Wierszyki by Desire

Wierszyk 1# – Do Savage Virus

Dziś Desire Was przekona,
Że ten wirus, straszna szkoda,
Zrobił wielkie zamieszanie.
Komuś się należy lanie.

Josh już cały napalony
Z tyłkiem czeka wystawiony.
Mason jest zadowolony
Widząc tyłek ten czerwony.

Anna biega tu jak w transie
Czeka tylko aż pan zaśnie.
Do Eliota się wymyka
Już się pod kołderkę wpycha.

Robert siedzi wciąż samotny
Spotkał go ten los sromotny.
W dzień czy w nocy, zimę, lato
Robi to co mu przystało.

Mason panem jest i władcą
Dziwkę swoją ma prywatną.
Dupci jego nadużywa
Przez to ona jest szczęśliwa.

Josh już skamle, prosi, błaga,
To dobremu psu wypada.
Chce już w dupie jego chuja,
Ale Mason to jest szuja.

Nie chce dać mu go od razu
Ma go tuż na skraju orgazmu.
Josh już wije się w gorączce
Musi poczuć go w swej rączce.

Młody chłopak bardzo się stara
Zadowolić swego pana
Nawet nieźle mu wychodzi,
Dupcia boli- to nie szkodzi.

Ostre zabawy i wiązanie
Swego psiaka poniżanie.
To Masona dziś podnieca
Wielki ogień już w nim wznieca.

Morał tego wiersza taki:
Dobrze jest mieć swe zwierzaki,
Które można kochać, ruchać
Z łóżka swego nie wypuszczać.

***

Wierszyk 2# – Do Nightly Masquerade

Słuchaj matko i ty ojcze,
Chowaj dzieci swoje dobrze
Wampir w mieście się pojawił
Co skrupułów się pozbawił.

Blondyn piękny no i młody
Szuka nowej dziś przygody.
Woli chłopców, prosta sprawa
Z nimi lepsza jest zabawa.

Zapach krwi już się unosi
Świetną zabawę na myśl przynosi
Rozerwane ciała, szyje
Dzięki temu on przeżyje.

Mocne kły i ostre szpony
Lśniące czernią jego włosy
Layne z Londynu się pojawił
Mihaia do pionu już ustawił.

Mocne ruchy, ostre branie
Mihai strzał w tyłek dostanie.
Brutalne rżnięcie- tak jak lubią
Kolejne rundy się szykują.

Wieczność to jest piękna sprawa
Ruchać można co niemiara
Głód krwią świeżą zaspokajać
I na dobre razem zostać.

***

Wierszyk 3# – O gołąbkach

Cukier sypie nam się z nieba
Więcej nam go nie potrzeba
Charlie z Rushem zawitali
Tęczę widać już z oddali.

Każdy z nich- piękny i młody
Lukru daje dla osłody
Ciągle siebie obściskują
Nieustannie się całują.

Charlie chce go już w swym tyłku
Ale Rush jest na odwyku
Wkładać dzisiaj już nie może
„Teraz ja ci się podłożę”.

Nie ma miejsca na koszmary
Gołąbeczki obciągały
Już kanapa cała biała
Spermą nieźle opryskana.

Alex bardzo obrzydzony
Stoi w salonie uniesiony
„Coście tutaj wyprawiali?
Lepiej, żebyście to doprali”!

Obaj bardzo się przelękli
Więc do łazienki uciekli
Prysznic wspólny im pomoże
I oszczędzą przy tym łoże.

Charlie z Rushem- zaręczeni
Siedzą razem tu w kąpieli
Obaj bardzo są szczęśliwi
Że to szczęście uchwycili.

***

Wierszyk 4# – O Percym i Johnie

Percy jest otumaniony
Już nie znajdzie sobie żony
John mu na to nie pozwoli
Będzie trzymać go w niewoli.

Ale Kapran niezrażony
Postanowił szukać żony
John wielce niezadowolony
Zamknie go w klatce dla obrony.

Młody tyłek, prosta sprawa
Już nakręcił jego pana
Chętkę dzisiaj ma na niego
„Zabawimy się, kolego”!

Percy lekko przerażony
Leży cały rozłożony
Rozkosz go otumania
Dobra dupa do dawania.

Widząc chuja już twardego
Nie może się powstrzymać od tego
Żeby szybko go popieścić
W swoich ustach go umieścić.

Panu ssie z zapamiętaniem
Uszy cieszy mu mlaskaniem
Jego usta tu pracują
Na pochwałę zasługują.

Kapran dobrze panu daje
No i na tym nie przestaje
Całus w szyję, usta, chuja
Pan biodrami ostro buja.

Już polubił szybkie branie
Po jednej rundzie nie przestanie
Dziurka jego już pulsuje
„Jak ja lubię duże chuje”!

***

Wierszyk 5# – O Projekcie Dozen

Szykuj książki, włóż mundurek
Szybkim krokiem idź na murek.
Nic cię teraz nie zatrzyma
Szkoła dzisiaj się zaczyna!

