Fanfic by Desire – Let’s start it differently

Przepraszam za to! Wiem, że po pierwszym rozdziale charaktery nie są jeszcze zarysowane, ale po prostu nie mogłam się powstrzymać, kiedy pomysł już mi wpadł do głowy. Mam nadzieję, że mimo wszystko komuś się spodoba xD ~ Desire

*****

Chłopak siedział na ławeczce w pustej już szkole, co było całkowicie normalne biorąc pod uwagę fakt, że zakończenie roku szkolnego skończyło się już dobre dwie godziny temu. W budynku nie było ani żywej duszy oprócz Chase’a, który coraz bardziej się niecierpliwił. W końcu ile mógł jeszcze siedzieć w tym cholernym, umówionym miejscu?
Ze złością spojrzał na zegarek. Czekał już tu jak jakiś debil od dwudziestu minut, a osoby, z którą się umówił jak nie było tak nie ma. Westchnął ciężko, zirytowany i postanowił dać mu jeszcze dziesięć minut. Jeśli po tym czasie chłopak by się nie zjawił, nie miał żadnych wątpliwości co do tego, że poszedłby go szukać. A jakby go znalazł to pobicie byłoby jego najmniejszym zmartwieniem. Dobrze wiedział, że z nim nie powinien zadzierać, a mimo to ignorował go i się spóźniał.
Chwilę później Chase usłyszał pospieszne kroki i ktoś w pośpiechu wbiegł na salę gimnastyczną. Niespiesznie podniósł się z ławki i spojrzał z irytacją na chłopaka, kiedy ten już do niego podbiegł.
— Co to, kurwa, ma być?— warknął.
Chłopak skulił się w sobie i spojrzał na Lasha z dołu tymi swoimi wielkimi, zielonymi oczami ze słabo ukrywanym strachem. Potem speszony szybko opuścił głowę i wpatrzył się w podłogę przed nim.
— Prze-przepraszam— mruknął cicho.— Brat mnie zatrzymał i nie chciał puścić— wytłumaczył się pospiesznie.
Wyższy chłopak odetchnął kilka razy, aby się uspokoić. W końcu nie chciał go uszkodzić, a przynajmniej nie za bardzo.
— Dobra, nieważne— powiedział już trochę spokojniej, po czym złapał Philipa za brodę i uniósł jego głowę, tak aby ten znowu na niego patrzył.
Szeroko otwarte, przestraszone oczy znowu skupiły się na twarzy chłopaka, a na jego policzkach zaczął być widoczny rumieniec.
Lash prychnął cicho, widząc go takiego niewinnie nieśmiałego i nie przejmując się niczym więcej pochylił się nad nim i mocno pocałował. W tej pieszczocie nie było niczego delikatnego ani subtelnego. Chase całował go brutalnie, z każdą kolejną chwilą pogłębiając pocałunek, tym samym odbierając mu oddech i sprawiając, że kolana zaczęły się pod nim uginać. Gdyby nie to, że chłopak kurczowo trzymał się jego koszulki, to zapewne już dawno osunąłby się na ziemię.
Kiedy po dłuższej chwili wyższy chłopak w końcu uwolnił jego usta, dając mu możliwość zaczerpnięcia oddechu, zielonooki zrobił niepewnie krok w tył i znowu spuścił głowę, bojąc się mu spojrzeć w oczy.
— Masz?— usłyszał głęboki głos tuż przy swoim uchu, a gorące powietrze owiało jego szyję, posyłając dreszcz przez całe jego ciało.
— N-nie— zająknął się.
Lash zmarszczył gniewnie brwi i łapiąc chłopaka brutalnie za włosy, zadarł mu głowę w górę.
— Jak to, kurwa, nie? Co to ma znaczyć?— warknął zły. Nie miał zamiaru dać mu się stawiać, w końcu to on tutaj dyktował warunki. Nie zamierzał dać się nabrać na te wielkie, zielone oczyska, wpatrzone w niego z nadzieją.
— Nie…nie dam wam j-już więcej p-pieniędzy!
Lash warknął gniewnie i szarpnął włosami chłopaka, odchylając jego głowę mocno do tyłu. W odpowiedzi usłyszał cichy krzyk bólu i zaskoczenia. Uśmiechnął się na to z satysfakcją i ponownie potraktował tak włosy Newtona.
— Co powiedziałeś, bo chyba nie dosłyszałem…— mruknął z wyraźną groźbą w głosie.
— N-nie d-dam wam już p-pieniędzy— wydukał.
— Ach tak…?— warknął, po czym popchnął Newtona mocno, tak że ten stracił równowagę i upadł na ziemię. Szybko klęknął między jego rozłożonymi nogami i łapiąc go za brodę, ponownie go pocałował. Nie starał się nawet w tamtej chwili zapanować nad sobą i swoim gniewem. Pragnął jedynie się wyładować na tym cholernym Newtonie, który niemożliwie go irytował. Niemal brutalnie wdarł się językiem między wargi zielonookiego i pogłębił pocałunek. Jedną ręką sięgnął do rąk chłopaka i unieruchomił mu je nad głową, trzymając za nadgarstki, a drugą sięgnął do jego krocza i ścisnął je mocno. Philip jęknął mu z bólu w usta i szarpnął się, ale Lash ze zdziwieniem zauważył, że ten był trochę podniecony. Nie przestając go całować, włożył mu rękę pod spodnie i zaczął pobudzać chłopaka. Teraz, kiedy zobaczył, że to mu się podoba, nie zamierzał przestać. Chciał ukraść tą jego niewinność i wykorzystać to drobne ciałko.
— Chase— jęknął głośno Newton, kiedy ich usta rozłączyły się na moment. Jednak dalsze pocałunki uniemożliwiły mu powiedzenie czegokolwiek więcej.
Philip wił się pod ciałem większego chłopak, jęczał i skomląc prosił o więcej. A Chase nie zamierzał sobie żałować. Nie miał litości dla jego chętnego tyłeczka i raz po raz wbijał się w niego mocno i szybko.
Nie trwało to długo, kiedy Newton nagle krzyknął głośno i doszedł. Lash jeszcze chwilę się w nim poruszał i nie przejmując się absolutnie niczym, spuścił się głęboko w tyłku chłopaka. Philip jęknął czując rozlewające się w nim ciepło i opadł na podłogę, wyczerpany seksem.
Chase szybko się z niego wysunął, podciągnął spodnie i wstał. Spojrzał na wykończonego chłopaka z góry i uśmiechnął się kpiąco.
— A więc tak chcesz mi płacić, moja mała kurwo?— zaśmiał się.
Philip zarumienił się mocno i odwrócił wzrok, nie odpowiadając. Nie miał siły się ruszać. Był obolały, zmęczony i nie chciał słuchać czegoś takiego z jego ust.
Po chwili leżący chłopak usłyszał jedynie lekceważące prychnięcie i odgłos kroków wychodzącego chłopaka.
Westchnął cicho i uśmiechnął się nieśmiało pod nosem. Wiedział jaki był Chase, przecież znał go już od dawna, a jednak był szczęśliwy mogąc być z nim blisko chociaż w taki sposób. Nie potrafił zrozumieć jak to w ogóle możliwe, że jedynie seks z tym chłopakiem potrafił go uszczęśliwić, ale taka była prawda i on nie zamierzał jej zmieniać. Chciał korzystać z tej bliskości dopóki będzie mógł i nie przejmować się przyszłością, o której na tamtą chwilę nie chciał myśleć.

