Never Be The Same – BONUS – Dzieci śpią!

Tak na osłodę w oczekiwaniu na kolejne rozdziały :) Bonusik króciutki, napisany dawno, dawno temu. Jak szybko zauważycie, realia są nieco zmienione. Mamy nadzieję, że się spodoba :) Miłego czytania, ludki!

*****

David ziewnął, wchodząc do sypialni, którą dzielił z Shanem. Był w samych spodniach od garnituru i rozpiętej koszuli.
— Położyłem już dzieciaki. Śpią smacznie — stwierdził, siadając ciężko na łóżku.
Shane, który siedział na parapecie wyłącznie w bokserkach, skinął głową i popił puszkę piwa.
— Zmęczony jesteś? — spytał, patrząc na mężczyznę badawczo, a ten też zerknął na kochanka.
— Trochę, a co?
Shane uśmiechnął się groźnie znad puszki.
— Bo chcę cię przelecieć — odparł niskim głosem.
David prychnął pod nosem niezrażony.
— Bo delikatniej się tego przekazać nie dało?
Shane zarechotał cicho, dopijając piwo.
— Po co?
— Bo tak — fuknął i położył się plecami na łóżku z nogami nadal na podłodze. Zaczął rozpinać pasek od spodni.
Shane oblizał się na ten widok i odłożył puszkę na parapet, ruszając do niego. Pochylił się, kładąc dłoń z boku jego głowy, a drugą położył na jego pasku.
— Pomóc? — zamruczał groźnie.
David wydął wargi i sam rozpiął szybko swój pasek.
— Nie. Radzę sobie.
Shane zaśmiał się i położył mu dłoń na klatce piersiowej, przyciskając go bardziej do materaca. Pochylił się i liznął jego sutek.
— Mam dzisiaj dla ciebie niespodziankę — zamruczał.
Starszy mężczyzna przewrócił oczami lekceważąco, mimo że pieszczota była przyjemna.
— Co znowu?
— Zobaczysz. — Wyszczerzył się groźnie Shane, ściskając go przez bieliznę za krocze.
David syknął cicho i pchnął go w ramię.
— Gadaj — zażądał.
Shane uśmiechnął się i pocałował go agresywnie w usta, ale równie szybko wstał i podszedł do plecaka, w którym dzisiaj coś przyniósł do mieszkania. Kucnął przy nim, zaczynając w nim grzebać.
— Kupiłem ci coś — rzucił przy tym.
David podniósł się na łóżku. Zmarszczył brwi, patrząc na niego zaciekawiony. Shane wreszcie się uniósł i odwrócił do niego przodem. Uśmiechnął się złowieszczo, trzymając w ręce średniej wielkości dildo. Przyłożył je do ust, polizał i spytał:
— Podoba ci się?
David skrzywił się nerwowo.
— Po cholerę ci on? — odetchnął.
Shane ruszył do Davida powoli, przesuwając palcami po zabawce.
— Zdejmij spodnie, to się dowiesz — zamruczał groźnie.
David odetchnął ponownie ciężej. Serce biło mu niezwykle szybko.
— Nie…
Chłopak wreszcie stanął przy łóżku i pochylił się do niego. Spojrzał mu poważnie w oczy.
— Nie chcesz zrzucać spodni? To chcesz go do ust? — spytał, przesuwając końcem zabawki po jego wargach.
David strzelił go w rękę.
— Nie będę ci się do tego wystawiał — odparł twardo, mimo że miał już rumieńce na twarzy. Do tego taki pomysł, kiedy dzieciaki spały za ścianą… Wariował przy tym chłopaku.
— Nie musisz. Wezmę sobie — zamruczał Shane, odkładając na bok dildo i zmiażdżył jego usta w gwałtownym pocałunku, zaczynając mu przy tym niemalże zdzierać spodnie.
David nie pomagał mu. Lubił, jak chłopak tak go bierze, do tego świadomość, że mieli ustalony znak i że ten się zatrzyma, jak tylko będzie chciał… Czuł się dziwnie bezpiecznie, mimo że serce waliło mu z nerwów.
