Pomoc w ankiecie

Hej, ludki!

Byłam bardzo wdzięczna za Waszą pomoc w wypełnieniu ankiety do mojej pracy licencjackiej. To zajmie Wam tylko chwilkę, a mi się baaaardzo przyda. Kieruję tę prośbę do osób ze szkół ponadgimnazjalnych (studenci się nie liczą niestety XD). Bądźcie tak mili i pomóżcie, proooszę :) Link poniżej:

ANKIETA

Z góry Wam wszystkim bardzo dziękuję :)

Katka

16 thoughts on “Pomoc w ankiecie

  1. Yaoistka^^ pisze:

    Super ;P Ankiete już wypełniłam ^^ Pozdrawiam dziewczyny i trzymajcie kciuki ;P Nie mam w domciu neta więc będę musiała troszkę nadrobić *.* hehe ;)

  2. vanhi pisze:

    miasto od 200 tys. do 500 tys. mieszkańców… czyli jak ktoś jest np z warszawy, to też odpada z ankiety :p

  3. Katka pisze:

    Seiridis, no wiesz, ja tę pracę jednak staram się robić nie pod promotora, a by była jakaś prawdopodobna, badania szczególnie. Trochę shit się męczyć z tym po to, by było to ostatecznie ściemą XD Więc to, czy ma zabójczą intuicję, czy nie, to nieważne, chciałabym, by było po prostu szczere i wierne. No i starałam się zawrzeć w pytaniach to, co chcę uzyskać, niemniej może faktycznie dokładniejsze podkreślenie co to „długo” znaczy, niemniej dla każdego to co innego. Dla mnie brak neta na godzinę to już jest męka XD Mówimy oczywiście o czasie, kiedy jestem w domu, chcę skorzystać, a nie mogę.

  4. Seiridis pisze:

    Katka, ale jeśli ankieta jest anonimowa, to jak niby twój promotor miałby się domyślić, że ktoś jest na studiach, nie w liceum? Zabójcza intuicja? XD

    Mam nadzieję, że po zakończeniu szkoły, ale przed maturą się liczy.
    W niektórych miejscach brakowało mi trochę rozwinięcia, np. z tym odłączeniem od internetu (na ile), albo czy jak przez długi czas nie mogę śledzić internetu (długo, czyli ile: tydzień, dwa tygodnie, miesiąc, pół roku?). A w zagrożeniach powinno być jeszcze coś o agresji werbalnej, zagrożeniu dla dzieci (nie przez pornografię, ale anonimowych ludzi) na zasadzie pedofilia, rywalizacja (np. żeby dostać więcej lajków pokażę cycki, so awesome), rozpowszechnianie fałszywych informacji/głupich zadań, zbyt szybkiego dorastania (albo próby dorastania) dzieci w sensie społecznym (nie mylić z prywatnym).
    I np. „korzystanie z internetu w nocy” czyli że zarywanie nocy, korzystanie do bardzo późna (22-23, 00-01, 02-04)?

  5. Katka pisze:

    Sharon, jak coś, to możesz pomóc, podsyłając komuś ze szkoły ponadgimnazjalnej XD I czy to uzależnienie… mam nadzieję, że tak, haha, podoba mi się uzależnienie od naszych opek XD

    Kan, przez Was aż zaczynam myśleć, czy aby jakieś ankiety opowiadaniowej nie stworzyć XD Ankiety są faaaajne.

  6. kan pisze:

    drugi rok, jednak nadal czuję szkołę w kościach i tak bardzo lubię ankiety xd dyskryminacja, hahaha :d

  7. Sharon d'Arc pisze:

    Teraz jak gimbaza wychodzi na dwór to narzekają na grafikę i mało rozwinięte questy…
    Ja też chcę wypełnić ankietę T.T Nie fair, jestem na pierwszym roku…. Ewentualnie mogę odpowiadać jakbym była w liceum XD A co do uzależnień… czy czekanie do północy na rozdział co trzeci dzień jest objawem? :D

