Fanfic by O. – Bang bang

W całym pomieszczeniu było gorąco i parno. W powietrzu unosił się specyficzny zapach, który zawsze towarzyszył ciasno splecionym ciałom. Pot się mieszał w jedną woń przypisaną tym konkretnym osobom. Jednak w tym momencie powstał nowy zapach, zapach ich wszystkich. W końcu musiało ich wzajemne zaciekawienie i nawet napalenie mieć ujście. A kiedy jak nie na wieczorze kawalerskim.. Ostatnim wieczorze, w którym stać się mogło wszystko i nic nie wyjdzie poza mury.
Lenny zakrywał usta Ryanowi, by nikt nie usłyszał jego jęków. Był zachłanny i chciał mieć jak najwięcej dla siebie. Nie tylko ciała i uczuć, ale również reakcji, które tylko on potrafił wzbudzić. Miał nogi młodszego zarzucone na swoje ramiona i brał młodszego mocno, w ich ulubionym tempie. Skupieni byli tylko na sobie, wpatrzeni w swoje oczy. Przez to nie rejestrowali tego jak śledziły ich niebieskie i zielone. Pierwsze skupiały się na penisie znikającym między umięśniomi pośladkami, a drugie na ciało wijące się w spazmach. Ich właściciel też tak by chciał, niezależnie z kim. Powrócił jednak do pobudzania osoby, przez którą wszyscy się tu znaleźli. Alkohol jedynie wzmagał wzajemne zainteresowanie i napalenie.
Mike spoglądał na to, co działo się w koło z nieskrywanym szokiem. Ten wieczór nie tak miał się skończyć. Tancerze, których wybrał Alex nie mieli dotykać go po nagim ciele. Tym bardziej nie miało mu się to podobać.. Jego szok w większej mierze był z tym związany. Na całe szczęście reszta była zajęta sobą. Jedynie od czasu do czasu przeszywany był spojrzeniami Jasona i Charliego. Oczy starszego tatuażysty były ostatnim co ujrzał nim usta Marvina niemalże połknęły jego męskość.
Rush rozciągał Charliego, który chętnie wystawił w jego strone tyłeczek. Nakręcała go w dziwny sposób obecność byłych kochanków. Mimo strachu przed Mulatem zerknał w jego stronę, do widoku posuwanego Ryana mógł dodać jęki zasłyszane w swoim domu. W tym momencie ważniejsze były palce kochanka niż zamartwianie się o kumpla, który faktycznie nie wyglądał, by tego potrzebował. Dodatkowo widok tamtej dwójki przysłonił mu Dean przystawiając mu penisa do ust. Nie czekał długo aż te się uchyliły i wpuściły go ochoczo. Język polizał główkę, a nozdrza rozchyliły się by wciągnąć głębiej zapach, poznać smak skóry. Nie odrzuciło to Charliego, który tylko zamruczał zaczynając ssać. Dean wplótł dłoń w jego włosy patrząc na zmiane na to jak jego penis znikał między wargi a na to jak rozluźniany tyłek brał w siebie więcej palców. W nim też chciał się znaleźć.
Alex uwielbiał męskość Jasona, która zawsze idealnie się w niego wpasowywała. Coraz bardziej dawał się kusić wizji innej męskości w sobie. Dlatego szybciej poruszał się na kochanku chcąc ją spełnić. Tatuażysta znał reakcje ciała nad sobą dlatego odpowiedział mocniejszym i szybszym uniesieniem bioder. Ale do tempa Lennyego więcej niż trochę im brakowało. Jednak spełnienie osiągnieli niemalże w tym samym czasie. Blondyn oddychał urywanie spoglądając w oczy kochanka. Znalazł w nich nie tylko uczucie ale i drobne podjudzanie do kolejego ruchu. Uniósł się w końcu a penis wyszedł z niego z cichym mlaśnięciem, na które lekko się skrzywił. Podobnych dźwięków na sali było pełno dlatego nie skupił się na nim. Podszedł jednak do Ryana i zadziwiając samego siebie przesunał dłonią po jego ramieniu. Ten zrozumiał to i przesunął się po upewniającym spojrzeniu na Lennyego. Mulat sięgnął dłonią między pośladki blondyna a wyczuwając w nim sporą wilgoć spojrzał na Jasona z uniesionym kącikiem ust. Tamten tylko prychnął zajmując sie rozglądaniem do kogo by się dołączyć. Trafił na idealny moment, gdy jego szef doszedł w usta tancerza. Widok ten zapamięta na długo dopisując do wspomnień, gdy sam próbował go nagiąć. Marvin po oblizaniu ust odwrócił się do