Po chwili leżał już w samej rozpiętej koszuli i spodniach w kostkach. Shane aż zawarczał groźnie w jego usta z podniecenia i chwycił jego dolną wargę w zęby, zasysając się na niej lekko. A David mógł poczuć przy tym, jak wsuwają się pod niego jego duże ręce i ściskają go mocno za tyłek. Wyprężył się pod nim odruchowo. Szarpnął się jednak i popatrzył mu butnie w oczy z lekkim uśmieszkiem.
— Skurwysyn.
— Jeszcze zobaczysz skurwysyna — odparł Shane groźnie, szarpiąc go nagle za ramię i odwracając na brzuch. Ścisnął mocno jego pośladek, niemal boleśnie. Były takie apetyczne. Aż się oblizał.
David jękną, ale szybko zagryzł dolną wargę, żeby nie być za głośno.
— Spieprzaj ze mnie — warknął. Tak, miał ochotę na coś takiego. Zmęczenie odpłynęło zupełnie.
— Spokojnie, nie mnie najpierw dostaniesz — odparł Shane i ugryzł go w kark. — Najpierw przelecę cię zabawka — wymruczał mu do ucha.
David aż zamarł. Niemal o niej zapomniał. Shane zaśmiał się złowieszczo, wywołując na jego plecach ciarki. Zdjął mu koszulę i, trzymając go za kark przy materacu, drugą dłonią rozchylił mu pośladki. Spojrzał na szparkę, jakby ją oceniał.
— Myślę, że z chęcią przyjmiesz go całego.
David wierzgnął pod nim, ale w efekcie tylko bardziej wypiął pośladki. Czuł się taki zależny od tego chłopaka. Ta jego siła…
— Chyba go tam nie wepchniesz?
— Wepchnę. Przerucham — mówił Shane, sięgając do szafki przy łóżku po nawilżenie, nie puszczając jego karku. — A jak już będziesz jęczał, kiedy zabawka poużywa sobie na twojej dupie, wyjmę go i przerucham cię tak, że odlecisz — skończył, wyciskając mu żel prosto na szparkę.
David przełknął ślinę i zaśmiał się wymuszenie.
— Tak? A jak dojdę tylko od tego jebanego plastiku? Nie będziesz o niego zazdrosny?
— A co, taka z ciebie suczka, że ci zabawka wystarczy? Hm… może masturbujesz się plastikowym fiutem, jak nie widzę, co? — odparł Shane, nawilżając jeszcze dildo. Był dzisiaj bardzo wulgarny. Nawet jak na siebie. Ale czasami po prostu tak miał, a David już się do tego przyzwyczaił. Choć teraz i tak prychnął oburzony.
— Nie. Skąd taki pomysł? Sam praktykujesz? — zakpił, podjudzając go jeszcze bardziej. Chciał, żeby Shane całkowicie poddał się swoim chorym pomysłom.
— Ja? Nie, wolę prawdziwe kutasy — prychnął chłopak, przycisnął go mocniej za kark do łóżka, a w drugą dłoń chwycił dildo i naparł na jego wejście, wsuwając je sukcesywnie.
David zajęczał, zapominając o odpowiedzi. Nie kochali się od dwóch dni, a do tego Shane zaczął wsuwać w niego to bez niczego uprzednio. Zaczął uciekać tyłkiem, nie mogąc inaczej się ruszyć.
— Leż spokojnie — warknął Shane i wcisnął w niego kolejne centymetry. — Twoja dziura aż błaga o więcej tego plastiku. — Zarechotał, puszczając nagle jego kark i klepnął go boleśnie w pośladek.
David aż pisnął i szybko zatkał sobie dłońmi usta. Czuł się taki rozpychany. Podkulił pod siebie kolana. I od razu poczuł, jak Shane wcisnął w niego gwałtownie ostatnie centymetry, rzeczywiście wypełniając go całego zabawką. Aż zaszkliły mu się oczy i złapał szybko powietrze. Nie dość, że czuł, że jest na granicy nieznośnego bólu, to jeszcze ta świadomość, że był sztywny. Podniecił się czymś takim strasznie.