5 thoughts on “Fanfic by Desire – Let’s start it differently

  1. O pisze:

    Phil to lubi? Ej to moze z bratem tez?<3 ah ta zła młodzież! Chase zasługuje na lanie w tyłek! Albo przelecenie Phila a nie tylko ręką :o

  2. Shivunia pisze:

    Boshe nie wiem co napisać aby nie chlapnąć jakimś spoilerem. Kat w sumie powiedziała juz wszystko. Chase wyszedł ci bardzo brutalny i taki co to nie ja. To w sumie trafne po pierwszym rozdziale XD Pytanie tylko czy to całe jego spektrum. A Philip. Mała mimosa która w najbardziej żałosny sposób zdobywa coś co chce. A raczej myśli że zdobywa bo to są ochłapy. Ciekawa wizja. Ciekawa. Cały ten Fik to taki trochę długi komentarze z nadzieją co będzie dalej! Nie pogardzę wincyj XD cute. Lubię jak jesteście twórczy! :-*

  3. Desire pisze:

    Katka, hahaha~ Cieszę się, że udało mi się znowu zaskoczyć! Chyba to polubię ;) cóż, oni obaj są tutaj nienormalni jak dla mnie, ale skoro ja nie jestem całkowicie zwyczajna to oni też musieli tutaj tacy być. Myślę, że brutalny Chase i masochistyczny Phil to fajne połączenie. Raczej się nie spełni, ale byłoby zabawnie^^ Naprawdę bardzo się cieszę, że Ci się jednak spodobało!
    Liv, jak widać, nawet nie miałam na celu ocieplania jego wizerunku. To raczej mój punkt widzenia i postrzegania tej postaci po pierwszym rozdziale xD Bardzo mi miło, że Ci się podoba! Dzięki za opinię ;)

  4. Liv pisze:

    Czyli dobrze, że to nie ja zdecydowałam się na tę parkę, bo twoje jest super <3
    Phil absolutnie uroczy, ale bynajmniej nie ociepliłaś w moich oczach wizerunku Chase'a ;) Mimo jego osoby czytanie to sama przyjemność :)

  5. Katka pisze:

    OMG! Nie dość że to już drugi fik dzisiaj, to do tego z Chasem! XD Ale fajnie, haha. Super poczytać Wasze twory, a tym bardziej, jak drugi raz dzisiaj jestem zaskoczona paringiem. Chase wyszedł Ci bardzo brutalny, hehe i jestem pewna, że nawet nie rozważa siebie w kategoriach gej XD Swoją drogą Philip zdrowy na umyśle też nie jest, że jara go to, co Chase mu robi… XD Ale super się czytało, mam zaciesz. Nie spodziewałam się tak szybkiego fika, więc normalnie szok! Super, że pokazałaś to swoje ujęcie :D Dzięki, aż sobie poczytam jeszcze raz XD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s