Fanfic by Desire – Obsession

William bardzo cieszył się z powrotu do Chicago. Jego rodzinne miasto dawało mu możliwości rozwoju, o których lekarze z południa mogli jak na razie jedynie pomarzyć.
Był młodym, chociaż i tak już bardzo szanowanym lekarzem. Znany był ze swojej pasji do wszelkich nowinek technicznych. Mechanika nie kryła przed nim większych tajemnic. Wszyscy byli również świadomi jego uwielbienia i podziwu do ludzkiego ciała, które również już od dawna nie stanowiło dla niego zagadki.
Młody mężczyzna, ze wszystkich ludzi w całych Stanach, najbardziej uwielbiał obserwować Jeffersona Blacka- młodego Texas Rangera. Jego ciało poruszało się niezwykle harmonijnie. Jego mięśnie, pracujące pod napiętą, lekko śniadą skórą, były świetnie zarysowane. W siodle, mężczyzna czuł się niezwykle pewnie i wręcz beztrosko, chociaż widać było, że jego ciało zawsze pozostaje czujne.
Och tak. William kochał to podziwiać. Zawsze pragnął być jeszcze kawałek bliżej. Chciał poczuć mocniej, sprawdzić własnoręcznie jak idealnie sprawne jest to piękne ciało. Poczuć pod palcami ruchy mięśni, przyśpieszone bicie serca i nierówny oddech na własnej skórze. To wszystko udało mu się osiągnąć w sypialni, gdzie dzielili razem wspólne łoże.
Uwielbiał Jeffersona. Był uzależniony od jego obecności, od widoku jego niesamowitego ciała. To było coś niepowtarzalnego. Czuł się przy nim całkowicie odprężony. Wiedział, że nie musiał udawać nikogo innego, bo Jeff zaakceptował go takiego jakim był. Z dnia na dzień się do niego przywiązał. To co czuł do drugiego mężczyzny było niesamowite i wiedział, że nigdy nie potrafiłby czuć czegoś podobnego do nikogo innego. Bo to właśnie Jefferson Black był dla niego wyjątkowy. A młody lekarz oddał mu swoje serce, ciało oraz umysł, nie oczekując niczego innego niż jego obecności. To mu wystarczało, aby czuć pełnię szczęścia.
Otrząsnął się ze swych rozważań. Nigdy nie pozwalał sobie na rozmyślanie o Jeffersonie w gabinecie jego matki, ale teraz te myśli nie wydawały mu się nie na miejscu. Nie chciał teraz myśleć o niczym innym. Młody Texas Ranger był jedynym obiektem tak silnej fascynacji jaką odczuwał młody Lockberie. Ten mężczyzna go zniewalał.
Teraz to piękne ciało leżało przed nim, z precyzyjnie rozciętym torsem od mostka aż po samo podbrzusze. Tak, aby wszystkie wewnętrzne mankamenty były doskonale widoczne, aby nic nie mogło umknąć jego bystremu wzrokowi. Widział, że nie tylko z zewnątrz był idealnym mężczyzną. Wszystkie jego narządy były nienagannie zdrowe, mięśnie były jeszcze lepiej widoczne, uwydatnione. William doceniał to wszystko. Idealna harmonia, idealne proporcje. Wszystko w tym mężczyźnie było niemożliwie wręcz idealne.
I był tylko jeden szczegół, który William chciałby zmienić. Aby idealne i zdrowe serce Jeffersona ponownie zaczęło dla niego bić.

6 thoughts on “Fanfic by Desire – Obsession

  1. SilencedUnknown pisze:

    Miałam tak samo jak w poprzednich komentarzach. Relaksik, zaciesz przez to, że Will mówi tak… rozczulająco miło o Jeffersonie i w ostatnich zdaniach w momencie uśmiech spłynął mi z twarzy.. Że co? Wat? Ale, że jak to.. tak..?
    Niezły szok. Naprawdę element zaskoczenia ci wyszedł. ^^ Niezłe! :D

  2. Desire pisze:

    Ciesze sie, ze moj fanfik wzbudzil w Was tak rozne emocje. I moja interpretacja Willa sie spodobala ewentualnie zaszokowala.
    Ja osobiscie ich obu uwielbiam, ale William I jego pasja tak swietnie sie tutaj wkomponowal, ze jakos samo tak wyszlo.
    Fajnie, ze nie jest to zle odbierane ;)
    Pozdrawiam goraco

  3. Liv pisze:

    Oh well.
    Zajebiste ^^
    Niczego więcej nie pragnę od Willa, jego najczarniejsza i najsłodsza strona wyszła tu na światło dzienne i walnęła Jeffa prosto w twarz.

  4. Shivunia pisze:

    Yeeey… jakie to…..urocze…. ;/
    Jebłaś jak kredens może jebnąć w mały palec kiedy po cudownej kąpieli z lodami w ręku idziesz do ciepłego łóżka na ulubiony serial.
    Ale to tak bardzo William. Jeff w tej chwili i po przeczytaniu tego fika http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20140714160021/wh40k/pl/images/d/d1/Nothing_to_do_here_by_rober_raik-d4cxltj.png Nie opisze tego lepiej.
    ( eweeentualnie http://i.minus.com/iUgVCKwjISSke.gif – nieśmiało zbliżyłem się do Willa, po czym zobaczyłem jego myśli)

  5. Katka pisze:

    OMG! Jakie creepy! Najpierw całkowicie się rozluźniłam, takie awwww, Willuś, jak ty słodko o Jeffku myślisz. I takie „o tak, zdecydowanie autorka się dobrze wczuła, to ten pojebany Willuś, który marzy o ocieraniu się o swojego Rangera 24/7”. I nawet uśmiech mi wypłynął, po czym nagle JEB! Jak to rozkrojony….?! Boże, zaczęłam się bać własnej postaci XD Z jednej strony to takie so William, a z drugiej… gdyby np. Jefferson miał taki sen jak ten, to by chyba spierdolił gdzie pieprz rośnie i nigdy nie chciał już na oczy widzieć Williama.
    Ale podziwiam… udało Ci się zrobić zaskok. Mega się tego nie spodziewałam i aż mnie wcięło XD Brawo!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s