Newton’s Balls książkowo

Hej, ludki!

Mamy do Was pewne pytanie. Uznałyśmy, że nie będziemy robić „Newton’s Balls” jako e-booka, bo prawdopodobnie raczej przerzucimy się całkiem na drukowanie naszych tekstów. Uznałyśmy, że skoro NB jest w dużej części napisane, to można pokusić się o zrobienie go w formie książkowej. Pytanie tylko, czy byście chcieli. Ale UWAGA! Tom pierwszy miałby w przybliżeniu 30 rozdziałów (plus minus, bo musimy zobaczyć, jak tam z akcją i ze składem), książka więc byłaby grubsza niż tomiki FDTS – a co za tym idzie, byłaby również nieco droższa – prawdopodobnie 30 zł (cena bez kosztów przesyłki). To jest podyktowane kosztami druku, bo przy minimalnym zwiększeniu stron w 2 tomie FDTS cena druku wzrosła jednak znaczniej niż się spodziewałyśmy. Stąd taka decyzja.

Dajcie znać w poniższej ankiecie, co o tym myślicie. Ale bardzo, bardzo gorąco prosimy, byście NIE głosowali kilka razy, nie głosowali też bez zdecydowania. To jest dla nas kwestia informacyjna, jaki mamy robić nakład i tak dalej, więc jeśli ktoś się będzie wygłupiał, to nam to mocno pokrzyżuje plany. Dodatkowo więc cenne będą komentarze pod postem, gdy napiszecie, że jesteście za lub przeciw, bo bardziej naocznie zobaczymy, ile Was jest :)

Kiedy by był druk, nie do końca jesteśmy w stanie powiedzieć, bo to by zależało do korekty oraz stworzenia okładki – ale może byłaby to kwestia 2-3 miesięcy. Może mniej, może więcej, niemniej informowałybyśmy na bieżąco :)

Czekamy na Wasze opinie :) Poniżej jeszcze jedna ankieta dotycząca pozycji, jakie byście jeszcze chcieli w najbliższym czasie na półce (tam już wielokrotny wybór).

33 thoughts on “Newton’s Balls książkowo

  1. kan pisze:

    Z ogromną chęcią kupię ^^ czuję, że NB znajdzie się w gronie ulubionych opowiadań xd

  2. Katka pisze:

    S., hej :) Niestety opcja sprzedaży wszystkich rozdziałów, które mamy napisane, nie wchodzi w grę. To niemalże równałoby się z wydaniem e-booka, więc zapewne gdybyśmy poszły na tę opcję, wiele osób by się właśnie na nią skusiło = mniej osób kupiłoby książkę, a nie możemy jej wydrukować, jeśli nie będzie określona liczba chętnych, bo druk kosztuje kilka stów, a im mniej egzemplarzy, tym drożej na jednym. Niestety nas na to nie stać, więc musimy się zdecydować na jedną opcję – i zdecydowałyśmy się na druk. Podobnie kwestia ma się z korektą, bo opowiadanie nie jest zbetowane (betuje się na bieżąco), a jednak zależy nam na tym, aby nasze teksty bez poprawek nigdzie nie wyciekały ;) Mam nadzieję, że nie czujesz się jakoś mega mocno zawiedziona i oczywiście przepraszamy za brak takiej opcji, ale niestety nie możemy sobie na nią pozwolić. Pozdrawiam cieplutko ;)

  3. S. pisze:

    Witam :) Chciałam zapytać czy byłaby możliwość kupienia od Was tych rozdziałów, które już powstały? Tzn. nie chodzi mi o książkę, bo to pewnie chwilę potrwa nim powstanie i wgl, a mi zależy na czasie. Jeśli nie może to być wersja e-book, nie szkodzi. Przyjmę nawet osobne rozdziały, wysłane na e-maila czy coś. Myślę, że jeśli chodzi o kwestie finansowe to byśmy się dogadały. Więc jak?
    Pozdrawiam :)

  4. Katka pisze:

    P., mhm, zawsze wszystko zależy od kasy, więc się nie dziwię. Niemniej tak jak pisałam, nie będziemy wydawać tych pozycji jakoś na raz wszystkich, bo nawet nas na to nie stać XD Jednak trzeba w to jakiś własny wkład włożyć. Więc może jak się w czasie to rozłoży, to będzie Cię na stać chociaż na te pozycje, które byś chciała mieć ;) I dziękujemy za wyrażenie opinii, bierzemy pod uwagę i dumamy, jak to wszystko rozegrać.

