Fanfic by Desire – Co ty o mnie myślisz?

Było wyjątkowo gorące popołudnie jak na środek października. Z powodu niewyobrażalnego upału i zasłabnięcia nauczyciela wychowania fizycznego, wszystkie klasy, które miały mieć tą lekcję jako ostatnią, zostały zwolnione.
Sebastian Moss odetchnął z tego powodu z ulgą. Nie miał nic do tych lekcji, ale wolał kończyć wcześniej niż biegać w tak gorący dzień po boisku. Już czuł jak ubranie nieprzyjemnie kleiło się do jego szczupłego torsu, a tylko szedł spacerkiem w kierunku internatu. Niemal z wdzięcznością powitał klimatyzowane wnętrze w hallu internatu. Chłodny powiew powietrza był dla niego teraz niczym woda na pustyni.
Chłopak, widząc, że jak zwykle do wind są spore kolejki, poszedł na górę schodami. Kiedy już stał pod drzwiami pokoju, wyjął z kieszeni klucz i chciał go przekręcić w zamku, ale drzwi były już najwyraźniej otwarte. Trochę go to zdziwiło, bo Francisco tego dnia powinien kończyć lekcje godzinę później od niego. Nie zastanawiając się nad tym dłużej, wszedł do pokoju i zamknął za sobą drzwi. Ale kiedy się odwrócił, zamarł niezdolny do wykonania żadnego ruchu. Na swoim łóżku leżał Francisco. Chłopak był nagi i właśnie sobie trzepał, a żeby tego jeszcze było mało drugą ręką pracował przy swoim tyłku. Sebastian nie miał wątpliwości, że jego współlokator coś w siebie wsuwa, ale ze swojego miejsca ciężko mu było stwierdzić, czy są to tylko palce, czy chłopak pieści się za pomocą jakiejś zabawki.
Amerykanin poczuł jak na ten widok robi mu się znacznie goręcej niż powinno. Nie wiedział co się dzieję i nadal był skołowany, ale patrząc na swojego przystojnego kolegę robiącego sobie dobrze, poczuł nagły ścisk w podbrzuszu i przypływ podniecenia. Zapragnął go dotknąć i poczuć pod palcami jak jego ciało napina się pod wpływem przyjemności. Ten widok otworzył go na pragnienia, o których wcześniej nawet nie myślał, a teraz miał je na wyciągnięcie ręki. Tak bardzo chciał móc zrobić cokolwiek.
Francisco w końcu chyba wyczuł, że nie jest już w pokoju sam. Odchylił do tyłu głowę, aby móc to sprawdzić, ale nawet na chwilę jego pieszczoty nie zostały przerwane, a wręcz zwiększyły swą intensywność.
— Seba…ach!— jęknął głośno. Szerzej otworzył oczy w zdziwieniu i doszedł obficie na swój brzuch i tors ze zduszonym okrzykiem przyjemności.
Starszy chłopak widząc go takim, nie potrafił się już opanować. Podszedł do niego szybko i nim ten zdążył cokolwiek zrobić, pocałował go mocno. Doznanie było elektryzujące i takie dobre jak jeszcze nigdy wcześniej. Pogłębił więc pieszczotę, chcąc czerpać z niej jak najwięcej. Po chwili odsunął się od niego na moment tylko po to, aby jednym ruchem zdjąć z siebie koszulkę. Ponownie wcałował się w te błyszczące od śliny i zachęcająco rozchylone usta. Z każdą chwilą pragnął więcej i więcej! Teraz nie potrafił się już powstrzymać.
Moreno był zaskoczony, ale z zaangażowaniem oddał pocałunek, oplatając szyję chłopaka ramionami i ciągnąc go w dół na siebie. Nie mógł uwierzyć, że jeszcze chwilę temu robił sobie dobrze z myślą, że to ten cudowny chłopak go pieści, dotyka, całuje, a teraz to się działo naprawdę. Nie tracąc ani chwili więcej, zaczął mu rozpinać pasek od spodni i zsuwać je w dół razem z bielizną. W myślach błagał, żeby Sebastian nie rozmyślił się w połowie i nie zostawił go takiego napalonego.
Ale Sebastian nawet nie myślał, żeby przestawać. Z chęcią przylgnął do gorącego ciała nastolatka z radością dostrzegając, że ten pocałunek działał na Francisco równie mocno co na niego. Oderwał się od jego ust i zaczął kąsać jego szyję, rękami błądząc po torsie i udach latynosa. Podobało mu się ciało chłopaka po sobą, a jego reakcje jeszcze bardziej go pobudzały.
Z niepewnością w jedną rękę wziął, już ponownie sztywnego, penisa Argentyńczyka. Z jego ust wydostał się słodki jęk, a to dodało pewności Mossowi. Zaczął poruszać ręką, drugą kierując w stronę jego pośladków. Ścisnął jeden z nich i westchnął z podniecenia. Przesunął palcami pomiędzy jędrnymi połóweczkami i odnalazł palcem już wcześniej nawilżoną i rozciągniętą dziurkę. Wsunął w chłopaka jeden palec, ale nie czując żadnego oporu szybko dołączył do niego kolejny. Wspiął się również wyżej na ciało chłopaka i ponownie pocałował go namiętnie, spijając z jego warg ciche jęki. Trochę nieporadnie poruszał już trzema palcami w chętnym tyłeczku latynosa, który rozłożył szerzej nogi, aby ułatwić mu dostęp, ale poza tym pozostawał całkowicie bierny.
