Opowiadania

Poniżej znajdują się opowiadania autorstwa Shivuni i Katki. Opowiadania zostały podzielone na światy/realia, w których dzieje się akcja. Serdecznie zapraszamy do czytania :)

MIAMI WORLD (OBYCZAJOWE)

1. Fire Dragon Tattoo Studio (2009-?) – I część zakończona, II część wychodzi (książki do kupienia na book-self.pl)

2. Coś Się Zaczyna (2015-2016 r.) – tylko do kupienia – book-self.pl 

3. Pokręcony Umysł (2015-?) –  wychodzi, sprzedaż na book-self.pl


WORLD OF WEREWOLFS (FANTASTYKA)

1. Outsider (2010 r.) – zakończone

2. Fellow (2010 r.) – zakończone


MILWAUKEE WORLD (OBYCZAJOWE)

1. Never Be The Same (2010-2012 r.) – zakończone

2. In Out In (2012-2013 r.) – zakończone

3. Newton’s Balls (2014-2017 r.) – wychodzi


post-apo WORLD (obyczajowe, s-f)

1. Savage Virus (2011-2012 r.) – zakończone

2. Love Interest (2013-2014 r.) – zakończone


WORLD OF VAMPIRES (FANTASTYKA)

1. Nightly Masquerade (2011-2012 r.) – zakończone

2. Jesień (2015 r.) – zakończone


WILD WEST & STEAMPUNK world (WESTERN, FANTASTYKA)

1. Across The Cursed Lands (2011-2017 r.) – zakończone


SCHOOL STORIES (OBYCZAJOWE)

1. Project Dozen (2013-2017 r.) – zakończone


SOUTH DAKOTA WORLD (OBYCZAJOWE)

1. No Exit (2012-2013 r.) – I część zakończona, II część w planach


Commissions – zamknięte

43 thoughts on “Opowiadania

  1. Katka pisze:

    Bezimienna, bardzo miło nam Cię powitać! I tym fajniej, że generalnie tematyka naszych opowiadań Tobie pasuje :D Mamy nadzieję, że znajdziesz tutaj dużo dobra i przyjemności dla siebie :) Co do serwisu Lubimy czytać, to w ogóle fajnie, że dodawałaś naszą książkę :) Jakby co, to spoko, odezwiemy się. Dzieki za info!

  2. Bezimienna pisze:

    Zacznę od tego, że uwielbiam opowiadania M/M. Trafiłam tutaj po krótkich poszukiwaniach, po tym, jak dodawałam Waszą książkę do serwisu Lubimy czytać. Najpierw przeczytałam opis i sobie myślę „o jasna cholerka, to coś dla mnie” Od razu uprzedzę, że informacje jakie zawarłam w serwisie pochodzą z serwisu e-ISBN i gdybyście chciały cokolwiek zmienić, dajcie znać. Od teraz mam piękne wakacje, bo już stad chyba nie wyjdę :) Pozdrawiam serdecznie.

  3. Katka pisze:

    Mila, mamy stały harmonogram wypuszczania rozdziałów. Rozpiskę zawsze znajdziesz na dole strony :) Z niej wynika, że rozdział ATCL będzie dzisiaj o północy :)

  4. Mila23 pisze:

    Kiedy nastepny rozdzial Across The Cursed Lands. Nie moge sie doczekac. Prosze o najszypsze dodanie

  5. Katka pisze:

    Raven-azarath, witamy Cię serdecznie :) Fajnie, że do nas trafiłaś! (chwała Luanie) Zawsze trudno nam odpowiedzieć na takie pytanie, bo to w dużej mierze zależy od gustu czytelnika i prostego faktu, czy np. woli czytać zakończone teksty, czy nie, czy krótkie, czy długie itd. Jeżeli chodzi o nasze pierwotne opowiadanie, to jest to „Fire Dragon Tattoo Studio” – pierwsza część jest zakończona i jest ono dość lajtowe. Ale jest też mega długie, więc jeśli wolisz coś krótkiego – polecam np. Outsidera. Ma tylko 8 rozdziałów, jest zakończony i poznasz w nim mniej więcej nasz styl – dzięki temu ocenisz, czy w ogóle podchodzi :) Chyba że na wstęp masz ochotę na coś bardziej ambitnego, to z kolei polecałabym Across The Cursed Lands – tak jest mnóstwo fabuły i akcji :) Ogólnie raczej na wstęp polecałabym właśnie coś zakończonego. A jeśli chodzi o Across, to polecam je, bo mimo że właśnie wychodzi 3 część, to dwie poprzednie są zakończone ;) Ale wybór należy do Ciebie! Mamy nadzieję, że coś Ci się spodoba :D

  6. Raven-azarath pisze:

    Hey, dopiero trafiłam na Waszą stronę za sprawą Luany :)
    Chciałabym zacząć czytać Wasze opowiadania tylko zastanawiam się, które wziąć jako pierwsze. Tematyka czyl fs czy western ma drugorzędne znaczenie. Które z opowiadań ma najwięcej zwrotów akcji czy kłótni :) oraz opowiadań brutalnych. Czy możesz napisać mi po 3 opowiadania, serię od których powinnam zacząć :)

  7. Katka pisze:

    Ash, a jestem ciekawa, czyich bohaterów bardziej lubisz XD Na pewno żadna z nas by się nie obraziła, haha. No i w sumie zawsze kminiłam, czy mamy jakieś takie „style” w tworzeniu postaci, czy mają cechy wspólne i czy w jakiś sposób każda z nas inaczej tworzy bohaterów… Ale trudno to ocenić obiektywnie. Co do pytań, spoko, mogę odpowiedzieć. Walczę, by nie być dziś produktywną, więc why not XD
    1. Poznałyśmy się na internecie (niespodzianka!). 22 czerwca 2009 roku XD Poznałyśmy się dzięki stronie dziewczyn z American High, dużo obie komentowałyśmy, a Shiv zagadała mnie na forum.
    2. Inspiracja do FDTS… Ogólnie chciałyśmy razem zacząć coś pisać, ale nie wiedziałyśmy co. Dumałyśmy, że duże miasto byłoby spoko. Ale jakoś nie chciałyśmy Nowego Jorku, Chicago itd, więc padło na słoneczne Miami. Potem chciałyśmy, żeby profesja bohaterów była dość oryginalna i odbiegająca od tych takich schematycznych „pan biznesmen” czy „męska prostytutka” XD Więc padło na tatuażystów :) I potem już samo się pisało XD A czy to nasze pierwsze wspólne opowiadanie? Właściwie tak. Zanim zaczęłyśmy FDTS, podjęłyśmy tylko próbę sprawdzenia tego, czy dobrze nam się razem pisze, na takim małym fiku (ale nie publikowanym nigdzie, to był test) i gdy się okazało, że idzie okej, to zaczęłyśmy FDTS.
    3. Wcześniej chyba żadna z nas nic nie publikowała… Tzn. ja pisałam sobie od podstawówki już fantasy (bez gejowskiego wątku), ale dla funu i nigdzie nie publikowałam. Z kolei Shiv miała już sporą historię pisania z kimś innym (ja pierwszy raz z nią pisałam, jeśli chodzi o pisanie w parze), ale chyba tylko na DA coś kiedyś publikowała (jakieś fiki zdaje się, do Nocarza czy coś). Zamierzchłe czasy XD