  8. Katka pisze:

    Another, dziękuję :*

    Tigram, hehehe, so true XD

    Astra, pracę piszę na temat uzależnienia od Internetu właśnie :) Nie wiem jeszcze, czy będzie można ją gdzieś przeczytać, bo na razie powstaje i myślę tylko o tym, by ją obronić XD A i z tego, co mówisz, to Ciebie można by wziąć pod uzależnienie od telefonu konkretnie (kumpela z roku ma właśnie taki temat pracy), to już bardziej specyficzne, choć na pewno połączone z uzależnieniem od samego Internetu. No niemniej, powiem jedno „skąd ja to znaaaam”. Chociaż telefon w moim przypadku takiej roli nie odgrywa, ale mechanizm ten sam. Ważne, że masz też inne zajęcia, a nie zamykasz się myślami tylko i wyłącznie w tym telefonie. Chociaż jeśli czujesz, że Cię to męczy, to może warto spróbować sobie robić coraz dłuższe, stopniowe momenty abstynencji. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pomoc :)

    Adela, nooo, wypełnianie ankiet jest fajne XD Ale niestety, chciałam przeforsować studentów, jednak mój wspaniały promotor nie pozwolił. Smuteczek.

  9. Adela pisze:

    dlaczego studenci nie mogą wypełnić?? ale ja tek bardzo lubię ankiety, moge sobie wyobrazić przecież że ciągle jestem w LO! smuteczek :(

  10. Astra Black pisze:

    Proszę. Mam nadzieję, że pomogłam. Ciekawi mnie na jaki temat piszesz pracę. I czy można będzie ją gdzieś przeczytać. ;)
    Czy jestem uzależniona od internetu? Kiedyś powiedziałabym, że nie. Teraz.. Jestem uzależniona od czytanych opowiadań, ff, a co za tym idzie internetem. Jeśli mam zajęcie potrafię nawet długo wytrzymać. Nie myślę o tym, bo wiem, że nadrobię. Jednak wystarczy chwila i BUM. Jestem uzależniona również od telefonu, bo to na nim czytam. Laptop jest okazjonalny, bo często jestem poza domem, w ruchu. Często prowadzę dwa psy (husky i kundelek), niosę 3-4 siatki zakupów do domu, a telefon w ręce i czytam. Tak, jestem uzależniona. Przyznaję się. Czytanie. Telefon. Internet.
    Czas. Nie wiem jak dokładnie mam to określić. Czytam na necie zawsze i wszędzie, gdzie mogę. Nie wyobrażam sobie telefonu bez internetu, więc mam pakiety. Każda chwila. Droga do szkoły, przerwa, kolejka, każda pora dnia i, niekiedy, nocy. Niestety.
    Nigdy nie przyzwyczaję się do zakupów online, e-booków czy rozmowy przez komunikator. To jest zarezerwowane do rzeczywistego kontaktu. Jednak raczej nie mam dużo czasu. Można powiedzieć, że kradnę go sobie samej. Tak, czytanie w internecie pochłania mnie bez reszty.
    Ostatnio przeprowadziłam na sobie pewien eksperyment. Pożyczyłam siostrze telefon do sklepu. Swój zostawiła w domu, więc miałam kontakt. Dodatkowo miałam obowiązki. Zajmowałam się 5-letnim braciszkiem. Prze pierwsze pół godziny niemal nic się nie działo, ale później. To było okropne i nie chcę tego powtarzać. Niepokój, lęk, rozdrażnienie, osamotnienie, irytacja, złość, smutek, żal i ciągłe myślenie. Wtedy zrozumiałam, że moje uzależnienie od czytania przeniosło się na telefon i internet. Dostęp do internetu z laptopa nie uspokoił mnie ani trochę. Potrzebowałam swojego telefonu.
    Wydaje mi się, że to moja ucieczka, zapomnienie. W świat, który jest mój. W bezpieczeństwo. Życie bez strachu, co pomyślą inni. Ciągle to robię rezygnując z realnego życia osobistego, bo rodzinne, niestety, jest.

    Eh… Rozpisałam się niepotrzebnie. Chyba naprawdę ze mną jest źle.
    Pozdrawiam,
    Astra Black

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s