Sebastian ponownie zsunął się w dół ciała chłopaka i bardzo niepewnie, jakby na próbę polizał po całej długości prężącego się przed nim penisa. Moreno wciągnął głośniej powietrze i uniósł się na łokciach, obserwując chłopaka. Amerykanin ponowił pieszczotę, ale tym razem zassał się jeszcze na czubku, w tym samym momencie wkładając kolejny palec w rozluźnioną dziureczkę. Francisco wygiął się w łuk, opadając na pościel i jęcząc głośno.
— Już… już możesz, uh!— zajęczał latynos. Było mu tak gorąco! Tak dobrze!
— Masz gumki?— zapytał niskim i zachrypniętym od podniecenia głosem. Sam ich nie miał i nie wiedział czy chłopak nie będzie miał nic przeciwko stosunkowi bez zabezpieczenia, ale tak bardzo już chciał się w nim zagłębić!
— Nnn…nie, ale och! ale możesz bez…
— Przekręcisz się na brzuch?
Chłopak bez słowa wykonał jego prośbę, szerzej rozsuwając nogi i tym samym ułatwiając dostęp do siebie. Wypiął lekko biodra, a tors położył na łóżku, głowę kładąc na splecionych ramionach i patrząc od dołu na Sebastiana. Sama myśl, że już niedługo jego chuj znajdzie się głęboko w nim, okropnie go podniecała.
Moss przylgnął do pleców chłopaka i złapał w dłoń swoją męskość. Potarł czubkiem kilka razy o wilgotne wejście i zaczął się w niego powoli wsuwać. Ze wszystkich stron otuliła go ciasnota i ciepło. Nie mogąc się powstrzymać pchnął mocniej, wchodząc w niego aż po jądra. Francisco jęknął głośno,kiedy poczuł lekki dyskomfort. Nie bolało za bardzo, a uczucie rozpierania było niesamowicie podniecające, dlatego też sam zaczął poruszać biodrami wprzód i w tył, pieprząc się penisem chłopaka. Sebastian jęknął i przytrzymał go za biodra, po czym zaczął się poruszać w chętnym tyłeczku młodszego.
— Ah, pierdolę, jesteś taki ciasny!— wywarczał niskim głosem, prosto do ucha nastolatka pod nim.
Ten w odpowiedzi tylko jęknął głośniej. Było mu niesamowicie dobrze i czuł, że to już długo nie potrwa. Złapał w dłoń swojego sztywnego członka i zaczął się masturbować, czując jak Sebastian coraz mocniej i głębiej go posuwa. jeszcze tylko kilka ruchów i doszedł w swoją rękę, krzykiem ogłaszając swoje spełnienie.
Brązowowłosy, kiedy poczuł jak wnętrze chłopaka cudownie się na nim zaciska, po kilku mocniejszych pchnięciach doszedł w kochanku z niskim pomrukiem zadowolenia. Pocałował chłopaka w obie łopatki, a później wysunął się z niego i opadł na pościel. Francisco, czując jak kolana mu dygoczą, opadł na brzuch, jedną rękę przerzucając przez tors Sebastiana i przytulając się do niego. Przez chwilę leżeli w ciszy uspokajając oddechy i napawając się swoją bliskością. Po niecałych dziesięciu minutach Moss uniósł się na łokciach i spojrzał na, przytulonego do siebie, chłopaka.
— To nie był twój pierwszy raz, co?— zapytał nadal zachrypniętym lekko głosem.
Moreno spojrzał na niego niepewnie z czerwonymi rumieńcami na policzkach, ale przytaknął mu skinięciem głowy.
— A wtedy jak mówiłeś o wspólnej masturbacji z kuzynem i jego kolegą to… miałeś na myśli coś więcej?— nadal wypytywał, ciekawy nastolatek.
Francisco odwócił od niego wzrok, ale ponownie kiwnął głową na znak zgody.
— Ale jak to? Przecież to twój kuzyn.— zdziwił się Sebastian.
— Nie jesteśmy spokrewnieni, bo on został adoptowany…ale jakbyś go zobaczył i…poczuł, to raczej nie obchodziłyby cię więzy krwi— powiedział już bardziej pewnie młodszy z nich.
Moss zaśmiał się cicho na to stwierdzenie, chociaż i tak był w niemałym szoku. Francisco uprawiał seks w trójkącie i to ze swoim kuzynem. Chłopak miał pazur i potrafił nieźle zaskoczyć.
Latynos spojrzał chłopakowi w oczy i pocałował go delikatnie. Po tym położył mu głowę na torsie i przytulił się do jego ciepłego i pachnącego seksem ciała.
— Co ty o mnie myślisz?—zapytał.
Sebastian spojrzał na jego głowę spoczywającą na nim. Nie wiedział co ma mu odpowiedzieć. Lubił go, mimo tego, że musiał go oprowadzać po szkole i miał przez niego problemy. Nawet jego dziwne zachowania i hiszpański akcent mu się podobały. Chłopak był trochę szalony i nieprzewidywalny, ale w gruncie rzeczy bardzo miło mu się spędzało z nim czas i dobrze im się razem rozmawiało.
Starszy chłopak już miał mu odpowiedzieć, kiedy po pokoju rozniósł się głos wiadomości przychodzących na ich pagery. Obaj bardzo niechętnie zwlekli się z łóżka. Odczytali treść nowego zadania i spojrzeli na siebie. Wzrok Francisco był wyczekujący.
Sebastian uśmiechnął się tylko w swój pociągający sposób, unosząc jedynie lewy kącik ust w górę. Podszedł do chłopaka i pocałował go namiętnie.
— Chodź, musimy razem trochę namieszać.— mrugnął do niego i klepnął w nagi pośladek, aby się zbierał.
Czekał ich dzień pełen przygód i perspektywa bardzo przyjemnie, wspólnie spędzonej nocy.

