Newton’s Balls – 96 – Dobrze jest robić coś wspólnie

Autobus skręcił tuż przed zjazdem na drogę wiodącą w stronę jeziora i po przejechaniu dwóch skrzyżowań zatrzymał się na przystanku, z którego Ridley miał najbliżej do mieszkania Waltera Masona. Nie z nim jednak zamierzał się spotkać, a z jego mężem.
Powoli kończył pisać książkę, lecz na sam koniec fabuła przenosiła się do Ameryki Południowej, gdzie główny bohater szukał odpowiedzi na dręczące go pytania. Chciał, żeby jego dzieło było jak najbardziej autentyczne, a sam nigdy nie był w tamtych rejonach. Z kolei James nie dość, że jako geograf wiedział o niej sporo, to jeszcze dopiero co wrócił z Brazylii. Ridley więc dostał do niego numer od Alberta, który z kolei poprosił o niego Waltera. I dzięki temu jechał właśnie na spotkanie z notesem, długopisem i nadzieją, że dziś ukształtuje w głowie obraz tego, jak będzie wyglądało zakończenie jego książki. Czytaj dalej

Pokręcony Umysł I – 9 – Oblivion

Jedna noc spędzona z Gregiem w pokoju była przyjemna. Druga też. Kiedy obudził się następnego ranka i wciąż miał u boku tego niewiele starszego pacjenta, znów poczuł się… naprawdę dobrze. Znacznie spokojniej, niż gdy budził się każdego dnia w domu i chciało mu się rzygać otaczającą go rzeczywistością.
Podsunął się do Grega, którego naga klatka piersiowa była widoczna, bo pościel obaj mieli w pasie. Przytulił się do jego piersi i położył na niej ciepły policzek. Greg zamruczał przez sen i przekręcił głowę, żeby wcisnąć nos w długie włosy swojego chłopaka. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 17 – Planowanie gejowskiego weekendu

Chociaż od powrotu z Portoryko minęły już cztery dni, Finn niemal żył tamtymi wspomnieniami. Może dlatego, że w swoim codziennym życiu miał przytłaczającą rutynę i każdy taki eksces, który nie był siedzeniem w firmie i rozmowami z zarządem, pozostawiał w jego głowie trwalszy ślad. A że nie miał w najbliższym czasie żadnych ciekawych lotów, to myślał właśnie o tym. Nawet teraz, jadąc z pracy do swojego apartamentu nad wybrzeżem, wspominał to, co działo się w weekend. A konkretnie fakt, że po półtorej roku znów zobaczył Lenny’ego Tundera. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 95 – Zerwania zawsze są nieprzyjemne

Courtney wstał trochę wcześniej, mimo niedzieli, żeby przygotować Chase’owi śniadanie i poszukać mu przynajmniej świeżej bielizny. Przy posiłku ustalili, że Chase po pracy pojedzie do domu po trochę rzeczy i przyjedzie z nimi, a w ciągu tygodnia znajdą wspólnie czas, żeby przewieźć całą resztę. Co prawda chłopak wciąż był niepełnoletni i od dziadków wyprowadzić się teoretycznie nie mógł, ale ci nie powinni mieć nic przeciwko, że będzie nocował gdzie indziej. Zresztą, był już dwudziesty pierwszy marca. Do osiemnastki Chase’owi brakowało zaledwie półtora miesiąca. Czytaj dalej

Pokręcony Umysł I – 8 – Zły smak

Plan był prosty. Według Grega aż za prosty, ale ponoć w prostocie siła. I z taką myślą chciał do tego podchodzić. Ponadto gdy omówił to z Buckiem, ten także uznał, że pomysł względnie trzymał się całości. Greg wolał samemu to zrobić, a nie posyłać chłopaka na spotkanie z Martym Norrisem. Nie mówił mu tego, ale uważał, że jego własna konfrontacja z nim będzie bezpieczniejsza dla zdrowia psychicznego chłopaka. Dlatego Buck dostał łatwiejsze zadanie polegające na powiadomieniu personelu w odpowiednim momencie o pewnym incydencie. Najpierw jednak Greg musiał zlokalizować Marty’ego Norrisa, co udało mu się dopiero po lunchu, gdy mężczyzna ze znudzoną miną jeździł z wózkiem z pościelą po korytarzach i rozwoził ją do pokoi pacjentów. Czytaj dalej

Fire Dragon Tattoo Studio II – 16 – Czy wkręcić Finna w ekipę…?

Było już cholernie późno, ale Jason jeszcze nie spał. Popijał drinka, siedząc w jadalni na wygodnym fotelu i przeglądając internet na laptopie położonym na kolanach. Początkowy plan był taki, że odbierze Alexa z lotniska. Ostatecznie jednak ten napisał mu przed wylotem, że sam zamówi sobie taksówkę, ponieważ wiele lotów miało duże opóźnienia i tak naprawdę nie wiedział, kiedy dokładnie przyleci. Czytaj dalej

Newton’s Balls – 94 – Pełen szczęścia

Dustin leżał na swoim łóżku i gapił się w sufit. Czuł przyjemnie rozluźnienie, które towarzyszyło mu głównie po seksie. Zerknął na tego, który dziś pozwolił mu odczuć ten stan.
Paxton odwdzięczył się za ostatnie podzielenie się Courtneyem i dał mu namiary na naprawdę niezłe ciastko. Facet był w jego wieku, ale daleko mu było do dominującego charakteru, choć wyglądał całkiem zwyczajnie. Dawał się urobić, jak Dustin chciał, zgadzał się na wiele zabaw i chyba podobnie jak Courtney, też był skrzywiony. Czytaj dalej