, co dzieje się w „Pokręconym umyśle” :)

  • Wytrzymalibyście z takim pesymistą, jakim jest Buck? Albo z takim manipulatorem, jakim okazuje się być Greg?
  • Jak się Wam podobała akcja w ośrodku?
  • Czy przyjemniej się Wam czytało pobyt Bucka w ośrodku, czy może wolicie go na wolności?
  • Czy jest coś, co szczególnie lubicie w głównych bohaterach albo coś, co Was mocno drażni?
  • Jak się zapatrujecie na postacie poboczne?
  • Czy… wróżycie im dobrą, wspólną przyszłość?

Czekamy na Wasze komentarze, ale też spostrzeżenia albo przypuszczenia, co czeka bohaterów w kolejnych częściach. Może macie jakieś pytania? Chętnie podyskutujemy z Wami o książce :D

6 thoughts on “Dyskusja – Pokręcony Umysł

  1. Katka pisze:

    Piękny spam, Kasia!!! Bardzo nam miło czytać takie długie wypowiedzi :D Odniosę się do każdego po trochu, żeby podyskutować. My też tęsknimy za Gregiem i jego łanią, szczególnie jak nie ma czasu pisać, haha XD Ale powiem Ci, że już powolutku pracujemy nad drugim tomem :) Wiadomo, że grudzień to ciężki okres ku temu, ale już kilka rozdziałów jest w korekcie, już dalsze się przygotowują, więc mamy nadzieję, że długo na drugi tom nie będzie trzeba czekać.
    Zgadzam się, że Greg i Buck się nieźle uzupełniają, chyba głównie łączy ich inteligencja XD Na pewno żaden z nich nie mógłby być z kimś nieoczytanym i to jest akurat dobre słowo u nich XD Co do tego, jak piszesz, że ciężko by było z pesymistą takim jak Buck przetrwać, to racja, bo jednak jest to… no, męczące :/ Pesymizm się udziela, generalnie każdy zły nastrój się udziela, więc mogłoby być ciężko. Ale Gregowi to z jakiegoś powodu aż tak nie przeszkadza. Czasami mam wrażenie, ze na tym żeruje, ale to szczegół XD
    Złych intencji Greg faktycznie nigdy nie miał. Chociaż powiedziałabym, że jednak były one dość samolubne. Greg jest generalnie egoistą XD Ale najważniejsze, że przy tym chce szczęścia swojej łani :) Więc chyba można mu to wybaczyć.
    Czy Buck kiedyś spotka Jasona? Moooże. Świat jest mały, jak to się mówi, chociaż akurat chłopcy uciekli z Miami, więc trochę się oddalili XD Ale zobaczymy, zobaczymy. Może kiedyś losy ich ze sobą splotą. I co wtedy na to Greg… XD
    Teeeeeeż lubię to, jak Buck traktuje Bucka. W sensie, Buck widzi w sobie tyle wad, a Greg potrafi je wszystkie obrócić w zalety i to jest niesamowite. Dzięki temu jakoś podbudowuje swojego chłopaka, który bez niego to by chyba uschnął sam w jakiejś spelunie.
    Bardzo, bardzo miło się czytało te komentarze! Super, że znalazłaś czas na napisanie tego wszystkiego i mamy nadzieję, że drugi tom również będzie przyjemnym czytadłem :D

  2. Kasia pisze:

    Podoba mi się ich chęć eksperymentowania (Kukurydzę też za to uwielbiam ) Ta akcja z gwałtem była naprawdę niezła :) Greg zaplanował to genialnie i Buck musiał mieć niezły zamęt w głowie. No i tu wyszło jaki Greg jest wewnątrz, nie chciał żeby Buck się obawiał i przyznał mu się, a właściwie to potwierdził jego założenia. I w ogóle to bardzo mi się podoba jak Greg traktuje Bucka, podoba mu się cały on, nie naśmiewa się ale wie również, że nie na wszystko jego chłopak jest od razu gotowy. On go po prostu oswaja 😃 A z drugiej strony Buck go uspokaja, sprowadza trochę do rzeczywistości. No jak dla mnie oni są sobie pisani i przysięgam jak im zrobicie krzywdę to normalnie… wstawię tu same okropne emotikony 😆
    Podsumowując tęsknię za nimi i chcę już bardzo znowu o nich poczytać 😊
    Super książka :) Proszę o więcej 😍 Buziaki

  3. Kasia pisze:

    Ale Wam tu spamuję hehe :) Nie pamiętam żeby mnie coś drażniło w głównych bohaterach, chyba na początku obawiałam się złych intencji ze strony Grega i ciągle podejrzliwie się mu „przypatrywałam” ale potem zmieniłam zdanie i teraz wiem że sporo jego szaleństw mu wybaczę bo wiem że kocha swoją łanię :)
    Jeśli chodzi o postacie poboczne to tu już moja pamięć ostro nawala… Wiem że Buck poznał jakiegoś kumpla co mu ten „portret” na ścianie zrobił i wydawał mi się sympatyczny. Niesamowicie się zajarałam jak Greg odwiedził młodego Mika i kurcze już Wam to pisałam ale załapaĺam dopiero że to oni po gadce Ryana 😆 Chybabym sobie przywaliła w czoło jak bym swojego ulubieńca nie poznała😜 Lubię takie łączenie wątków z różnych opowiadań. Ciekawe czy Buck spotka kiedyś Jasona i jak to będzie wyglądało ? Mają niezły kawałek wspólnej przeszłości za sobą, a Jason nie był w tym czasie najlepszym przyjacielem…

  4. Kasia pisze:

    No ale nie odpowiedziałam na pytanie, no więc z manipulatorem, takim jakim jest z Greg, czyli pozytywnym, nie chcącym skrzywdzić Bucka mogłabym dać radę współpracować, natomiast nie jestem pewna czy na dłuższą metę wytrzymałabym z pesymistą. Zobaczymy w następnej części czy Buck mnie będzie drażnił czy nie. Może czegoś nowego się o sobie dowiem 😉
    Jeśli chodzi o akcję w ośrodku to miałam takie poczucie beznadzieji i ograniczenia. Chociaż interakcje między chłopakami były świetne to jednak otoczenie sporo robi, a na mnie działało dołująco. kurcze, aź sama się dziwię ile z tej książki pamiętam z moją genialną pamięcią 😊 Poza tym takie ośrodki jak ten Wasz to wcale nie są pomocne, panuje w jich okropna znieczulica. Dlatego cieszę się że chłopcy tak sprytnie z niego uciekli :) I tak ich życie „na wolności” dużo bardziej mi się podoba :)

  5. Kasia pisze:

    Hmm właśnie przeczytałam, że zrobiłyście coś jak plan do komentarzy 😆
    No więc zacznę od początku i pewnie będę się powtarzać; ) Obaj są super i niesamowicie się uzupełniają. Buck potrzebuje takiego silnego zainteresowania przez to swoje niedowartościowanie więc Greg jest dla niego świetnym wyborem. Ale Buck oprócz tego, że jest niedowartościowany jest też bardzo inteligentny i oczytany, poza tym ma nieco nie równo pod sufitem więc Greg jest nim zafascynowany :) Jak mówiłam to prawie jak dwie połówki jednego jabłka, pomarańczy czy czego tam jeszcze 😆

  6. Kasia pisze:

    Tęsknię za Gregiem i jego łanią… 😍 Chyba mnie ostatnio kręcą troszkę jeb…ci panowie 😆

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s