4 thoughts on “Fanfic by Desire – Co ty o mnie myślisz?

  1. Shivunia pisze:

    mniam mniam mniam, Francisco jak wydawał mi się ciasteczkiem do schrupania, tak teraz aż mam na niego większą ochotę. Taki fik to jak erotyczny sen hehehe. Wiadomo czyj ;p
    Bardzo fajnie opisane, podobało mi się zakończenie. Niby coś wyjaśnione, trochę rozmowy, ale nie przeciągnięte dzięki zwrotowi akcji ;D Ale w ogóle obaj byli apetyczni. A wyobrażenie, takiego klapsa w wymęczony pośladek… mniam. Dzięki bardzo za taki, hm, poprawiający humor, że tak ładnie to ujmę, ficzek :D

  2. Katka pisze:

    Kolejny fanfic! Ale Was wzięła wyobraźnia, hehehe :D Super, na wstępie od razu więc podziękuję :D Lubimy fiki, oj lubimy.
    No i znowu padło na PD, ale tym razem inna parka. Francisco sam sobie wsadzający paluszki….. Mrrrr! Sebastian nie mógł przejść obok tego obojętnie XD Jestem pewna, że ten widok był mega sexy. Ta burza włosów Frania, rumieńce, smakowity tyłeczek i sztywna, latynoska pałeczka. Sebcio dobrze zrobił, że się skusił. Seks mega rozkoszny, choć to dbanie o szczegóły sebcia, jak rozciąganie, kondomy… normalnie dojrzały chłopak XD
    Dzięki wielkie :D Oby było więcej!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s