    Mam nadzieję, że zaspokoiłam ciekawość XD A co do trylogii, niestety nie kojarzę, ale brzmi ciekawie… Lubię zabawy z uniwersum demonów XD

  8. Ash Alex Sugar pisze:

    Kat, haha jejku, na prawdę mi wypisałaś xd To było pytanie pół żartem, ale fajnie jest to wiedzieć :D Wystarczyli główni bohaterowie, luuz… Ale nie powiem czyich bohaterów bardziej lubię ;)
    Jeszcze kilka ciekawych pytań przyszło mi do głowy, nie myślałyście żeby zrobić w wolnej chwili post z pytaniami od czytelników? xD
    Spytam, odpowiedzcie oczywiście na ile pozwoli wam granica prywatności (zrozumiem!), tajemnica zawodowa i miejsce w komentarzu :D
    1. Jak się poznałyście (i jak dawno temu)…? Nie mam pojęcia dlaczego wcześniej nie przyszło mi do głowy to pytanie xd
    2. Skąd inspiracja do FDTS i czy to było pierwsze wasze wspólne opowiadanie, czy pisałyście coś wcześniej (publikowanego bądź nie)? ;)
    3. Publikowałyście coś gdzieś wcześniej (wspólnie lub osobno?
    4. Więcej na razie nie pamiętam co chciałam…

    Pozdrawiam,
    Ash Alex

    P. S. Nie wiem czy ktoś z was kojarzy trylogie „Ja Diablica” Miszczuk (?), ale jest tam taki urooczy trans diabeł, Belfegor xd Podkochuje się w Azazelu, albo czasem sądzę że w Lucyferze, w każdym razie jest mega miłą i uroczą postacią xd

  9. Katka pisze:

    Ash, haha, spoko, cieszy nas, że odpowiedzi na pytania usatysfakcjonowały. A co do tego, kogo w czym piszemy, to mogę odpowiedzieć:
    W NE – Dean i Jasper są Shiv, Marvin i Harley moi. Z postaci pobocznych to Orvel, Patsy i Sammy są Shiv, Karl i Christine moi.
    W PD – Woody, Sebastian, Colin, Tyler, Foster, Jules, Sen, Jude, Harper są Shiv (nie wiem, czy kogoś nie zapomniałam XD), a moi są Tomas, Francisco, Mark, Cody, Patrick, Trey, Noel, Kevin… ktoś jeszcze na pewno, ale już nie wiem kto XD
    NBTS – Shiv to David, James, Albert, moi są Shane, Walter i Ridley.
    A w FDTS – Lenny, Rush, Alex są Shiv, a Jason, Charlie i Ryan moi. A postaciami pobocznymi z reguły się zawsze dzielimy, bo za dużo jest interakcji z różnymi postaciami, żeby się je mogła pisać jedna osoba ;)
    No i super, że podział na kategorie też Ci się podoba! :D

  10. Ash Alex Sugar pisze:

    Och. Właśnie przeczytałam elegancki, elokwentny komentarz Psyche, ten z pytaniami i uświadomiłam sobie, że ja mam na myśli to samo oczywiście… ale zazwyczaj muszę brzmieć jak kompletny debil xD Piszczący gówniarz xd
    „(…) naprawdę mnie fascynuje jak powstają tak świetne, rozbudowane I dopracowane projekty ”
    ja powinnam była to napisać ;-; już dawno ;-;
    Jestem debilem. xD
    no w każdym razie super było przeczytać odpowiedzi na te pytania <3 sama jestem ciekawa takich aspektów, a jak mi zdarzy się wymyślić albo nie daj boże napisać jakieś opowiadanie, to mam bardzo różne, czasem niespodziewane inspiracje xd sama powinnam już wcześniej zadać podobne pytania, chociaż wiem troche jak technicznie wygląda takie pisanie we dwoje ;) chciałąbym też wiedzieć, która z was pisze którą postać, możecie mi wysłąć całą liste xD albo przynajmniej NE, PD, FDTS i NBTS xD jeśli to nie tajemnica?
    i ja nadal nie wiem jak wy to wszystko robicie. jesteście bogami z asgardu, składam wam hołd, ave.

    a tan na prawdę "no w każdym razie", to weszłam tu napisać że fajnie z tym podziełem opowiadań na kategorie. tak. fajnie.