Shane zakręcił dildem, jakby chciał go lepiej umiejscowić i chwycił nagle Davida za szczękę, odwracając jego głowę i wpijając się w jego usta.
— Jesteś zajebiście seksowny, a teraz niech twoja dupa trzyma tą zabawkę, bo muszę po coś skoczyć — wymruczał w jego usta i wstał.
David jęknął cały zaróżowiony. Drżącą dłonią sięgnął do tyłu na swój tyłek. Wymacał między swoimi pośladkami twardy, śliski i dość chłodny koniec dildo. Aż się zacisnął, a zabawka delikatnie się z niego wysunęła. Odetchnął ciężej i dopchnął ją z powrotem.
Shane w tym czasie grzebał w swoim plecaku, aż wreszcie znalazł, czego szukał. Odwrócił się i spojrzał na Davida. Wciąż miał spodnie w kostkach i zabawkę w dupie. Kurwa — pomyślał i aż się oblizał.
Podszedł do niego i pogłaskał niemalże pieszczotliwie po tyłeczku. David od razu cofnął dłoń ze swoich pośladków. Był wypięty do niego jak ostatnia dziwka.
— Nie macaj mnie jak swojej własności — syknął. Policzki aż go piekły.
— Jesteś teraz moją własnością, więc mogę robić z twoją dupą, co chcę — warknął Shane i klepnął go mocno w tyłek, aż plasnęło, a czerwony ślad zaczął szybko powstawać.
David wgryzł się w swoją rękę. O tak! Lepiej.
— Nie piszcz za głośno, bo dzieci usłyszą. — Zaśmiał się Shane, zdejmując mu do końca spodnie i odwrócił go gwałtownie na plecy, a kiedy dildo się przy tym nieco wysunęło, sięgnął pomiędzy jego nogami i wepchnął je mocno z powrotem.
David jęknął, tłumiąc to obiema dłońmi. Jego penis był sztywny i zaczerwieniony. Shane zaśmiał się i pstryknął go palcami. Zaraz potem rzucił Davidowi złowieszcze spojrzenie i założył mu cock-ring, obejmując nim też jądra. Aż się wyszczerzył. Jak mu ślicznie pasowała ta różowa gumeczka.
David spojrzał w dół na swojego penisa. Przełknął ślinę.
— Skurczybyk — skomentował, wiedząc, że teraz tak łatwo i szybko nie dojdzie.
— Teraz dojdziesz dopiero od mojego chuja — wymruczał Shane i liznął jego sztywnego penisa, chwytając nagle jego nogę i zadzierając ją wysoko. Spojrzał na jego dupę. — Jak tam? Już pulsujesz na tym sztucznym kutasie?
David pokrył się jeszcze mocniejszym rumieńcem.
— Nie możesz wiedzieć — prychnął.
Shane tylko uśmiechnął się, widząc jego reakcję.
— Nie opowiesz mi? — spytał, sięgając do końcówki dilda i poruszył nim, wbijając za każdym razem najgłębiej jak mógł.
David zakrył usta, jęcząc spazmatycznie i odchylając głowę do tyłu. Jego penis aż zadrżał. Shane, nie przerywając posuwania go za pomocą zabawki, chwycił drugą dłonią za szczękę, uprzednio odsuwając jego rękę od ust.
— Powiedz, co czujesz — rozkazał.
David zasapał i chwycił kilka głębszych oddechów, żeby się uspokoić i nie jęczeć za głośno. Nie chciał obudzić dzieciaków.
— Sha… ah, Shane, zostaw… dzieci — jęknął, nie mogąc się powstrzymać i starając jakoś zepchnąć jego dłoń.
Ten jednak trzymał go mocno.
— Pozwolę ci zamknąć usta dopiero, kiedy mi powiesz, co czujesz — odparł Shane i poruszył szybciej i mocniej dildem w jego tyłku.
David aż pisnął, kiedy ten wszedł w niego wyjątkowo mocno.
— O Boże… Boże… kurwa, jest mocno. Jest… jest taki twardy i… — zaciął się, nie umiejąc opisać uczucia sztuczności dilda.