Profesorków mała grupa
By nie robić z siebie głupa
Wymyśliła sobie projekt
Co z tego wyniknie- któż to wie?

Pierwszy dzwonek i już przerwa
Złapmy zaraz tego nerda
Zniszczmy życie, siejmy plotki
Będą śmieszne anegdotki.

Ale wtedy Jules już wkroczył
Bo go Erik zauroczył
Zrobił tu niemałe show
Jude się wstydził, że ho ho!

Fran i Seba- małe szczurki
Wymyślają różne sztuczki
Aby projekt był wyzwaniem
Ośmieszają ich nawzajem.

Miłość też się już tam rodzi
Lecz nikomu to nie szkodzi
Bo to norma w męskiej szkole
Ale kto będzie na dole?

Tomas wiecznie napalony
Jest z siebie zadowolony
Bo Woody’ego już zaliczył
A od dawna na to liczył.

Woody jednak jest szczęśliwy
No i wcale nie jest mściwy
Tyłeczek Tomasa go kusi
Poużywać sobie musi.

Pan dyrektor się przejmuje
Więc psycholog go podtrzymuje
Przyjaźń już się przekształciła
I miłością być zaczyna.

Sen jest dziś zadowolony
Zawsze chodzi ucieszony
Bo na pewno już coś brał
I niezły odlot miał.

Colin gierkę już odpalił
Na postać w niej się napalił
Może w końcu sobie strzepać
Nie ma Toma- nie musi czekać.

Cody gazetkę szkolną porzucił
I w namiętny wir miłości się rzucił
Nikt jednak nie chciał wziąć go w posiadanie
„Stanę pod latarnią, zobaczę co się stanie”.

Kevin projekt już opuścił
Jego sen się niestety nie ziścił
Marzenie musi zostawić
Przyszła pora się zabawić.

Jude ma chrapkę na czyjś tyłek
Ale boi się pomyłek
Tylko Tyler mu już został
Chętnie by mu chuja possał.

Patrick wiecznie nabzdyczony
Nerwy zajada jak szalony
Uważaj słońce, bo przytyjesz
I starości nie dożyjesz.

Reszta uczniów nic nie podejrzewa
Uczą się i bawią tak jak trzeba
Lepiej dla nich, żeby nie wiedzieli
Bo by zazdrośni byli o naszych twardzieli.

Opko jeszcze nieskończone
A pomysłów mam już tonę
Kończcie szybko to Dziewczyny
Co będzie dalej- zobaczymy!

***

Wierszyk 6# – O Joshu i Masonie

Josh z Masonem się pogodził
I na górę już tam wchodził
Każdy wie co się tam stanie
Oj, będzie ostre ruchanie.

Pies już klęczy na podłodze
A chuj pana jest już w drodze
Się zabawa rozpoczyna
Oczywiście- Josha wina.

Mason już zniecierpliwiony
Czeka cały napalony
Na cudowne obciąganie
Bo bez tego mu nie stanie.

Usta Josha są cudowne
Nawet ja się dla nich potnę
Taki obciąg pierwszej klasy
Każdy dałby masę kasy.

Pan już nad nim cicho mruczy
Tym sposobem go nauczy
Jak ma pieścić go oralnie
Ale Josh zna to przesadnie.

Wie jak ssać, jak się wyginać
Może nawet już połykać
Dobrze wie jak pan to lubi
Może nawet to go zgubi.

Josh go kusi tyłkiem kręcąc
Jednym palcem se w nim wiercąc
Nie chce dłużej na to czekać
Swym kutasem w niego wjechać.

Młodszy chłopak cicho jęczy
Chce by pan go już wyręczył
Chce już krzyczeć, błagać, prosić
By go w końcu zadowolić.

Mason nagle zmienia zdanie
I nim zacznie swe kazanie
Mocno strzela go w tyłeczek
Już odechce mu się ucieczek.

Josh jest ostro niewyżyty
Nigdy nie ma dość tej pyty
Pada przed nią na kolana
Tak uwielbia swego pana.

Mason mu to wynagrodzi
Może nawet będzie lodzik
Każdy w domu wie już przecież
Że kocha swego psa najbardziej w świecie.

Josh Masona zadowala
Ten mu na to z uśmiechem pozwala
Nie ma nic bardziej pociesznego w tym mieście
Niż miłość tej dwójki w tym zakażonym świecie.

***

Wierszyk 7# – O Outsiderze

Lasek ciemny i rozdroże
Witaj wilczku w nowej sforze
Ciemne futro i kły twarde
Masz tu dzisiaj swoją wartę.

Conall wrogiem był dla sfory
Lecz zasłużył na honory
Uratował dziś pół miasta
Prawie była z niego miazga.

Liam z nerwów nie wytrzymał
Wilczków kilka powyrzynał
Alfa był mega wkurwiony
Prawie wygnał go z tej nory.

