Fanfic by Desire – I can’t believe it

Ciało uderzające o ciało. Ciche jęki i sapnięcia. Delikatny ruch bioder w przód i w tył. Coraz szybsze i chaotyczniejsze tempo. Mokre pocałunki. Uścisk dłoni na ramionach. Twarze wykrzywione w wyrazie ekstazy. Głośne prośby o mocniej, szybciej, głębiej. Dwaj niebieskoocy nastolatkowie spleceni w namiętnym uścisku. Szybkie ruchy dłoni. W końcu, odrzucenie brązowowłosej głowy w tył i wygięcie ciała w delikatny łuk w momencie szczytowania. Blondyn moment później dołączył do swojego kochanka, mocno dobijając biodrami kilka razy. Szybkie urywane oddechy i ponowne pocałunki. A potem… wesoły głos Julesa Foxa żegnającego się ze swoimi widzami i zapraszającego na kolejny filmik za tydzień.
Erik wpatrywał się w laptopa nieobecnym spojrzeniem, a przed oczami wciąż widział urywki filmu z przed chwili. Nie mógł uwierzyć, że Jules mu to zrobił. Przecież dopiero od miesiąca byli parą. Specjalnie dla niego nagiął swoje zasady i porzucił bycie zdeklarowanym hetero, aby móc być bliżej, żeby czuć, że ten jest już tylko jego. Tymczasem chłopak tylko sobie z nim pogrywał. Zabawił się jego kosztem, aby potem dać się przelecieć Tomasowi i film z ich namiętnego seksu wrzucić do sieci. Jak mógł być tak głupi i dać się oszukać? Naiwnie wierzył, że chłopak coś może do niego poczuł, a ten chciał tylko kolejnej, tym razem, kilkunocnej przygody.
Powiedzieć, że był w szoku to zdecydowanie zbyt mało, ale prawda powoli zaczęła do niego docierać. Momentalnie poczuł jak do jego oczu napływa niechciana wilgoć. Szybko zamrugał powiekami, aby się jej pozbyć. Nie miał zamiaru płakać przez tego dupka. Czuł się zamroczony, rozdarty i zraniony. Dziwny ścisk w klatce piersiowej też nie był miłym doświadczeniem. Miał wrażenie, że za chwilę zwymiotuje przez nadmiar emocji. Wciąż nie mógł uwierzyć, że został tak okropnie potraktowany przez wieloletniego przyjaciela, a od niedawna partnera. Sądził, że go zna. Jednak się przeliczył.
Nie patrząc na to, że za godzinę miał mieć pierwsze tego dnia zajęcia, wyjął swoją torbę podróżną i podszedł z nią do szafy. Chaotycznie zaczął wrzucać do niej swoje wszystkie ubrania. Działał całkowicie machinalnie. Zapiął torbę i do plecaka schował jeszcze swojego laptopa. Szybko sprawdził, czy niczego nie zostawił i wyszedł z pokoju, klucz zostawiając na łóżku. Nie był mu już potrzebny. Erik nie miał zamiaru zostawać w tym internacie i w tej szkole ani chwili dłużej.
W tym momencie nawet nie przejął się, że nie ma samochodu. Nie widząc innego wyjścia, poszedł wzdłuż drogi w stronę miasta.
Pierwszy raz w swoim życiu postąpił tak gwałtownie i podjął decyzję bez przemyślenia jej. Nie miał jednak zamiaru żałować. Jedyne czego żałował to swojego pseudo-związku z Julsem. Wciąż nie mógł pojąć, że dał się tak wykorzystać. Chciał zapomnieć. Ucieczka wydała mu się jedynym rozsądnym wyjściem. Nie chciał już nigdy mieć niczego wspólnego z Foxym. Dla niego już nie istniał.
I nie mógł uwierzyć, że na tę myśl serce zabolało go o wiele mocniej. Nie mógł uwierzyć, że jednak tak bardzo go kochał.