  5. P. pisze:

    W pierwszej ankiecie zagłosowałam na raczej tak, ponieważ jak na razie NB jest w porządku, ale jeszcze wszystko może się zmienić, a też nie wiem jak będę stała z kasą. W drugiej zaś nie zagłosuje, ponieważ nie mam stuprocentowej pewności, że będę mogła sobie pozwolić na zakup wydań książkowych (moja mama ostatnio stwierdziła, że zobaczy jeszcze jedną książkę i mi je spali, ale to była na mnie zła, więc mam nadzieje, że będzie lepiej XD). Jeśli nie będzie istniało żadne zagrożenie i będzie mnie stać (to dość istotny szczegół) i jeszcze parę czynników, które w danym momencie nie sprzyjają, nie będzie już stanowić przeszkody, to z wielką chęcią zakupie SV i Outsidera (jedyne, poza Nightly Masquerade i LI przeczytane). Ale przejrzałam również NBTS oraz ATCL i jej również bardzo chętnie zakupiłabym. Nie wiem jak z NE, IOI oraz PD, ponieważ ich nie czytałam, ale może bym się zdecydowała. Z kolei raczej nie kupiłabym NM i LI, po pierwsze koszty, po drugie nie były to opowiadania, bez których będę płakać XD. Jednak jeśli byłoby mnie stać i nie byłoby nic ciekawszego do kupienia… to może, kto wie XD.

  6. Katka pisze:

    Ayabi, to po lekkim FDTS trafiłaś na nieźle ciężki tekst, skoro zabrałaś się za NBTS XD No nie dziwię się ogólnie, że się potem bałaś, haha, ale cieszę się, że jednak dałaś szanse innym opowiadaniom i wzięłaś się za PD. Tu jest znacznie lżej. No i to miło, że tak przeżywasz, choć domyślam się, że czasem może to być męczące. Ale lepiej przeżywać intensywnie, niż nie odczuwać żadnych emocji przy czytaniu. No i jest plus, że nasze opko dzięki temu zapadło Ci w pamięć :)

  7. Ayabi pisze:

    Wiem, tutaj to bardzo nie na temat, ale… Jeśli już mowa o tragicznych zakończeniach, to ja również mam nadzieję, że w FDTS nie będzie żadnej śmierci czy innego tragicznego bądź smutnego zakończenia ;-; starczy mi już NBTS… i to, że wczoraj w nocy znowu sobie o tym przypomniałam (przez rozpoczęcie czytania IOI – gdzie każdy fragment z Shane’em – nie umiem odmieniać zagranicznych imion XD – musiałam przewinąć… a po 4 rozdziale skończyłam i resztę nocy przeryczałam, po raz kolejny rozpamiętując to opowiadanie… bardzo dawno niczego tak nie rozpamiętywałam jak tego… chociaż nie, do tej pory ryczę nad filmem obejrzanym… 13 lat temu XD Wydaje się śmieszne, ale ja serio w życiu nie umiem się skupić po takich smutnych rzeczach… za dużo empatii, za dużo.
    Pierwszym opowiadaniem jakie kiedyś tutaj znalazłam, to FDTS i to chyba z linku bodajże z American High School. Długo nie czytałam tutaj nic innego, aż wybrałam sobie NBTS… i serio już nic nie było takie same. Do tej pory szczerze bałam się zacząć tutaj czytać czegokolwiek ;-; Trafiło na PD… bo zupełnie nie na temat i wydaje się bezpieczne ^ ^
    No i znowu rozpisałam się nie na temat XD