— Lepszy niż prawdziwy chuj? — zakpił Shane, puszczając jego szczękę i zadzierając mu wyżej nogę, żeby dildo dało się głębiej wepchnąć, co od razu uczynił.
— Nieeee…. — zakwilił, chwytając od razu swoje usta, żeby się samemu zakneblować. Och, nie, to było dobre, ale w porównaniu z gorącym, pulsującym chujem Shene’a było żałosną podróbką.
Chłopak zakręcił dildem w jego dupci i przytrzymał je głęboko.
— Chciałbyś już mojego? — wychrypiał mu przy uchu, pochylając się. Sam już był skrajnie podniecony tą sytuacją, a nawet nie dotknął swojego kutasa.
David zacisnął oczy i pokiwał szybko głową. Był cały roztrzęsiony, a penis aż go bolał. Shane, nie mogąc już czekać, wyciągnął gwałtownie z niego zabawkę i odrzucił na podłogę. Zdjął szybko swoje bokserki i chwycił go pod kolanami, zadzierając mu nogi.
— Teraz dopiero twoja dupa zobaczy, jak może mieć dobrze — warknął i wsunął się jednym ruchem w jego rozluźnione wnętrze.
David aż kwiknął, wierzgając nogami. Zrobiło mu się słabo, kiedy poczuł ten ogrom kochanka w sobie. Był taki wielki i gorący. Kilka łez wypłynęło mu spod zaciśniętych powiek.
Shane nie dał mu ani chwili na przyzwyczajenie się do jego chuja, zaczynając go mocno i równomiernie posuwać. Wpatrywał się przy tym intensywnie w jego twarz. Ten drań go tak strasznie podniecał. W seksie czasami odsłaniał się tak zupełnie na niego. To było niesamowite, głównie w kontraście z tym, jaki twardy i zacięty był na co dzień.
— Shaaane… — zapiszczał słabo, otwierając jedno oko. Był cały czerwony na twarzy, a palce, którymi miał zasłaniać usta przed okrzykami, były całe w jego ślinie.
Chłopak aż stęknął, widząc go takiego. Pochylił się do niego, odsuwając mu dłoń od ust i pocałował go agresywnie. Siłą rzeczy zgiął go przy tym w pół, niemal wypompowując z niego powietrze.
Tak! O to chodziło Davidowi. Chciał jego ust. Oddał pocałunek zachłannie, oplatając chciwie rękoma kark kochanka. Shane zamruczał groźnie w pocałunek, bujając się z nim mocno, aż łóżko trzeszczało. Pożerał jego usta, czując, że za chwilę w nim dojdzie. David do tego był już pod nim półprzytomny ze zmęczenia i przyjemności. Pojękiwał co jakiś czas w jego usta.
Wreszcie Shane oderwał się od jego ust i stęknął gardłowo, dobijając się w ostatnich, chaotycznych ruchach, by zwieńczyć to mocnym wytryskiem, wyjątkowo głęboko. David zachłysnął się pod nim powietrzem. Jego penis sterczał sztywno między ich ciałami. Czerwony, nabrzmiały i obolały.
Chłopak nad nim, nie wysunąwszy się z niego, położył dłoń na jego kutasie, zaczynając go szybko masturbować. Sam dyszał głośno, popatrując na swojego seksownego kochanka. Ten już z ledwością pojękiwał wycieńczony. W końcu z chrapliwym jękiem doszedł na swoją klatkę piersiową i brzuch. Oczy same mu się zamykały.
Shane pochylił się i polizał jego tors, zlizując trochę spermy. Potem jednak zdjął mu gumkę z penisa i położył się przy nim. Pocałował go w zarumieniony policzek.
— Seksowny drań — zamruczał z uśmiechem.
David już nie odpowiedział. Był zbyt wycieńczony. Uśmiechnął się tylko kącikiem ust i zasnął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