    Sory za błędy dzisiaj ;c
    ave xd
    Ash Alex… no wiecie

  11. Katka pisze:

    Psyche, o ja, jaki mały wywiad nam tu zrobiłaś :) Spoko, postaram się jakoś odpowiedzieć na pytania. Mam nadzieję, że wyczerpująco, ale jakby co, dopytuj ;) Okej, to po kolei:
    1. Powiem tak, mamy kilka opowiadań, których nie znacie, napisanych w dużej ilości stronowej. W sensie no po kilkadziesiąt/set stron. Ale na ten moment żadne nie jest zakończone, choć jedno już tuż tuż :) Całkowicie na żywioł się pisać nie da. Tzn powiem tak, może udałoby się to, gdybyśmy nie studiowały czy nie pracowały i np. żyły z pisania. Wtedy można by było rano usiąść, napisać rozdział przez dwa dni i na trzeci wrzucić na stronę. Ale przyznam, że nawet to by było niewygodne, bo różne wypadki się zdarzają i jednak bezpieczniej jest mieć zapas, skoro mamy przy tym stałą rozpiskę. Więc żeby nie było żadnych zastojów, zapas musi być XD
    2. Patrz wyżej XD
    3. To zależy od koncepcji opowiadania. Bo obyczajówki z reguły piszemy całkowicie na żywioł, jeśli chodzi o akcję czy bohaterów. Zwykle w takim wypadku zaczyna się od jakiejś inspiracji. Chociażby do Newton’s Balls wyszła inspiracja z jednych moich zajęć na studiach – szybki sms do Shiv, że marzy mi się taki i taki związek, szybka decyzja, która kogo pisze i w sumie tyle na początek. Akcja wychodziła potem sama, choć tam wiadomo, kilka rzeczy po drodze się wymyśla, któraś z nas wpada na jakiś pomysł, zapisujemy i przy okazji akcji wcielamy w życie. Co innego, jeśli chodzi o takie opowiadania jak ATCL. Tam nie da się bez planowania, więc przy takich z reguły siadamy do planu, tworzymy punkty jakieś do odhaczenia. Choć nigdy nie da się zaplanować całego opowiadania od punktu do punktu, co się pojawi w każdej scenie. Jedynie takie najważniejsze wydarzenia. Zresztą, pisanie historii, która dzieje się sama, jest znacznie przyjemniejsze :) A co do wymyślania bohaterów, to jest to zawsze kwestia indywidualna. Nie wcinamy się sobie w kreacje, chociażby z tego względu, że ja nie piszę postaci Shiv, więc nie mogę zbudować charakteru jej bohatera, skoro ona ma go prowadzić i vice versa. Może jedynie jeśli chodzi o postacie drugoplanowe czy np. jedna pyta drugiej „jakich on lubi?” jeśli mamy pisać scenę z jakimś byłym czy coś :) No ale akcja, historia i tak dalej, to zazwyczaj też kwestia burzy mózgów, nagłych inspiracji, weny zaczerpniętej z dziwnych źródeł, haha. Trudno to zdefiniować. Ale to jest raczej mocno samoczynne, niż takie, że siadamy pewnego dnia i planujemy kolejne opowiadanie.
    I w ogóle wow, dzięki za takie fajne życzenia :D Mamy też nadzieję, że rzeczywiście potrwa nasze pisanie jeszcze kilka lat :)

  12. Psyche pisze:

    A ja mam takie małe pytanko(ka?) odnośnie Waszych opowiadań ogólnie :D
    – macie jakieś opowiadanka napisane z wyprzedzeniem? Takie definitywnie zakończone, świeże, pachnące I czekające już tylko na publikacje? Od całkiem dawna się nad tym zastanawiam I w końcu odważyłam się zapytać^^
    – zawsze przed publikacją robicie sobie zapas rozdziałów czy zdarzało/zdarza sie Wam lecieć całkowicie na żywioł?
    – I jeszcze chciałam zapytać jak u Was wygląda tworzenie historii, fabuły, bohaterów? Każda sobie, jakoś się dzielicie czy razem wszystko wymyślacie? Taka praca w zespole nad pisanym tekstem musi być interesująca :) przepraszam jeśli to jakoś narusza Waszą prywatność czy coś, ale naprawdę mnie fascynuje jak powstają tak świetne, rozbudowane I dopracowane projekty?
    Pozdrawiam Was bardzo bardzo serdecznie I życzę jeszcze wielu pomysłów I cudownych lat spędzonych na realizowaniu Waszej wspólnej pisarskiej pasji! :*

  13. Katka pisze:

    Linellin, czasu nie mamy XD Nie no, po prostu jak się chce, to się zawsze znajdzie go trochę na pisanie, ale generalnie z tym trudno XD Więc… sama nie wiem, skąd się bierze ten tekst. Ale co do lat, Shiv ma 25, ja 24 :) I bardzo fajnie, że masz z koleżanką taki podział na role! To fajne, jak jedna zajmuje się jedną rzeczą, druga inną – uzupełniacie się i na pewno dzięki temu wszystko idzie sprawniej. Życzę powodzenia w tworzeniu zapasu materiału! Wg mnie to bardzo istotne, bez tego potem trudno coś planować i ogarniać, nie mówiąc o zobowiązaniach wobec czytelników. Tak więc trzymam za Was kciuki! :) U nas to różnie bywa, bo zależy to od typu opowiadania – obyczajówki zwykle piszemy bez planu, by samo się toczyło i było życiowo. Mamy ewentualnie jakieś tam bardzo ogólne zamysły. Ale opowiadania takie jak ATCL trzeba planować, bo inaczej się nie da, chociaż zawsze coś w trakcie wyjdzie nieplanowanego i dzięki temu jest ciekawiej :) Ale piszemy w miarę tak, żeby dużo do edycji nie było. Więc przy pisaniu zachowujemy formę i narrację taką, jak ma być ostatecznie. Potem już więc raczej poprawianie stylistyki, ortografii itp. :)

  14. linellin pisze:

    Oh jejej… i kiedy Wy macie czas, żeby tyle pisać ;-; ile Wy lat ta w ogóle macie, bo jestem nieogarem…? Też niedługo zacznę publikować z koleżanką w necie, ale czekamy, aż więcej materiału uzbieramy. Mamy ciekawy sposób pisania, bo najpierw robimy to w formie RPG, potem ja to przerabia na bardziej stały tekst i ona to betuje xD Obie mamy jakiś plan, najczęściej ułożony pod postać i czasem śmieszne rzeczy wychodzą. Jak na razie idzie. A jak Wy to robicie?

  15. porebula pisze:

    No to miałam na myśli, tylko myślałam że w których wychodzi… Czuje sie doedukowana teraz

  16. Katka pisze:

    Miro, wylądowałeś w spamie, jak radośnie XD Od razu możemy zapewnić, że opowiadania nie zostawiamy w fazie „brak kontynuacji” :) Jeszcze nam się nie zdarzyło, żebyśmy nie skończyły jakiegoś tworu, więc o to na pewno się nie musisz martwić, niemniej rozumiem brak czasu, więc może poczytasz inne nasze twory przy lepszych wiatrach. Bardzo nas cieszy, że Savage Virus Cię do nas przyciągnęło! :) Hehe, zarywanie nocy na czytanie jest jak najbardziej pożądane. Znaczy przynajmniej, że lektura wciąga, więc nam pozostaje się tylko cieszyć :) Nie poprzestaniemy pisać, to pewne :) A co do „autora” – to jest nas dwie i wena nam sprzyja, więc mamy nadzieję, że jeszcze czymś ciekawym zabierzemy Ci trochę nocy z życia XD Pozdrawiamy cieplutko!