  8. Katka pisze:

    SilencedUnknown, no własnie jestem nieźle w szoku, że NBTS taką popularność w tej ankiecie zdobyło! Może macie do tego jakiś sentyment, a może coś innego w tym tkwi, niemniej super sprawa, że chcecie :D Trzeba by więc o tym dobrze pomyśleć. To jest jednak jedno z naszych starszych opowiadań, więc proces wydania byłby uprzedzony porządną korektą, więc mogłoby to zająć więcej czasu. A co do kasy – to wiadomo, że opowiadania by były wydawane w jakichś odstępach czasowych, a nie wszystko na razi, więc może jak się rozłoży finanse, to będzie łatwiej to przełknąć ;) „Czy NB zmieściłoby się w jednej książce?” – nie, niestety nie. Tzn teoretycznie by się zmieściło, ale książka byłaby mega gruba i droga XD Myślimy, by pierwsze 25-30 rozdziałów wydać w 1 tomie, a kolejne w drugim, niemniej to opowiadanie w ogóle jest długie, nie kończy się na tym 75 rozdziale ze spisu treści, więc pewnie by miało ze 4 tomy, tak zakładamy na ten moment. Oooch, a myśl o śmierci Jasona faktycznie jest tragiczna. Ale jak sama widzisz, nie możemy nic zdradzić XD Gdzie by były wtedy emocje i napięcie, hehe? W ogóle słodko, że czytasz dalej :D I też pozdrawiamy! :D

  9. SilencedUnknown pisze:

    Ja oczywiście też jestem na wielkie „TAK” jeśli chodzi o Newton’s Balls, bo mimo, że uwielbiam blogi, to jednak nic nie zastąpi dotyku papieru, szelestu kartek i tego charakterystycznego zapachu druku <3
    Co do reszty… Aż mi źle, że to napiszę.. ale Never Be The Same – zdecydowanie. Uwielbiam ten moment czytania, gdy już zapomniałam o zakończeniu i zabija mnie ono jeszcze raz… Nienawidzę was za nie, ale to tak bardzo wzruszająco piękne, że nie mogę zwyczajnie zignorować chęci posiadania tego przeklęcie bolesnego cuda.. Mam nadzieję, że widzicie sprzeczne emocje mną w tej chwili targające ^^
    Gdyby mi oczywiście jeszcze pieniądze na to pozwoliły, przez wzgląd na mojego faworyta – Deana – z chęcią widziałabym koło tomików FDTS wydanie No Exit. ;)
    Ponadto! Przez wzgląd na wybitnie indywidualną fabułę ATCL również byłby mile widziany w moich zbiorach.
    I w tej chwili moje pieniądze zapewne by się skończyły… ;)
    Mam jeszcze pytanie. Nie do końca jestem pewna czy dobrze zrozumiałam. Czy NB zmieściłoby się w jednej książce?
    Właśnie zajrzałam na podstronę tego opowiadania i widzę tam piękną liczbę 75-ciu rozdziałów. Jej :D Nie pominę jednak, że tytuł ostatniego mnie… przeraża. Wyczuwam złamane serce… i już czuję, że to będzie boleć… Ech.
    I jeszcze taka mała dygresja. Czytam po raz trzeci FDTS, bo przecież nie mogłabym skończyć na drugim tomiku.. chciałam dalej i więcej ^^ I tak nasunęła mi się tragiczna myśl, która mam nadzieję, nie będzie miała swojego pokrycia w rzeczywistości, i nie okaże się, że miałam widzenia niczym święta Jakaś z Kądśtam. A mianowicie, Jason nie umrze prawda? I groza pod koniec cz.1 była zwykłym podtrzymaniem w napięciu, a nie realnym zagrożeniem dla spokoju i szczęścia którejkolwiek z par? Wiem, że nie możecie odpowiedzieć, ale musiałam podzielić się swoimi myślami, wybaczcie ;)
    A teraz już standardowo:
    Pozdrawiam! ;)

  10. Katka pisze:

    Zola, witaj! Bardzo nam miło Cię poznać :D To chyba dobre miejsce na pisanie kilka pierwszych słów i bardzo się cieszymy, że możemy je w ogóle widzieć. Od razu życzę miłego pochłaniania ATCL – oby mocno wciągnęło! :D Pozostałe opowiadania również :) No i dziękujemy bardzo za opinię :) Widzę, że troszkę chętnych by się znalazło, więc chyba pomyślimy o tym na poważniej :)