Dzienniczek Projektu:
Imię: Jules
Nazwisko: Fox
Data urodzenia: 24 lipca 1995 r.
Miejsce urodzenia: Sacramento, Kalifornia
Wzrost: 178 cm
Kolor włosów: brązowe
Kolor oczu: niebieskie
Klasa: 4
Cel: Mieć swój program w TV
Liczba wykonanych zadań: 2

15.12

Wykonałem to niedorzeczne zadanie, ale teraz to już koniec. Przez ten idiotyczny projekt straciłem Erika! Nie zamierzam już dłużej brać w tym udziału! Kurwa mać! Nawet nie wiecie co wy zrobiliście! Banda debili! Pierdolę to! Nawet ten cholerny program w TV nie jest wart niszczenia miłości! A wy to zrobiliście, wy… chuje!

7 thoughts on “Fanfic by Desire – I can’t believe it

  1. Shivunia pisze:

    Tigram, oj oj będziecie nam NBTS tak do końca życia wypominać ;p Ten motyw już wykorzystany, ale można inne błahahaha XD

  2. TigramIngrow pisze:

    Shiv, że ja kuszę los? To Wy napisałyście takie a nie inne zakończenie do NBTS… A tak na serio, to na 31(lub 23 jeśli traktować te w częściach jako jeden) nadesłanych przeze mnie fików, raptem 5 (licząc trzy części „Coś się kończy”)jest nastrajających smutno. Więc chyba nie jest aż tak źle :)

  3. Shivunia pisze:

    Kat ma racje! Święta, koniec roku, sylwester już za chwilę, a tu takie smutki. Ale na szczęście, coraz mniejsze XD
    Niemniej! Mocne zadanie! Ale też jestem ciekawa jak Tomas dał się namówić aby to nagrać. To chyba musiało być ciężkie i skomplikowane.
    Ale ogólnie smutno. Puszczalstwo to złooo! (powiedziała to osoba która pisała kolesia który wręcz to uwielbiał)
    W ogóle, bardzo fajnie napisany. Taka krótka reakcja od Julesa ale jaka dobitna ;) w ciekawy sposób zaprezentowana. Czekamy na więcej i…. Tig, nie kuś losu z tymi dramami ;p

  4. Bebok pisze:

    Znowu bardzo „radośnie” ;D Gdzie się podziały happy endy? ;d
    Generalnie wielbię dramy bo wywołują najwięcej emocji, ale ostatnio tak jakoś smutno wszędzie ;( Niby uczestnicy dostają te zadania ale jak dotąd nie specjalnie myślałam o możliwych konsekwencjach z ich wykonania… Lubię tę parę więc zrobiło mi się przykro bo życzę im jak najlepiej nie mniej jednak czytało się przyjemnie :)

  5. Desire pisze:

    Dziękuję za miłe słowa :)
    Starałam się niepotrzebnie nie przeciągać I tylko przedstawić ogólnie sytuację I uczucia Erika. Szczerzę ich uwielbiam, ale smutne scenariusze I dramy to coś co uwielbiam, zwłaszcza w fanfiction.
    TigranIngrow, mam jeszcze kilka pomysłów I możliwe, że jakiś uda mi się niedługo zrealizować, więc bardzo możliwe^^

  6. TigramIngrow pisze:

    I bardzo dobrze! Jak dobrze, że są jeszcze autorzy, którzy lubią dramy i potrafią je ładnie i zgrabnie napisać.
    W sumie to jeśli chodzi o akcję, to podejrzewam, że taka misja może się trafić – żeby zrobić coś, co kogoś zaboli, ale mam nadzieję, że osoba której przypadnie takie coś w udziale po prostu odmówi.
    Całość fajnie napisana, dobrze się czyta, więc liczę, że jeszcze coś od Ciebie przeczytam :)

  7. Katka pisze:

    Oooch, wprowadziłaś w życie czarny scenariusz! Zadanie, które totalnie rozwaliło związek uczestnika projektu. Masakra, biedny Erik :( wątpię, żeby zrozumiał i wybaczył, nawet jakby Jules powiedział mu wszystko, dlaczego to zrobił i w ogóle. I tak przecież wybrał projekt zamiast Erika. Więc to nie jest do wybaczenia. Smuuutno. I to jeszcze Eric to widział na necie… Buuuu… Kolejny smutny fik, po którym mam ochotę uszczęśliwić swoje postacie XD Co Wy z nami robicie? Taki radosny czas, a takie złe rzeczy dzieją się chłopakom!
    Mimo to, dzięki za fika, bo był bardzo fajny! Miło się czytało :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s