19 thoughts on “Never Be The Same – BONUS – Dzieci śpią!

  1. Damiann pisze:

    ,,Był cały czerwony na twarzy, a place, którymi miał zasłaniać usta przed okrzykami, były całe w jego ślinie.” ,,palce”
    Uuuuu, a co ja tu za bladzik sprzed 3 lat znalazlem? xDDD

  2. Katka pisze:

    Basia, och, to już dla mnie dawne czasy, kiedy pisałam Shane’a, ale i tak mi się jakoś nagle po tym komentarzu włączył i chętnie by przeleciał Davida XD A z dziećmi za ścianą to zawsze niebezpieczne, hehehe.

  3. Basia pisze:

    Hej,
    och tak, rewelacja… seks w ich wykonaniu jest zawsze rewelacyjny, no a tej jeszcze był taki hardcorowy… do teko dzieci za ścianą…. jakie szczęście, ze nie wpadły na pomysł aby pójść do ojca ;]
    weny…
    Pozdrawiam serdecznie i gorąco

  4. Katka pisze:

    Tigram, widzę, że odświeżasz sobie pamięć starociami, haha :D Jak wena jest, to ją łap, przywiąż do biurka i TWÓRZ! :D

  5. Shivunia pisze:

    Gordon >> Czasami jak widać da się coś sprowadzić myślami… chociaż częściowo ;) „Gdyby nie Shane to bym sie zatrudnil jako nianka i z Davidem baraszkowal ;p” – to było by w sumie erm „ciekawe” zdradzać żonę, a potem jeszcze osobę z którą się ją zdradzało XD

    Tigram >> Niom ;3

  6. Gordon pisze:

    Whoa, nie na darmo tak ostatnio myslalem o Davidzie branym na biurku xD Tu moze i nie na biurku ale niby tak malo tekstu a juz sie goraco zrobilo ;p Zapomnialem juz jak ten gosc mnie jara. Gdyby nie Shane to bym sie zatrudnil jako nianka i z Davidem baraszkowal ;p Ale co ja im tam bede mieszal. Seks na serio zajebisty, bo lubie ich w ostrej wersji. Moment dnia byl jak David sobie wepchnal zabawke z powrotem. Ostro.

  7. Floo pisze:

    O jaaaaaaa @o@
    Ale super gorąco! Normalnie seksi :D
    Bonusik miodzio, szkoda że dzieciaczki nie weszły XD

  8. Katka pisze:

    Yaoistka, bonusy mają to do siebie, że powstają w wyniku „o napiszmy to!” i zwykle „to” jest bardzo precyzyjne. W tym wypadku „tym” był „seks z dildo”. I takie sceny powstają z myślą „do szuflady”, więc nie rozdrabniamy się specjalnie na całą otoczkę, tylko piszemy stricte „to”. Ale nagmatwałam, ale mam nadzieję, że zrozumiale XD Choć domyślam się, że miło by było poczytać o ich tatusiowaniu :)

    Margo, haha, to z nich obu chyba w takim razie są perwersy XD Skoro i jeden i drugi to lubi. Tylko jeden się przyznaje, a drugi nie XD Cóż, najważniejsze i tak, że Shane wie, że Davidowi się podoba :)

    Elis, „Kocham facetów na co dzień twardych, chodzących w garniturach, a w łóżku poddających się dominującemu partnerowi.” – taaaaak, coś w tym jest. Też to strasznie lubię. Taka zmiana roli i postawy. Mrrr, aż się gorąco robi, hehe.

    KinHi, tęskno za nimi, tęskno, więc mam nadzieję, że bonusik troszkę pomógł :) A co do Jima i Walta… hehe, a przyznam się, że właśnie skończyłam tworzyć „coś” w kierunku ich side story :) Nadejdzie niewątpliwie :)

  9. KinHi pisze:

    Bardzo lubiłam to opowiadanie i muszę przyznać że tęskniłam za parą Davida i Shane ale…
    Brakuje mi również nieśmiałego nauczyciela Jima i rozkosznego prawnika Walta

  10. Elis pisze:

    Lubię… Co ja mówię kocham takiego Davida. Shane potrafi otworzyć go całkowicie. Kocham facetów na co dzień twardych, chodzących w garniturach, a w łóżku poddających się dominującemu partnerowi.
    Bonus świetny. Dzięki dziewczyny. Tylko fakt szkoda, że nie było pokazane jak obaj bawią się w tatusiów. :)

  11. Margo pisze:

    Zgadzam się :) Bonusik wymiata… David i Shane powracają…aż się ciepło człowiekowi robi. Ale z Shane’a pervert…a David mimo że bardzo ma ochotę na coś dzikiego to się nie przyzna haha:)
    bosko:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s