  17. Miro pisze:

    Pierwszym opowiadaniem jakie przeczytałem był właśnie Savage Virus. Było to chyba rok albo 2 lata temu. Pamiętam jak zarywałem noce byle by dowiedzieć się co dalej się dzieje z bohaterami. Może i nie było to normalne zachowanie z mojej strony, ale świadczy ono o wyjątkowo dobrze napisanym tekście. Nie dawno przeczytałem również Outsider oraz Fellow. Nie chce jak na razie zaczynac kolejnych z powodu braku czasu oraz nie chce się zawieść brakiem kontynuacji. Ale leżeli opowiadania te są na tak samoże wysokim poziomie, chyba ciekawość zawartości tekstu weźmie górę. Czekam więc na opowiadania w stylu Outsider, głównie o tej tematyce, gdyż nie czytałem jeszcze lepszych. Sam piszę opowiadania, jednak nieco ostatnio zaniedbałem swojego bloga.

    Podziwiam wiec autora opowiadania i mam nadzieje ze nie poprzestanie pisać, jak również zapisuje sobie stronę w zakładkach. Oraz życzę weny w 2015!

  18. Katka pisze:

    Bebok, koniecznie zacznij to robić częściej :D Fajnie, jak komentujących jest więcej, bo można przyjemnie porównać opinie :) No i jest jeszcze masa innych plusów, których wymienianie teraz byłoby już spamem XD Podziwiam ludzi którzy czytają FDTS od początku, tym bardziej że rozdziałów przybywa, a czytających ponownie nie ubywa XD Ile to Wam czasu z życia musiało wziąć XD FDTS w 20 tomach… to wcale nie jest takie nierealne, myślę, że mogłoby tyle ich wyjść. To jak saga jakaś… papierowa Moda na Sukces XD A koniec FDTS… no póki co jest dość daleki, to się więc martwić nie musisz :) Miłego wieczorku życzę :)

  19. Bebok :* pisze:

    Heeej :D To znowu ja ^^
    Myślę że jest ich więcej niż myślisz :D Wychodzenie z szafy bywa zabawne ^^ szczególnie w rodzinie ;P ale to tak trochę poza tematem. Dzięki za ciepłe przyjęcie w zaszczytnym, elitarnym gronie komentujących, chyba zacznę robić to częściej. Komplementy na dobry początek :D Pewnie mam więcej wyrzutów niż niedobór Ridleya (Aaaach *___* na samo wspomnienie idealnego mężczyzny i utopijnego gniazdka mam motylki w brzuchu). Często się nudzę więc sam fakt zaliczenia 182 rozdziałów plus innych opowiadań jest najlepszym komplementem (w tajemnicy wam powiem że jak zrobiłyście tę przerwę to przeczytałam sobie FDTS raz jeszcze^^). Taaak, przyjemna rutynka :) Mam nadzieję że tym razem będę mogla wpaść *__* Baaardzo chciałabym was poznać :D No i resztę „rodziny” że się tak wyrażę również.
    Myślę że takie akcje jak ta z Williamem są raczej na plus. Jest emocjonująco no i mamy co wybaczać, a tak jak mówisz nikt nie jest święty ;D Ridley Poradnik, jak wytresować faceta aby był idealnym sługą xd To jest TO! Co tam zombie xd A co do papierowej wersji FDTS, choćby miało ze 20 tomów to pewnie miałabym wszystkie ^^ Jeśli kiedykolwiek to wydacie macie moje słowo że zajmie zaszczytne miejsce na mojej półce, no i liczę na autografy! Co do gołąbków to faktycznie mają raczej skromny fanklub :P chyba niewiele osób lubi pływać w tęczowym syropie cukrowym xd A odnośnie mojego „króciutkiego” komentarza to pozwolę sobie zacytować Ryana: „służę” ;P Opuszczeniem was bym się nie martwiła. Jak napisałyście że FDTS zmierza powoli ku końcowi to byłam bliska płaczu :( TO WGL MA KONIEC?? PO CO? xD Znowu trochę się rozpisałam… No nic.
    Dziękuję i też pozdrawiam cieplutko <3

