Fanfic by Tigram Ingrow – W środku nocy

Jasona obudziło bardzo, bardzo przyjemne uczucie. Raz, że wyczuwał przytulonego do jego pleców Alexa, a dwa, że na swoim penisie doświadczał bardzo pobudzającej pieszczoty. Westchnął głośniej, dając partnerowi do zrozumienia, że niesamowicie mu się to podoba. W odpowiedzi usłyszał szept:
— Mmm… dobrze, że się obudziłeś… — głos Alexa brzmiał niezwykle kusząco
— Taak? Jak na razie całkiem nieźle sobie radziłeś kiedy spałem… — odparł tatuażysta poruszając biodrami.
Oprócz tego, że wbił się przez to w zaciśniętą dłoń Alexa, poczuł na plecach sztywną męskość partnera, ocierającą się o niego w bardzo sugestywny sposób. Jason poczuł jak podniecenie uderza w niego ze zdwojoną siłą. Uwielbiał kutasa Alexa, ale niezbyt często miał możliwość się do niego dobrać. Alex niezbyt często pozwalał sobie ssać, preferując pieszczoty dupci, penetrację i rimming. Teraz jednak to wyraźnie zmierzało w dość oczywistym kierunku.
— Chcesz mnie? — upewnił się tatuażysta, czując przyjemną ekscytację na myśl, że kochanek się w niego wsunie.
— A to nie jest aż nazbyt oczywiste? — usłyszał w odpowiedzi.
Alex poruszył się, układając się tak, by jego krocze było na wysokości pośladków Jasona. Pocałował go przy tym w plecy. Bardzo pasowała mu szczupłość partnera. Pocałował go jeszcze raz, obejmując ściślej, a rękę z penisa przeniósł na brzuch, a potem na klatkę piersiową tatuażysty. Kochał swojego chudzielca i w takich momentach jak ten siła jego uczucia go przerażała. Nie do pomyślenia było, że jeszcze rok temu był z kobietą i walczył ze swoimi skłonnościami. Teraz jednak odkrywał coraz więcej przyjemności, a to dzięki cierpliwości kochanka.
Śniło mu się, że Jason zginął w wypadku i znów został sam. Gdy się obudził, a jego partner bezpiecznie leżał obok niego nie mógł się powstrzymać — najpierw do niego przywarł, ciesząc się tym, że nic mu nie jest, ale po chwili nie mógł się powstrzymać od drobnych pieszczot coraz mocniej rozbudzających w nim ochotę na stosunek. Nie miał zamiaru się śpieszyć. Chciał delektować się tym klimatem, tą intymnością, dlatego nawet teraz, gdy Jay się obudził nie zwiększył tempa. Spokojnie obcałowywał jego plecy, głaszcząc go, masując i delikatnie pieszcząc sutki partnera. Wyczuł, że te zesztywniały i stwardniały.
— Mój Jason — mruknął, powoli zsuwając dłoń na jego pośladek. Ścisnął go i pomasował z wyczuciem. Nie miał przy sobie ani nawilżenia, ani gumek więc nie bardzo był w stanie wyobrazić sobie przygotowania szparki i wsunięcia się w nią.
— Twój, twój — potwierdził tatuażysta, delektując się pieszczotami. Inicjatywa ze strony Alexa nie zdarzała się zbyt często, dlatego teraz nie próbował go pospieszać czy też zdominować. Wyczuł jednak zawahanie kochanka, gdy ten zaczął się dobierać do jego tyłeczka. Najbliższy lubrykant był w łazience, bo ten który trzymali w sypialni ostatnio się skończył.
— Mam się przygotować? — spytał domyślnie, również nie chcąc przerywać ich zbliżenia. Poza tym i tak wątpił by Alex dotknął go tam bez rękawiczek. A tych nie mieli.
— Jeśli możesz — blondyn ścisnął jego pośladek, pocałował w ramię, zadowolony, że Jay się domyślił przyczyn jego zwłoki.
Delikatnie się odsunął, dając miejsce by kochanek mógł wsunąć w siebie nawilżone śliną palce. Jason był tak nakręcony, że bez problemu i w miarę szybko przygotował się do dalszych pieszczot. W tym czasie Alex nie był bezczynny — masował jego ciało, całował go delikatnie przyszczypując wargami skórę, a nawet od czasu do czasu wodząc po niej językiem.
— Mmm… — Jason nie rozumiał skąd u jego partnera pojawiła się ochota na tego typu pieszczoty, ale nie miał zamiaru teraz o tym rozmawiać. Cieszył się nimi, jednocześnie czerpiąc także przyjemność z własnoręcznie robionej palcówki. Rozszerzał się systematycznie, nie mogąc się już doczekać tam czegoś większego.
Alex przełamując wewnętrzne opory poślinił rękę, aby następnie nawilżyć swojego penisa. Przesunął główką po szparce kochanka, dając mu do zrozumienia, że chciałby się już w nim znaleźć. Jason przesunął rękę, odchylając pośladek. Wypiął się bardziej i już po chwili poczuł rozpychające gorąco. Alex wsuwał się w niego naprawdę niespiesznie, czując tarcie spowodowane nikłym nawilżeniem. Jednak żadnemu z nich to nie przeszkadzało. Gdy Alex wsunął się do końca, przytulił się do kochanka całym ciałem. Sama myśl, że mógłby go stracić sprawiała, że potrzebował być blisko niego.
— Kocham cię — szepnął w jego plecy i zaczął się poruszać. Pracował głównie biodrami, wsłuchując się w pomruki Jasona i jego głośniejszy syk, gdy trafił w prostatę. Ten przez chwilę żałował, że nie może na niego patrzeć, ale ta inicjatywa naprawdę mu imponowała, więc nie chciał ingerować w postępowanie partnera. Trudno było określić jak dużo czasu minęło im na subtelnym, acz pobudzającym kołysaniu, gdy Alex poczuł zaciskające się na jego penisie mięśnie. Jay zaklął i syknął głośniej dochodząc. Blondyn zintensyfikował ruchy, obejmując kochanka w pasie, czując zbliżający się orgazm. Było mu tak dobrze, tak bezpiecznie. Czuł się na właściwym miejscu i co najważniejsze — z właściwą osobą. Doszedł chwilę później, napełniając Jasona. Czując wilgoć zmarszczył brwi i westchnął z irytacją. Tego nie przemyślał. Powoli i ostrożnie wysunął się, a ciche mlaśnięcie jeszcze spotęgowało jego dyskomfort. Jason odwrócił się, zanim Alex czmychnął mu do łazienki, nie przejmując się wyciekającą mu z tyłka spermą.
— Nie wiem czym zasłużyłem sobie na taką przyjemność, ale było świetnie — mruknął rozleniwiony i pocałował jeszcze kochanka w policzek.
— Tajemnica — odparł usatysfakcjonowany Alex i przeciągnął się jeszcze, zanim wyszedł spod kołdry. Wiedział, że Jay sam się domyśli by zmienić pościel.
— Dobrze, że jesteś… — rzucił jeszcze, na chwilę zatrzymując się w progu, nim znikł za drzwiami.