tyłu i puścil oczko do tatuażysty. Zbliżył się do niego z gracją i pocałował dzieląc się nasieniem. Nie wiedział, że Charlie i Jason kiedyś wiele by dali za nie. Starszy przełknął co było mu dane i nie przeciągał pocałunku. Wolał sprawdzić co tam u jego Królowej. Blondyn klęczał trzymając dłonie na ciemnych ramionach, które ciasno go oplotły w pasie. Długi i gruby penis znikał w nim cały wprawiając jego uda w drżenie. Dawno nie czuł się tak wypełniony, ale nie zamieniłby penisa Jasona na żaden inny. Ryan patrząc na kochanka nie zauważył jak Marvin podszedł do niego i polizał po meskości kręcąc zapraszająco tyłkiem do tatuażysty. Jason nie czekał długo i od razu wsunął się w niego, młodszy niemal ugryzł penis Ryana, a ten dopiero wtedy zerknął w dół na niego i uciekł spojrzeniem na Mulata, który jedynie pchnął mocniej biodrami wydobywając z ust blondyna krzykliwy jęk. To była zgoda by młodszy sobie poużywał cudzych ust. Marvin chętnie zapinany był z dwóch stron czerpiąc z tego chorą przyjemność w szczególności na myśl bycia zalanym spermą w usta i w tyłek.
Przyszły pan młody nie potrafił oderwać spojrzenia od Charliego, który powoli nadziewał się na męskość Rusha. Dean klęczał za nimi czekając aż męskość znajdzie się w zgrabnym tyłku, by przyłożyć do niego swoja i powoli się wbijać. Najmłodszy nie był na to gotowy dlatego z krótkim sapnięciem opadł nieco do przodu trzymając dłonie po obu stronach kochanka. Mike klęknął przy twarzy Greya, by pogłaskać kumpla po gorącym policzku. Charlie uniósł na niego spojrzenie i uśmiechnął się słabo próbując zmieścić w sobie dwa rozpalone penisy. Rozczuliło to nieco jego szefa, który sięgnął ustami do jego warg, by ten skupił się na pocałunku, ktorego kiedyś tak bardzo pragnął. Rush uniósł nieco głowę, by skubnąć mężczyznę w udo. Charlie jęknął cicho czując i ukochanego i Deana w sobie, którzy na zmianę się w nim poruszali dodatkowo opierając się o siebie. Szef salonu tatuażu skorzystał i bardziej klęknął nad twarzą chłopaka swojego pracownika. Bał się tego, ale oral w wykonywaniu mężczyzn tego wieczoru nie był już czymś przed czym się wzbraniał. Wsunął się płynnie między wargi ukrywając swój jęk w pocałunku. Choć w ten sposób chciał zachować twarz.
Lenny nie musiał dotykać Alexa, by ten mocno doszedł zaciskając oczy i usta, z których chciało się wyrwać przekleństwo na rozlewajacą sie w jego tyłku spermę. Starszy nie umiał sie powstrzymać czując jak te wrażliwe wnętrze zaciska się wokół niego. Chciał by i blondyn go zapamiętał dlatego wysuwał się na parę centymetrów i wsuwał na nowo. Tak bujali się przez dobrą chwilę. Jason widząc, że Alex osiągnął spełnienie nie powstrzymywał własnego. Chciał ponownie poczuć w swych ramionach kochanka, który zsunął się z męskości Mulata, by klęknąć obok niego i szukać ukojenia w pocałunku. Jason wiedział też, że po powrocie do domu spędzą parę godzin w łazience. Lenny korzystając z „wolności” przybliżył się do Ryana i sięgnął dłonią do trzonu męskości, gdy Marvin jedynie bawił się w ustach główką. Zaczął trzepać mocno wiedząc, że kochanek tak prędzej dojdzie. Niemal po chwili jego sperma trysnęła na twarz tancerza, który puścił penisa. Mulat zebrał ją główką z policzka i wtarł na usta. Kiedy Marvin się oblizał poklepał go przyjacielko po policzku. Więcej uwagi mu już nie poświęcił wcałowując się w usta Ryana i do jednego ucha wpuścil jęk Jasona, który doszedł a drugim to wypuścił.
Po drugiej stronie Charlie zarzucił ręce na Mika, który musiał podtrzymać go przy osiąganym orgaźmie. Kątem oka przyuważył jak Dean wysuwa się z niego i strzela na pośladki. Rush oczywiście doszedł w środku bez problemu spijając nasienie, które ofiarował mu Mike.
Spencer miał tylko jedną stratę tej nocy- wykorzystany lubrykant. Tak to cały wieczorem wypełniony był obicie przyjemnością.