  20. Katka pisze:

    Bebok, w takich chwilach się zastanawiam, ilu jest jeszcze czytelników takich od samych początków, którzy czytają nas, ale do tej pory nie dali o sobie znać, hehe. A tak w ogóle to heeeej :D Witaj jako komentująca :) bardzo, bardzo się cieszę, że wyrzuty sumienia zmusiły Cię do „coming outu” i w ogóle jak widać sesja, pisanie prac i wszystkie inne tego typu rzeczy jednak mają swój plus – nowi ludzie komentują XD I teraz kurcze, muszę się jakoś odnieść do tego, co napisałaś. W ogóle tyle komplementów, a ja zawsze po zobaczeniu, że pierwszy raz komentuje osoba czytająca nas od dawna obawę, że raczej przeczytam „było fajnie, ale się zepsułyście” niż że jest tak fajnie XD W ogóle cieszy mnie, że nasze opowiadania są taką częścią Twojej rutyny i wyczekiwania. Mam wrażenie, że samo przyzwyczajenie sprawia, że się ma do czegoś bardziej emocjonalny stosunek. Co do spotkania fanowskiego – faaajnie by było, jakbyś była na następnym, bo chyba im więcej osób, tym większa zabawa :D Trzymam więc kciuki, chociaż wciąż nie wiemy dokładnie gdzie i kiedy by się miało odbyć.
    Project Dozen – taaa, nie dziwię się, że ilość postaci przytłacza. Ogólnie sądzę, że mogłoby w tym pomóc częstsze wychodzenie rozdziałów, bądź faktycznie zmodyfikowanie ilości postaci, ale w sumie fizycznie nie mamy jak tego zrobić, chociaż jak już kiedyś wspomniałyśmy, wraz z trwaniem projektu, na czoło wyjdą bardziej główne postacie, a część z uczestników będzie raczej tłem. Może wtedy będzie łatwiej. Co do Williama, hehe, myślę, że wiele osób się na niego obraziło XD W ogóle przez to też zauważyłam, ze fajnie robić takie sytuacje, gdzie jakaś postać faktycznie działa źleeee i jest za co po niej jeździć, bo to jakoś działa na emocje i wzmaga napięcie, a potem, jak zauważyłam, William i tak odzyskał sympatię, więc jak widać, da się przebaczyć postaci lubianej. A przecież nikt nie jest święty, więc obawa „ale nie chcę, żeby oni nie lubili mojego bohatera” wcale nie musi grać roli przy pisaniu :) Ale zeszłam z tematu… XD
    Och, Ridley jako kandydat na męża – w sumie słodka wizja, szczególnie te wieczorki z książką, kawą, ogólnie taka przyjemna sielanka i jakiś rodzaj stabilizacji. Uroczo brzmi ;) Oj, ale co do ilości – no niestety tak wyszło, że nie rozwinęłyśmy tego wątku, ale jedyne, co mogę powiedzieć, to że na pewno jeszcze o nim przeczytasz ;) Nie porzuciłyśmy tej parki na dobre.
    Hehe, co do SV i „Mason układał Josha i właściwie wychowywał sobie faceta ^^” – czasami się zastanawiam czy to opko bardziej nie jest w stylu „jak wychować sobie faceta” właśnie, a nie „na świecie panuje wirus” XD Super, że podeszło i że zajęło zaszczytne miejsce jednego z ulubionych. FDTS w formie papierowej… haha, no nie wiem ile by to musiało mieć tomów XD Bo na pewno w jednym by się nie zmieściło. Ale powiem Ci, że też troszkę o tym marzę i może kieeeedyś w dalekiej przyszłości uda się nam to doprowadzić do takiej wersji, aby je wydrukować. Oczywiście, ze gołąbki drażnią to nie jestem zaskoczona, to jest raczej częstsze niż rzadsze XD I tak samo nie dziwi mnie faworyzowanie JA i Rynny, hehe. Ogólnie dziękujemy bardzo za taki wielki komentarz, podsumowujący i przede wszystkim cieszymy się, że wyszłaś z cienia :D Miło widzieć, że są osoby, które czytają nas od samych początków i udało nam się jeszcze ich na tyle nie zawieść by odeszły XD Pozdrawiamy cieplutko!