Ale blondi już się nie dał
I reguł będzie przestrzegał
Bo z Conallem się kochają
No i razem zamieszkają.

Brunet- postrach dla starszyzny
Wylizuje swoje blizny
Nie chce puszyć się nadmiernie
Bo ich sława przy nim blednie.

Liam bierze jego tyłek
Nie ma miejsca dla pomyłek
Ruchy szybkie, wręcz zwierzęce
Conall czuje w swojej szczęce.

Seks w krzakach uprawiają
Bo dzikie wilki tak mają
Instynkty nimi kierują
Wieczny popęd stale czują.

10 thoughts on “Wierszyki by Desire

  1. Shivunia pisze:

    Dobre! I jak oryginalnie i to w jakiej ilości. Wszystkie mi się podobały, a niektóre rymy naprawdę udane. Nie będę jednak cytować, ale serio bardzo celne powiedzonka ci powychodziły. Nigdy nie byłam fanka wierszy, ale takie mogła bym czytać. Są urocze. I jakie ciekawe! Pełne erotyzmu i humorku! Super, niektóre teksty aż proszą się o jakieś wykorzystanie.
    Ale w ogóle zauważyłam ze SV ma tu największe powodzenie, chociaż ciężko mi powiedzieć który najbardziej mi się podobał. Jestem pod wrażeniem :D Na pewno nie raz jeszcze do tego wrócę.

  2. linerivaillen pisze:

    Niestety, nie jestem za ideą pisania fanficowych wierszy. Bo większość po prostu nie umie pisać wierszy. I nie mówię tego złośliwie – niestety w szkołach pisania wierszy nie uczą i potem uczniowie mają problem z sylabami, rymami, podziałem strof… Piszaj dalej, tylko tyle można powiedzieć :)

  3. Katka pisze:

    Faktycznie nie doszły te wierszyki, nie wiem czemu. Ale już błąd naprawiony, wrzucone w post :) Rozkoszny był wierszyk o gołąbkach – szczególnie to zakończenie. Takie awww, normalnie mega happy end. Ale była chwila grozy, gdy Alex wpadł i kazał prać XD
    Wierszyk o Percym – jeden wniosek: „HAHAHA!” XD Rozwaliły mnie te fragmenty:
    „Całus w szyję, usta, chuja
    Pan biodrami ostro buja.”
    oraz
    „Dziurka jego już pulsuje
    „Jak ja lubię duże chuje”!”
    Za-je-bi-ste XD
    Project Dozen i to „Miłość też się już tam rodzi
    Lecz nikomu to nie szkodzi
    Bo to norma w męskiej szkole
    Ale kto będzie na dole?” – bo to jest kurwa najbardziej ważna kwestia do rozwiązania XD Hahahaha, genialne. Zwrotka o Senie też rządzi, normalnie masz kilka takich momentów w tych wierszykach, że wybucham śmiechem XD Hahah i Jude chcący possać Tylerowi, no mam polew!
    Wierszyk o Joshu i Masonie jest jak połączenie tego z Percym i z Gołąbkami – najpierw brutalnie i ostro, a potem słoooodycz! :D Mrał!
    No i Outsiderek, to takie podsumowanie całości. Słodziaśne :D Fajnie, że dosłałaś zagubione wierszyki :D

  4. Desire pisze:

    Katka, fajnie, że się podoba xD lubię wierszyki, więc taka forma fanfica wydawała mi się zabawna ;) dziwię się tylko, że są dwa wierszyki, a wysłałam ich 7 :P nie doszły?
    Fenrissa, nie mam pojęcia czemu tak jest. Może to przez rymy, albo to to, że nawiązują do czegoś co lubisz? Miło, że się podoba^^
    Liv, widzę, że ten fragment się Wam spodobał^^ cieszy mnie to. I jestem ciekawa jakbyście zareagowały na wierszyk o samym Joshu i Masonie xD
    Dzięki za Wasze opinie! Pozdrawiam ;)

  5. Liv pisze:

    „Chce już w dupie jego chuja,
    Ale Mason to jest szuja.” <3
    Słodkie :)
    I gratki za rymy, bardzo przyjemnie się czyta… ;3

  6. Katka pisze:

    „Dupci jego nadużywa
    Przez to ona jest szczęśliwa.” – Taaaaaaak :D Bardzo szczęśliwa!
    Chociaż te wersy rządzą:
    „Chce już w dupie jego chuja,
    Ale Mason to jest szuja.” XD Hahaha, cudowny rym XD Mickiewicz byłby dumny!
    Ten wierszyk do SV jest słodki, taka bajeczka z morałem dla dorosłych XD Podziw za stworzenie!
    Z kolei ten do NM, haha, „Woli chłopców, prosta sprawa
    Z nimi lepsza jest zabawa.” – praaaaaaaaaawda XD
    Fajowe i śmiechowe :D Dzięki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s