6 thoughts on “Fanfic by O. – Bang bang

  1. kaczuch_A pisze:

    Co ja czytam xD niby ciekawie by było, ale jednak sądzę, że kilka panów na taki przebieg wydarzeń by się nie zgodziło. Ryan co jak co, ale na zdradę by nie pozwolił, tak wiem, alkohol, kasa i dziwki, toż to wieczór kawalerski, ale niech to zostanie w sferze naszej wyobraźni. No chyba że jakąś soft wersje dziewczyny wprowadzicie do następnego rozdziału xD Shiv, Ty weź nie kuś z tym rysunkiem xD

  2. Another69 pisze:

    Ja pitole xd na początku sobie myślę „nie, nie chce czegoś takiego…”, a potem sama się podjarałam xd nikogo innego nie wyobrażam sobie do double niż Charliego xD no jeszcze Marvina może. Oczywiście Ryan najlepszy, szkoda, że nie krzyczał ;p i tak czekam na jakiś bonus albo fanfik gdzie Lenny bierze Charliego xd toż to sci-fi jakieś xd

  3. Shivunia pisze:

    O_O omg…. nie wiem na co patrzeć. Musiałam być skupiona czytając to. Ile kolesi jest wstanie obsłużyć jeden mały Charlie. Dużo, jak się okazuje. Z pomocą chłopaka swojego kochanego nawet załatwić fulll serwis. Ale woow, wiele się dzieje. Ryan posuwany przy KIMŚ INNYM??? woow, tak samo Alex… ale serio to było HOT kiedy wyobraziłam sobie jak próbuje się nasunąć na tego wielkiego chuja Lennego. Jak mu nogi drżą. Mniam. I miałam trochę wewnętrzną beke bo Ryan taki „nie nie, to mój facet” ale i ” hahaha jesteś lama, ja lepiej go biorę”.
    Ryan przyjdzie i mnie zabije w nocy XD
    I Mike :D Oh oh oh, Charlie dostał buzi, Jason dostał spermę. Nie wiem czy z chęcią by się nie zamienili hahaha, ale i tak każdy coś dostał z szefuncia swojego :D
    Niezła wizja ;) Szalona, ale niezłą XD Kto narysuje? XD

  4. Liv pisze:

    wow… Już sobie wyobrażam, wszędzie penisy, penisy, dupy i negliż… I owszem, wszystkie zasady wierności poszły się tutaj.. jebać.. Ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Charliemu by się to spodobało ^^ On pasuje do orgii, już to kiedyś napisałam, a po tym fiku tylko utwierdziłam się w przekonaniu :)
    Trójkąty to nie jest to, co lubimy najbardziej (chyba że w NM <3), ale było śmiesznie ;* A teraz wyobrażam sobie taki dłuuugi gang bang, ze wszystkimi cudami z FDTS, zaczynając od Charliego, kończąc na Lennym :) Jeszcze Chrisa się gdzieś upchnie i jazda xd
    Wg adekwatny tytuł, fajne :)

  5. O. pisze:

    I ja się boję/ nie lubię / nie rozumiem trójkątów xD haha ale przedsiębiorczość prosiła się o wykorzystanie czasu na coś innego xD haha temu nie pisałam dialogów bo co drugie słowo to by bylo „spier…” xD
    Ale Rynna forever <33333333
    Go go Rynna!! <333333333334

  6. Katka pisze:

    Boże… orgia się dzieje XD Jestem w szoku i nie wiem, czy chciałabym tam być XD Chyba nie, bo serce by mi się krajało, jakbym widziała, ile zdrad za jednym zamachem się podziało XD Ale mój ulubiony moment – kiedy Marvin przekazał w pocałunku Jasonowi spermę Mike’a. To było mega cute, hehehe. A Alex ujeżdżający Lena…! Szok, jak on to zmieścił?! Dobra, wiemy, że się da, ale i tak podziw, hehehe, musiał być mooocno wypełniony. Ryan ma tylko takie „precz z dupą od Lenny’ego!”. No i Charlie, podwójna penetracja! Jego dupcia tak jak Alexa chyba też będzie musiała się dłuuuugo leczyć XD Biedactwo. Ale na szczęście przybył Mike z otuchą. Słodycz. W ogóle mega abstrakcja, aż miałam oczopląs XD Tyle spermy, tyle kutasów… To chyba największy koszmar Mike’a! XD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s