  21. Bebok :D pisze:

    Dzień dobry ^^
    OMG! Właśnie sobie uświadomiłam że jestem tu prawie od początku i nie dodałam nawet pół komentarza :( A to już blisko 4 lata w moim przypadku… Zrobiło mi się smutno i (jako że mam do napisania mocno spóźnioną pracę zaliczeniową i wynajduję masę rzeczy do zrobienia) postanowiłam napisać mój pierwszy komentarz. Wyrzuty sumienia w końcu mnie dopadły :D
    Zacznę może dość ogólnie :d KOCHAM wasze opowiadania! Szczególnie FDTS. Lubię dobrze napisane tasiemce z ciekawymi postaciami a to zdecydowanie się do takich zalicza. Czytanie waszych opowiadań sprawia mi przeogromną przyjemność, nie ważne jest czy na drugi dzień czeka mnie egzamin, wyjazd, praca czy słodkie lenistwo i tak zawsze czekam z niecierpliwością na godzinę 00:00 i nową notkę, która zwykle wzbudza mnóstwo emocji a to duży plus. Co do samego bloga to świetny był konkurs na mistera strony :d Fajnie że poza samym pisaniem organizujecie też quizy, ankiety itp. Chciałam też wpaść na spotkanie autorskie ale niestety czas mi na to nie pozwolił ;( No cóż… może następnym razem się uda :D
    Wracając jednak do opowiadań, pozwolę sobie po tak długim czasie napisać parę słów o każdym z nich :D
    Zacznę może od nowości ;D
    Project Dozen: Fajny pomysł z tymi dzienniczkami :d Jeśli o samo opowiadanie chodzi, spodziewałam się czegoś troszkę innego. Niemniej jednak pomysł i wykonanie całkiem fajne. Ciekawi bohaterowie choć przyznam że po raz pierwszy od dawna mam problem z zapamiętaniem kto jest kim xd Albo ja się starzeję albo jest ich trochę za dużo. No ale może z czasem ogarnę ^^ Ciekawa jestem jak rozwinie się wątek Jules – Erik, przyznam że im kibicuję! _< Ktoś go musi ściągnąć na ziemię. (Wybaczcie za kompletny brak ładu ale emocje wzięły górę^^)
    Nightly Masquerade: Wampiry…. chyba mnie już znudził ten temat chociaż kiedyś dałabym dużo żeby to przeczytać :D Mimo zmęczenia materiałem opo mi się spodobało. Było ciekawe, krwawe, przesycone seksem. Dużo się działo, i fajnie się działo :D Mihaś był cudownie zmienny, psychopatyczny, zmanierowany i rozkapryszony OCH! jest totalnym świrusem! A na dodatek niewyżytym zboczeńcem ^^ Jak tu go nie kochać?? I to jak się jara Jeffem <3 a Jefferson jest słodziachnyyyyyy! Taki zawstydzony zawsze <3<3<3 Świetni są! Aż nie wiem co napisać ^^ Chociaż przyznam że po pierwszej części odrobinę się na Willa obraziłam. Nie chcę się za bardzo rozpisywać więc tutaj zakończę komentarz do ATCL :D
    Never Be The Same: Boże…. wyłam w poduchę całą noc i miałam ochotę was zamordować! Dobrze wiecie czemu! Ja mogłyście! :( Shane to niezłe ziółko ale czasami był tak cholernie zagubiony i uroczy :) No i taki z niego zakochany szczeniak. Świata poza Davidem nie widział. Rozczulające. :) A David… popełnił błąd ale widać tak miało być. No a potem jakby nie było nadrobił straty. Genialne opowiadanie. Dobrze poprowadzone od początku do końca. Słodko gorzkie opowiadanie, ale takie właśnie lubię najbardziej. Chyba jestem masochistką bo kocham dramaty, mimo że wrażliwe ze mnie stworzenie. Zawsze płaczę i przeżywam przez kolejne 3 dni, ale jednak dramy chwytają mnie za serducho masochista xd Postać roku po prostu. Nie żebym go nie lubiła. Lubię takie słodkie kluchy, no i jest chyba idealnym partnerem dla Waltera :) Fajnie że im się ułożyło. Martwiłam się trochę że ten cały brak wiary Jamesa zniszczy ich związek, ale jednak :D Miłość zwyciężyła :D A teraz postać którą pokochała od pierwszego słowa: RIDLEY <3 To jest mój kandydat na męża! Marzą mi się wieczory na kanapie z kubkiem kawy albo grzanego wina i książką w ręce. Oczywiście z kimś… w pojedynkę nie jest tak fajnie. No i te jego słodkie loczki! Kocham, kocham, kocham!!!! No i udało mu się ujarzmić dumnego, wyniosłego i odgrodzonego murem od reszty świata Alberta :d a teraz czas na wyrzut w waszym kierunku kochane: JAK MOGŁYŚCIE TAK MAŁO NAPISAĆ NA ICH TEMAT???? No jak?? Toż to okropność, znęcanie się nade mną i wgl zło! Mogłabym o nich czytać i czytać bez końca a tu tak skromniutko :(
    Moje 2 ulubione opowiadania zostawiłam na koniec.
    Savage Virus: Kolejne świetne opowiadanie. Fajny postapokaliptyczny klimat. Niewolnictwo, strach o życie, ogólnie bida z nędzą. Kilku bogatych dupków i cała reszta świata a w tym wszystkim Mason i Josh. Całkiem lubię relację Pan – niewolnik więc zakochałam się nich już na wstępie. Seks był genialny i to jak Mason układał Josha i właściwie wychowywał sobie faceta ^^ Ta zależność Josha od Masona <3 Nie pogardziłabym kolejnym bonusem na ich temat.
    No i oczywiście Fire Dragon Tattoo Studio: Czekanie na kolejną część to słodka tortura. Wszyscy chyba wiemy jak to jest czekać niecierpliwie rok na kolejny tom książki. Już byśmy chcieli więcej ale czekanie tylko wzmaga apetyt. Bez wątpienia kupiłabym to w formie papierowej i zasiliła moją biblioteczkę. Co prawda zdarzają się nudniejsze momenty ale to normalne. Dzięki temu cała ta historia staje się prawdziwsze, każdy ma w życiu leniwe momenty. Jeśli chodzi o pary to Gołąbeczki wyjątkowo mnie drażnią xd lubiłam Charliego na kolanach pod kontuarem ciągnącego Jasonowi, lubiłam go zakochanego beznadziejnie w Miku ale jego związek z Rushem jest tak przesłodzony że aż mdli. Mike i Marg to taka typowa zakochana para z romansów. Mało problemów, życie jak w bajce otoczeni wianuszkiem przyjaciół. Cieszę się że im się wiedzie ale w sumie nie mają dla mnie większego znaczenia. Katy i Juan… jakbym mogła urwałabym Juanowi tę pustą głowę… nie trawię gościa. No ale skoro Katy go lubi to jakoś przeboleję jego obecność ;P Katy to wariatka, maksymalnie pozytywna. Lubię takie postaci. Jason i Alex <3<3 Ryan i Lenny. Sama nie wiem dlaczego aż tak ich lubię. Ryan jest niemożliwy z tym swoim gadulstwem :D Czasami tak się zamota że mam problem z ogarnianiem jego wypowiedzi ale z tego co wiem nie jestem jedyna^^ Lenn z kolei duszą towarzystwa nie jest ale mimo to pasują do siebie idealnie. Nie wyobrażam sobie ich w innych związkach. To by już nie było to samo. No i ich seks *___* Oni zdecydowanie są najbardziej HOT parą ever <3<3<3 J&A i R&L to zdecydowanie moje ulubione pary :) Ciekawe postaci tworzą naprawdę specyficzne, ale udane związki :)
    Na dzisiaj to chyba tyle ode mnie :D Przepraszam za takie zasypanie słowami, kompletny brak ładu, żyjące własnym życiem przecinki itd.
    Pozdrawiam was bardzo serdecznie i życzę weny oczywiście i wytrwałości bo jesteście świetne w tym co robicie. Oby tak dalej :)

  22. Katka pisze:

    Tigram, przetłumaczyć niektóre tytuły byłoby ciężko.. I pewnie skończyło się tak, jak się tłumaczy niektóre filmy – mało wspólnego mają z nazwą-matką XD Ale mamy już pomysł na jedno opowiadanie z polską nazwą. W dużym zamyśle na razie, ale może dojdzie do skutku ;)

  23. TigramIngrow pisze:

    Hmmm… szkoda, że nie macie żadnego polskiego tytułu na tyle opowiadań. Ciekawa jestem jakbyście np. nazwały Savage Virus albo In Out In.
    W ogóle nawet jakby miało coś nowego powstać, o polskim tytule.

  24. Cadaverina pisze:

    Hm… mają dosyć… skrajne zachowania chyba… Tak bym to ujęła… xD
    Dziękiś~! xD

  25. Katka pisze:

    Cadaverina, haha, spoko, gołąbki są tak sporne, że wiesz, nie dziwię się różnym opiniom. No ale, ale, strasznie miło mi czytać o tym, co piszesz. A z tym, że jesteśmy w wielu linkach… oooooch, to naprawdę ekstra. Trochę wstyd się przyznać, że niewiele blogów czytamy, więc tak naprawdę nie wiem do końca, gdzie i ile osób nas linkuje. Ale fajnie, bardzo się cieszę, że i tą drogą sporo czytelników do nas trafia ;) I pozostaje mi chyba tylko życzyć miłego czytania najbliższego rozdziału! :)

  26. Cadaverina pisze:

    Hm~~~
    Podejrzewam, że mogłabym dołączyć do fan clubu każdej pary, bo każda ma w sobie coś… no ok, nie przepadam za gołąbkami. Chociaż… jak się jeszcze między nimi zaczynało, było całkiem fajnie.
    Ech, jadę z tą wazeliną… Na pocieszenie i usprawiedliwienie dla siebie mam tylko to, że ten mój ‚zachwyt’ jest prawdziwy, inaczej bym tak nie pisała. ^^
    No nie wiem… jest popularny. Trafiłam tutaj z jakiś linków na innym blogu, bo z tego co zauważam na wielu blogach jesteście w linkach. Później po formacie komputera zawzięcie starałam się was odnaleźć i wystarczyło wpisać tylko ‚fire dragon’,a pierwszym co się ukazało w wyszukiwarce to właśnie Wasz blog.
    Więc nazwijmy to internetową popularnością.
    Tak, sama łapie się na tym, że zaczynam robić głupie błędy dłuższym czasie siedzenia w sieci…
    No nic, dzisiaj nowy rozdział NM, więc do przeczytania pod nim zapewne. : )