5 thoughts on “Fanfic by Tigram Ingrow – W środku nocy

  1. Another69 pisze:

    To „mój Jason ” takie w stylu Lennego jak dla mnie xd ja dobrze ;p Lubie odwracanie ról w łóżku, chyba u każdej pary. Fajnie jakby w oryginalnym opku też jeszcze się coś takiego pojawiło :D

  2. Shivunia pisze:

    Ciasny kąsek ma Alex w łóżku. Powinien go czasami wykorzystywać. W końcu jego chudzielec nie jest trudny w obsłudze. Czasami mógłby być ciut niższy, ale od czego jest seks od przodu. Taa… Jay, dosyp anglikowi do herbatki jakiegoś afrodyzjaku i przekuj sobie kutasika, to może w końcu twoja królowa też porusza bioderkami XD
    W ogóle słodki fik ;) Znowu śmierć się przewinęła, ale tak już może ;p

  3. Desire pisze:

    Uh, Królowa Lodu przejęła inicjatywę I było naprawdę bardzo gorąco.
    Tak jak wspomniała Katka, trochę szkoda, że koszmar musiał mu się przyśnić, żeby zaczął działać, ale mi się I tak ten motyw spodobał. W końcu wizja śmierci ukochanego musiała dać mu niezłego kopa, a Ty to jeszcze tak ładnie opisałaś, że nawet jakbym chciała (a tak nie jest) to nie miałabym się do czego przyczepić.
    Bardzo przyjemnie się czytało :)
    Pozdrawiam serdecznie

  4. Yaoistka^^ pisze:

    Mrrrrr <3 Cudo na koniec męczącego dnia xD PS:
    Dziś dnia 30 grudnia o godzinie 3 nad ranem wróciłam do domciu i tam już zmacany tomik przez sis i babcię xD

  5. Katka pisze:

    Że też potrzeba było koszmaru, żeby Alex dobrał się do Jasona XD gdyby nie było to takie drastyczne, to mógłby mieć te koszmary częściej. Sexy było, jak Jason sam siebie rozciągał. Jestem pewna, ze nieźle to Alexa podjarało. No i zawsze wydaje mi się to mega urocze, gdy Alex tak ciepło myśli o wyglądzie Jasona, ze podoba mu się taki i lubi to, jak wygląda. I to „mój Jason” mrrrr… słodziaki dwa :D Podobało mi się :D Jasonowa dupcia zaspokojona, hehehehe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s