  11. Zola pisze:

    Hej! To mój pierwszy komentarz u was. Dopiero zaczęłam czytać wasze opowiadania, ale już jestem nimi kompletnie zauroczona (wiem już, że nic mnie dziś nie oderwie od ATCL ;)). Miałam pokomentować trochę później, jak już troszkę nadrobię czytanie, ale chciałam wam przekazać, że bardzo chętnie kupię Newton’s Balls jeśli zdecydujecie się je wydać :)

  12. Katka pisze:

    Inertia, Desire, Na ten moment na pewno nie przewidujemy ebooka z NB, niestety. Myślę, że może by powstał po wydaniu książkowo całości opowiadania, jeśli już. Wiem, że są ludki, którzy wolą elektroniczne czytanie, niemniej nastawiamy się chyba raczej na druk. Ale też nie chcę mówić ostatecznego „nie”, bo może opcja się zmieni ;)

    Ayabi, bardzo nam miło :) Też widzę pewne piękno w drukowanych pozycjach, chociaż doceniam też wygodę ebooków. Ale co kto woli, jak to się mówi :) A co do innych naszych opowiadań – zapewniam Cię, że raczej smutniejszego zakończenia niż w NBTS nie znajdziesz, więc możesz bezpiecznie czytać XD

  13. Ayabi pisze:

    Ja jestem jak najbardziej za wydaniem przez Was waszych opowiadań w formie książkowej. Każdego bez wyjątku. Kocham książki i jestem za ich papierowymi wersjami. Rozumiem, że niektórym wygodniej czytać e-book (wiadomo, nie wszędzie można zabrać ze sobą kilkanaście książek „na drogę”), ale nie ma to jak zapach tuszu, dotyk i szelest papieru, a co najważniejsze dla mnie, piękna kolekcja w domowej/pokojowej biblioteczce. Uciułam każdy grosz, żeby móc przeczytać klasyczną wersję. Wiadomo, jeśli nie ma innej możliwości, ponieważ tak jak wasze, jest pisane z pasji i wrzucane na stronę www, „pożeram” opowiadania w wersji elektronicznej ;)
    Co do innych opowiadań, jestem również za każdym, ale NBTS pod warunkiem, że zostanie wrzucony bonus ze szczęśliwym zakończeniem dla tych, którzy przy tym otwartym zakończeniu, gdzie można sobie dopowiedzieć, ryczeli jak bobry jak ja ^^” A teraz idę poczytać inne wasze opowiadania (prócz FDTS, PD i NBTS), ale… boję się, że znów trafię na zakończenie, przy którym będę ryczeć XD

    Ps tak cudny sposób pisania nie może nie zostać uwieńczony wydaniem papierowym! ;)

  14. Inertia pisze:

    Wstrzymam się od głosu, co do formy papierowej, jednakże osobiście preferowałabym e-booka i stąd moje pytanie, czy w ogóle nie przewidujecie wydania NB w takiej formie? Gdyż i tak wszystko praktycznie czytam na telefonie/laptopie i gdyby był e-book to kupiłabym natychmiast ;)

  15. Katka pisze:

    Alexa, wierzę, że zawsze znajdzie się skrytka, do której nikt nie zajrzy XD Niemniej współczuję konieczności chowania swoich homo-cudów. Co do FDTS to tak, jeszcze jest możliwość kupienia :) Więc jak będziesz gotowa zakupić, to daj znać na maila, to wszystko uzgodnimy :) I to chyba dobry pomysł, aby poczytać historie, których nie znasz, już w formie książkowej. Jakby nie patrzeć, to zupełnie inna liga, czytać z książki niż neta. Chociaż co kto woli :) Dzięki za wyrażenie opinii :)