  27. Katka pisze:

    Cadaverina, nie wiem, czy powinnam napisać „witaj” skoro czytasz nas już od jakiegoś czasu, ale… WITAJ :D Baaardzo nam miło, że dajesz o sobie sygnał, bo tak, jest to dla nas swego rodzaju wynagrodzenie za pisanie. W sumie to innego nie mamy, jakby nie patrzeć XD Więc komentarze to zawsze taki miły znak dla nas, że nasza praca ma jakiś sens. Po pierwsze, w tym momencie chyba powinnam największe dzięki złożyć za pochwałę naszego stylu i „polskiego” pisania :) Wiem, że jest wiele blogów, które dobrą stylistyką, czy nawet ortografią nie grzeszą i osobiście też staram się takich unikać. Niemniej, nie wolno zapominać, że człowiek uczy się na błędach i na pewno my, zaczynając, też robiłyśmy masę bijących po oczach błędów. Miejmy więc nadzieję, że i te blogi, które na razie pisane są po „polskiemu”, się jednak udoskonalą XD Mówię to z troski o ludków czytających tylko w necie, a nie normalne książki, bo biedni przyswajają, co widzą. Dobra, ale już schodząc z tematu poprawności językowej… Baaaardzo fajnie, że czytasz każde opowiadanie. Wiem, że nie wszystko jest dla wszystkich, ale i tak poczytujemy to sobie za duże zaufanie Wasze do nas, kiedy sięgacie nawet po coś, co z założenia nie jest w Waszym guście :)
    Jeśli chodzi o fillery, haha, myślę, że w FDTS dla każdego fillerem będą odcinki, które nie dotyczą ich ulubionej pary XD To już taka przywara wielowątkowych opowiadań, że ma się ten jeden swój ulubiony i reszta wydaje się zapychaczem. Jestem wręcz pewna, że np. Ci, którzy nie lubią Walta i Jima, mogli odcinki z nimi w NBTS uważać za fillery. No i widzę, że dołączasz do już dość licznego fan clubu Jasona i Alexa XD Och, jakże nie jestem zaskoczona, haha. Słodko, fajnie, że zwiększa się liczba ich wielbicieli :) Coś w takim razie w sobie muszą mieć.
    „Podziwiam, że Wasz blog jest tak popularny” – nawet nie wiem, czy „popularny” to dobre słowo. W sensie… bo tak w sumie dumam nad tym. Może źle pojmuję to słowo, niemniej w tym kontekście rozumiałabym to bardziej jako popularność poza naszą stroną, w znaczeniu „o niej się mówi, ją się poleca wszem i wobec itp.”. Pewnie gmatwam, ale mam nadzieję, że wiesz, o czym mówię. A nie jestem pewna, czy tak „popularny” właśnie jest. Ale zapewne miałaś na myśli raczej to, że po prostu sporo osóbek nas czyta :) I to MEGA motywuje do dalszego tworzenia, szczególnie, kiedy takie osóbki jak Ty się w końcu ujawniają i widać, że jednak ta liczba w statystykach to nie tylko liczba, a rzeczywiste osoby :D
    Dziękujemy serdecznie za takiego miłego komenta i na to „Życzę dużo, dużo weny i postaram się częściej komentować, bo to chyba jakoś motywuje, hm?” – mogę odpowiedzieć tylko „TAAAAAAAAAAAAAAAAAK!” :D Pozdrowionka!

