Newton’s Balls – 92 – W cichej, ciemnej garderobie

Marshall nigdy w życiu by nie powiedział, że będzie się cieszył z konieczności chodzenia do pracy. Ale po tygodniu, podczas którego Courtney siedział w domu z racji zawieszenia w pracy, wiedział, że wychodzenie naprawdę było błogosławieństwem. Jego młodszy brat był nie do zniesienia. O wszystko się czepiał, a mało sam robił. Obiadów nie było. Nie kłopotał się nawet wychodzeniem z psami gdzieś dalej niż do ogrodu. Za to bardzo dużo grał na komputerze. Dopiero dzisiaj, w sobotę, ruszył się gdzieś dalej od biurka i biegał na bieżni. Właśnie dlatego Marshall, przeglądając ostentacyjnie ulotkę z jedzeniem na dowóz, zerkał przez ramię na Courtneya, który równomiernie oddychał, biegając i robiąc przy tym na tyle dużo hałasu, że trudno było oglądać telewizję. Czytaj dalej