  16. Alexa Rebel pisze:

    Ja chyba nie umiem się do końca określić. Z jednej strony mam jak Desire, chwilowo mieszkam z rodzicami (jeszcze 2 tyg.), a później przeprowadzam się do Warszawy i będę mieszkać ze….. starszym rodzeństwem, więc sytuacja wcale się nie polepsza… Niestety moja rodzina i większość znajomych to homofoby więc jak by to się wydało to cytując Desire „armagedon”…
    Teraz druga strona medalu, jestem agentka i nie takie rzeczy w domu się chowało i nikt do dziś ich nie znalazł :P To też dałoby się nawet dość normalnie ustawić na półce (oczywiście w innej okładce) bo moja rodzina jest kompletnie nie czytająca i nawet na te półki z książkami nie zagląda :)
    A jakie opowiadania bym chciała? Hmmm…. Napewno FDTS. Mam nadzieję, że jest jeszcze możliwość zakupienia obu tomów, gdyż w miarę najbliższym czasie zamierzam tego dokonać :D
    A co do reszty opowiadań to sama nie wiem. Przeczytałam tylko kilka waszych opowiadań, więc chociażby NM jest dla mnie wielką tajemnicą i chyba właśnie te nie przeczytane opowiadania chciałabym kupić by móc dopiero to przeżyć, zacząć to odkrywać, nie wiedząc już na wstępie jak dana historia się skończy. :)
    Więc takie oto moje zdanje w tym temacie, mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi. I moje zdanie przeliczając na % wychodzi:
    65% – tak
    35% – nie

  17. justusia7850 (@justusia7850) pisze:

    No tak właśnie myślałam, że wszystko przez brak zakończenia. I życzę Wam, żebyście wydrukowały wszystko, co napiszecie. Bardzo dobre marzenie. I macie wiernych czytelników, więc my też się będziemy cieszyć, jak Wam się uda.

  18. Katka pisze:

    Justusia, myślę, że tak, ale na razie PD nie jest zakończone, dlatego nie sugerowałyśmy tego w ankiecie. Jak dobiegnie końca, to jak najbardziej. Marzy nam się wydrukowanie każdego opowiadania, więc to pewnie kwestia czasu :)

  19. Katka pisze:

    Dzięki wielkie Wam za te komentarze i głosy. Widzę, że ATCL przoduje, fajnie :) Aoi, a co do kasy, to spoko, zawsze jest u nas ta opcja, że można sobie odłożyć książkę i zapłacić za nią dopiero, kiedy kaska nadejdzie ;) Zresztą zamawiamy więcej egzemplarzy na wszelki wypadek, jakby ktoś się obudził za jakiś czas, że jednak chce ;)

  20. Gonia pisze:

    Ja jak najbardziej TAK. Kupię wszystko, co wydacie.
    Co do innych wydań, to głównie czekam na kochane ATCL. :)

  21. Kasia pisze:

    Ja z chęcią kupię NB,ATCL oraz NE :) ale jeszcze wszystkiego nie przeczytałam więc może i inne też.

  22. Bebok pisze:

    NB średnio mnie kręci póki co aczkolwiek wierzę w jego potencjał więc zapewne jeśli fundusze by na to pozwalały zamówiłabym tomik ;D Co do reszty Bardzo bym chciała NBTS <3 w dalszej kolejności ATCL, SV i IOI ze względu na (minimalne ilości) Ridleya <3<3<3
    Choć szczerze mówiąc… znam siebie i na 99% kupiłabym wszystko co byście wydały xD O ile stan portfela pozwoli.

    ~ Desire… współczuję ;( Kocham moich staruszków bo bez przeszkód mogę kupować homoerotyki i nie mają z tym problemu ;p

  23. Desire pisze:

    Bardzo chętnie kupiłabym jednak… e-booka. Niestety, mieszkam z rodzicami, a jakby znaleźli u mnie taką książkę to byłby armagedon… Więc szkoda, że nie wydacie jako e-book. Ale cieszę, się, że rozdziały nadal będą się pojawiać na stronie <3

  24. O. pisze:

    Wilczki *.* kupiłabym <33 NB również, mimo tego że najpierw wyszedł na stronie a potem jako książka xD

  25. Aoi (@Aoibakauke) pisze:

    Moje konto w banku jak na razie zwinęło się w kuleczkę i płacze gdzieś w kącie, ale jak wydacie NB bo postaram się zakupić bo strasznie chce wiedzieć kto kogo zaciągnie do łóżeczka, a czekanie na kolejne rozdziały nadwyręża moją psychikę :D.
    A co do pozostałych tytułów to oprócz In out In i no exit (jeszcze się za nie nie zabrałam kiedyś nadrobię) chętnie ugościłabym te opowiadania w wersji książkowej na mojej półce :D.
    Pozdrówka :)

  26. Zen pisze:

    A nawet jeśli wydałybyście NB to wrzucałybyście dalej roździały na strone? Czy zostałaby tylko książka?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s