  28. Cadaverina pisze:

    Witajcie,
    tak poważnie złapały mnie ostatnio wyrzuty sumienia, że tak, żeruję na waszej ciężkiej pracy i nawet nie napiszę niczego miłego, by się jakoś odwdzięczyć (?) i by Wam było milej… mam nadzieję.: )
    Po pierwsze, serdecznie Wam gratuluję, bo według mojego skromnego zdania, Wasz blog jest na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o porządne opowiadania slash z jakąś sensowną (z naprawdę sensowną!) fabułą i przede wszystkim jest napisany po POLSKU, co jak się okazuje bywa bardzo trudne.
    Naprawdę zgrabnie piszecie i jak to kiedyś na jakimś wypracowaniu w gimnazjum napisała mi polonistka, „lekkie pióro macie~~”
    I nie żebym się tutaj jakoś wymądrzała i była z zawodu krytykiem, czy wspomnianą już polonistką ,albo chodzącym ideałem nie robiącym błędów, po prostu, czytanie opowiadań pisanych po POLSKIEMU bywa meczące. A że mam swoje zdanie, które mogę swobodnie wygłosić… xD
    Wasze są na szczęście po polsku, więc czyta się je z przyjemnością.
    Po drugie, jak zauważyłam, na niektórych lepszych blogach (nie wiem jak to w sumie jest, czy prowadzona jest jakaś zawzięta konkurencja o czytelnika czy nie… zawsze mnie to interesowało, tak btw.) nie dopadła Was ta tendencja do tzw. fillerów, jeżeli mogę użyć takiego określenia (no może trochę teraz w FDTS… ale pewnie odnoszę takie wrażenie tylko dlatego, że strasznie mnie intryguje jak przebiegnie pobyt braci w Anglii i już nie mogę się doczekać następnego rozdziału, ale znając życie wrzucicie coś z Lennym i Rayanem, hm? xD no nic, nam maluczkim tylko czekać pozostaje…), albo traktowania nas, czytających, jak lekkich debili… Naprawdę czasami odnoszę takie wrażenie, jak czytam niektóre dobre opowiadania, których bohaterowie nagle zajmują się jakimiś bzdurnymi rzeczami lub sami zachowują się jak debile… no, nie będę tu rozsiewała złej famy na innych…
    A w Waszych opowiadaniach jest tak… no tak akurat, tak dobrze, że moja skrzywiona psychika spokojnie może żerować, bez obawy, że wykrzywi się w inną stronę, która nie będzie później potrafiła pisać po polsku na przykład.. chociaż Internet to zło i już mam z tym problemy po siedzeniu na rożnych forach np.. ech.. ^^”
    Ale podsumowując: piszecie lekko i w pasującym mi stylu. Dziękuję. : )
    Tak ogólnie to zaczęłam Was czytać jakoś przed zakończeniem NBTS, które połknęłam szybciutko, podobnie jak FDTS, które jest moją ulubioną telenowelą (bez urazy, ale nalezę do tego typu osób, które kochają takie telenowele, więc to jak najbardziej komplement jup,).
    W FDTS uwielbiam czytać o Alexie i Jasonie, są po prostu idealni, a to jak opisujecie jak Alex stopniowo kruszeje przy tatuażyście jest bardzo… bardzo~~!
    No i muszę się przyznać, że początkowo skrupulatnie omijałam rozdziały z Lennym i Rayanem, jakoś nie mogłam się przekonać, ale na dzień dzisiejszy z zaciekawieniem czekam na kolejne odcinki
    (chociaż…
    CO SIĘ STANIE W TEJ ANGLII?? )
    Przy czytaniu NBTS i po pojawieniu się Jamesa, i Waltera, strasznie ich polubiłam, więc teraz jestem przeszczęśliwa, gdy dorobili się własnego opowiadania. Jimmy jest takim rozkosznym człowiekiem, i to jak nieświadomie potrafił urobić Waltera, który jest w niego zapatrzony jak w obrazek… Ech.. Aż wraca wiara w ludzi. ^^ Domyślam się, że troszkę się możecie nad nimi poznęcać, ale… lubię. C: Nie mogłam się doczekać aż spotkają się w IOI i szczerze życzyłam Albertowi np zaginięcia w górach w tamte święta, albo nie wiem… w każdym bądź razie wszystkiego najgorszego. Nie znaczy to, że jest złą postacią. To tylko mój mózg jest już tak zaprogramowany, że jak mamy Waltera, musimy przy nim mieć Jamesa i koniec. C:
    Co do pozostałych opowiadań to szybko połknęłam tylko Outsidera, za którego chyba wezmę się ponownie, a do reszty musiałam się jakoś przekonać.
    Ale uczciwie przyznaję, że przeczytałam wszystkie i czytam wszystkie. No NM z lekkim ociąganiem, ale znając życie już niedługo i je będę zachłannie wchłaniała, bo Mihai rozkłada mnie na łopatki tym jak to zaczyna mu się podobać troska Layna i jak dopytywał Constantina o to czy za nim tęsknił. To było bardzo.. słodkie. Taki zazdrosny, rozkapryszony dzieciak, którego zgrywa (albo i nie) jest absolutnie w moim guście.
    No i jeszcze mnie ciekawi kiedy będzie druga części ATCL, bo opowiadanie jest jak najbardziej intrygujące.
    Tak.. elokwentnie się wypowiedziałam, nie ma co~~ xD
    Ale jak widzicie, nawet jeżeli kogoś nie do końca (jak mnie) interesuje np tematyka jak w SV, to i tak to przeczyta, bo piszecie naprawdę dobrze i tak zaczepnie – jak się przeczyta jeden rozdział, to przechodzi się od razu do kolejnego, kreujecie intrygujących bohaterów. I ja np nie żałuję czasu poświęconego na SV, bo Mason był świetny, naprawdę uwielbiam tego faceta. c:
    Podziwiam, że Wasz blog jest tak popularny. niektórzy piszący ludzie mogą tylko chyba pomarzyć… niestety. I nie, że w Was wątpię. Czasami po prostu się zastanawiam jak coś takiego zrobić. xD
    Mam nadzieję, że nie ma tu żadnych rażących spoilerów, bo nie wiem gdzie indziej mogłabym wrzucić taki ogólny komentarz dla Was.
    Życzę dużo, dużo weny i postaram się częściej komentować, bo to chyba jakoś motywuje, hm?

    pozdrawiam,
    C:

  29. Yaoistka^^ pisze:

    Jestem w kolorowym niebie ^^ XD Widząc te wszystkie twory dzieł z ręki Shiv i Kat ^^

  30. Shivunia pisze:

    Mirage >> Polecamy polecamy też inne. FDTS jest niby naszym głównym, ale wiele serca wkładamy w tez w inne opowiadania. Więc może któreś jeszcze inne ci się spodoba. No i musimy podziękować przyjaciółce, że dzięki niej się zdecydowałaś ;)

  31. Mirage pisze:

    O stronie wiedziałam od dawna, ale przyznam szczerze, że nigdy nie ciekawiła mnie tematyka opowiadań, do czasu gdy 2 tygodnie temu moja przyjaciółka zaczęła się nimi zachwycać, wiec zabrałam się za czytanie, by dowiedzieć się dlaczego tak bardzo przypadły jej do gustu.
    I cóż, milo się zaskoczyłam i myślę, że zostanę na dużej, a może nawet wezmę się za resztę tekstów, nie tylko za „Fire Dragon Tattoo Studio”.

  32. Shivunia pisze:

    Mirage >> Witamy! Witamy serdecznie i cieszymy się, że się jednak przekonałaś :) Coś było do tego szczególnym powodem, czy tylko kwestia czasu? W ogóle, dzięki za ujawnienie się i miłe słowa. mamy nadzieje, że jeszcze przeczytamy co sądzisz o naszej pracy ;)

  33. Mirage pisze:

    Długo nie mogłam się przekonać by zacząć czytać wasza twórczość… …a teraz jestem OCZAROWANA.
    Pozdrawiam i życzę weny:*

  34. Ashia pisze:

    chociaż nie…coś mi się kojarzy pierwszy i drugi rozdział Fire Dragon Tattoo Studio…chyba byłam tu jak dopiero zaczynałyście, a potem zwyczajnie zapomniałam…:(

  35. Ashia pisze:

    CZEMU JA TERAZ DOPIERO TRAFIŁAM NA TĄ STRONE ;OOOOO No nie wierzę hahaha xD idę czytać, to będzie dłuuuuuga noc ^^

  36. Floo pisze:

    Wow jaka zmiana imagu strony @_@
    Mmmmm me chce <3

    Sorry że tu ale nie wiedziałam gdzie pochwalić XD (w razie czego zróbcie z tym komentem co chcecie XD)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s